StartWszystkie wpisyPorady językoweO nazwach wsie mleko, wsie jaja

Jak wiadomo, od wyrazu „wieś” poprawnie utworzoną formą przymiotnikową jest słowo „wiejski”. Nasi przodkowie mówili jeszcze „wieśny”. Wyrazów „wsi” („wsia”,„wsie”) nigdy w polszczyźnie nie było...

Pamiętam doskonale historię sprzed 6-7 lat, kiedy to w sieci supermarketów „Tesco” w całym kraju sprzedawano „Wsie jaja” (z dopiskiem angielskiego eggs i słów kategoria wagowa XL) w atrakcyjnym, zielonym opakowaniu, ze zdjęciem jajka leżącego na ściółce.

Podniósł się wtedy krzyk, że „Tesco” wprowadza ludzi w błąd, gdyż nie są to jajka pochodzące z hodowli ściółkowej, lecz z hodowli klatkowej. Skargi konsumentów odniosły skutek, inspektorzy handlowi nakazali producentowi zmianę zdjęcia jajka na opakowaniu.

Pojawiła się jednak wtedy i druga kwestia, równie ważna, językowa, użycia słowa wsie… Otóż jakiś samozwańczy „spec” od nazw handlowych produktów spożywczych i towarów zatrudniony przez dostawcę jajek (niestety, nie pamiętam, kto nim był…) nie wiedzieć dlaczego posłużył się przymiotnikiem (jakie?) wsie, budząc konsternację dużej części rodaków uczulonych na zaśmiecanie polszczyzny.

Napisałem nie wiedzieć czemu…, ale z całą pewnością pomysł, żeby na opakowaniu tekturowym umieścić napis „Wsie jaja”, świadomie i głęboko przemyślano. Chodziło o tani chwyt marketingowy, by krótki, nośny, czteroliterowy napis wsie natychmiast kojarzył się kupującym ze słowem wieś. Wiadomo przecież nie od dziś, że wszystko, co wyhodowane czy wyprodukowane u gospodyń i gospodarzy na wsi, na naturalnych składnikach czy nawozie, a nie sztucznie i w wielkościach hurtowych na fermie, bywa o wiele lepsze, zdrowsze, smaczniejsze.

Nie mam wątpliwości, że „fachowcy” od reklamy i marketingu sprytnego producenta doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że określenie (jakie) wsie (jaja) jest błędne, że wywoła złośliwe uwagi i komentarze, a może nawet uśmiech na twarzy kupujących, a przede wszystkim językoznawców.

„Nie szkodzi, ową krytykę przyjmiemy, najważniejsze żeby ludzie kupowali nasze jajka” – tak z pewnością pomyślano w zaciszu gabinetów.

Nie mogę tylko do dzisiaj zrozumieć, dlaczego również „Tesco” dało się na to nabrać i sygnowało nazwę Wsie jaja na opakowaniu własnym logo…

Nie pamiętam, jak to się skończyło. Wsich jaj nie widziałem już później na półkach sklepowych ani w „Tesco”, ani gdzie indziej. Prawdopodobnie producent wycofał się z wątpliwej kampanii reklamowej, chociaż zdaje się poszedł jeszcze za ciosem i wkrótce wypuścił na rynek… „Wsie mleko”charakteryzujące się tym, że na opakowaniu widniał napis: zawiera 3,8 proc. tłuszczu.

Wszelkie eksperymenty ludzi odpowiedzialnych w różnych firmach za nazywanie produktów i towarów i wprowadzanie do obiegu publicznego sformułowań typu wsie jaja, wsie mleko, a w PRL-uzwis męski ozdobny albo zwis męski elegancki (czyli ‘krawat’) czy trójkąt męski (inaczej ‘slipy’) lub cókier (celowo błędna pisownia przez ó) kończą się na szczęście niepowodzeniem.

Jak wiadomo, od wyrazu wieś poprawnie utworzoną formą przymiotnikową jest słowo wiejski. Zawsze powie się bądź napisze wiejskie powietrze, gospodarstwo, podwórze, środowisko, jadło;wiejskie produkty (np. chleb, śmietana, jaja); wiejski zwyczaj, wiejski chłopak; wiejska kiełbasa, wiejska strzecha.

Przed wiekami posługiwano się jednak inną postacią tego wyrazu – wieśski. Ostatecznie jednak trudna artykulacyjnie zbitka głoskowa -śs- przekształciła się w łatwiejsze do wymówienia połączenie -js-, stąd obowiązujące od dawna brzmienie i pisownia wiejski (ten sam proces zaszedł w wyrazach typu miejsce, dawniej mieśćce, czy zamojski, pierwotnie zamośćski).

Dodam, że staropolszczyzna znała też drugie określenie wywiedzione od słowa wieś – przymiotnik wieśny (był wieśny pies, była wieśna baba, wieśna chata), o wiele ładniejsze od współczesnego, negatywnie nacechowanego, pogardliwego, ironicznego przymiotnika wsiowy. O wsim psie czy wsiej babie nie było nigdy mowy. Przyrostkiem -i (oraz -y) owszem, tworzyło się derywaty, jednak wyłącznie od rzeczowników żywotnych. Do dzisiaj są w użyciu przymiotniki psi, strusi, kozi, rybi, indyczy itp. (np. psi węch, rybi zapach).

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry