Jest to jedno słowo w dwóch wariantach. Kiedyś był jeszcze agient

– Proszę  o autorytatywną odpowiedź, czy dawno temu wyrazy „agent” i „ajent” znaczyły to samo. Jeśli tak rzeczywiście było, to interesuje mnie, kiedy nastąpiło zróżnicowanie semantyczne tych słów i dlaczego do tego doszło (e-mail otrzymany od internautki).

Agent i ajent to dwa warianty tego samego słowa wywodzącego się z latynizmu agens, agentis (dosł. ‘działający’). Za podstawę formy polskiej wzięliśmy dopełniacz agentis i przez odcięcie końcowego -is utworzyliśmy rodzimy rzeczownik rodzaju męskiego agent.

Warto wiedzieć, że słowo agent nie od razu pojawiło się w obiegu. Jeszcze Słownik języka polskiego (tzw. warszawski) Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego z1900 roku (t. I, s. 13) zamieszczał wyłącznie hasło agient, ajent.

Stało się tak dlatego, że mniej więcej na początku XIV stulecia w naszym języku zaszło zjawisko fonetyczne nazwane przez językoznawców IV polską palatalizacją (od łac. palatum ‘podniebienie’). W wyniku tego procesu spółgłoskę twardą w wyrazach z początkowym ke-, ge– (zarówno rodzimych, jak i pochodzenia obcego) zaczęto wymawiać miękko pod wpływem sąsiadującej z nimi samogłoski.

W ten oto sposób z czasem upowszechniły się wyrazy kiełbasa, kielich, kielnia, kieł, rakieta, a także gienerał, inteligient, zgiełk itp. zarówno w mowie, jak i piśmie.

To właśnie wskutek opisanego wyżej procesu weszła do obiegu również forma agient, a następnie ajent, gdyż miękkie g’ uprościło się jeszcze do j. Przez jakiś czas nasi przodkowie posługiwali się więc określeniami agient, agientka, agiencja, agienda, agientura, agiencyjny, agienturowy, a obocznie ajent, ajentka, ajencja, ajenda, ajentura, ajencyjny, ajenturowy.

Z biegiem lat formy z gie- powoli zaczęły odchodzić w przeszłość na rzecz łatwiejszych w artykulacji form z jotą (je-). Oto, jak 123 lata temu słownik warszawski wyjaśniał znaczenie hasła agient, ajent: 1. ‘sprawujący cudze interesa, wyręczyciel, mekler, pośrednik handlowy, negocjant, reprezentant, przedstawiciel, urzędnik’, 2. w dyplomacji: ‘niższy przedstawiciel dworu monarszego za granicą’, 3. ‘aplikant w palestrze przy sądach kształcący się na adwokata, sekretarz patrona; palestrant’.

Kiedy wydawało się, że na dobre upowszechnią się wyrazy ajent, ajencja, ajencyjny itd., podczas wielkiej reformy ortografii z lat 1934-1935 odezwały się głosy, że nie wszystkie twory pochodzenia obcego z początkową sylabą ke-, ge- powinny być wymawiane miękko i tak samo zapisywane.

Zaakceptowano palatalizację jedynie w zapożyczeniach dobrze już zaadaptowanych w polszczyźnie, np. kielich (niem. Kelch), kielnia (niem. Kelle), kierat (niem. Kehrrad), kiermasz (niem. Kirchmesse), Algieria (niem. Algerien), giemza (niem. Gemse) itp.

Odrzucono ją zaś w wyrazach: algebra (niem. Algebra), geografia (niem. Geographie), geneza (niem. Geneser), generał (niem. General), geniusz (niem. Genius), gest (niem. Geste), inteligencja (niem. Inteligenz), kefir (niem. Kefir), kelner (niem. Kelner) itp.

Wtedy przypomniano sobie także o słowie agent pochodzenia łacińskiego (agens, –tis), który we wszystkich prawie językach był wymawiany i zapisywany z ge– (por. niem. Agent, ang. agent, wł., hisz. agente, szw. agent). I przywrócono je polszczyźnie.

Dziś funkcjonuje i agent, i ajent. Pierwszy nazywa 1. ‘przedstawiciela firmy pośredniczącego w zawieraniu umów’, 2. ‘osobę zatrudnioną przez artystę lub pisarza, inaczej menedżera albo impresaria), 3. ‘pracownika wywiadu’, 4. ‘tajnego pracownika policji lub służb specjalnych’.

Ajent oznacza ‘dzierżawcę placówki handlowej lub usługowej’.

MACIEJ  MALINOWSKI

1 komentarz

Skomentuj

Scroll to Top