StartWszystkie wpisyPorady językoweObejrzeć i oglądnąć

Choć czasowniki „oglądnąć”, „zaglądnąć” i inne są regularnymi odpowiednikami dokonanymi czasowników niedokonanych „oglądać”, „zaglądać”, wciąż bywają w starannej polszczyźnie kwestionowane. Czas to zmienić…

W listach i e-mailach kierowanych do mnie pytają Państwo (np. k***ni@****.com ka****x@****.com) o czasowniki oglądnąć, zaglądnąć. Czy staranna polszczyzna dopuszcza je już do użycia i uznaje za równorzędne z formami obejrzeć, zajrzeć?

Dyskusja o tym, jak traktować czasowniki oglądnąć, zaglądnąć (i inne o podstawie słowotwórczej –glądnąć, a więc doglądnąć, wglądnąć, wyglądnąć, zaglądnąć, oglądnąć się, przyglądnąć się,rozglądnąć się), nie ustaje… od przedwojnia.

Jedni lingwiści, głównie ci wywodzący się z południa Polski i Kresów Wschodnich, z uporem ich wówczas bronili, twierdząc, że stanowią odpowiedniki czasowników niedokonanych oglądać, zaglądać, inni, ci z Warszawy i Poznania, jednoznacznie uważali je za twory regionalne i stali na stanowisku, że w języku literackim muszą być zastępowane formami obejrzeć, zajrzeć.

Silniejsze okazały się argumenty tych drugich, dlatego w 11-tomowym Słowniku języka polskiego PWN z lat 1958-1969 czasownik oglądnąć opatrzono kwalifikatorem: przestarzały, dziś regionalny, a zainteresowanych odsyłano do hasła obejrzeć.

Rzecz jasna, znalazło to później odzwierciedlenie w słownikach poprawnej polszczyzny (z 1937 r., 1973 r. i 1999 r.), w których podtrzymano negatywną opinię o formach oglądnąć, zaglądnąć (nawiasem mówiąc, autor pierwszego słownika ortoepicznego z 1937 r. Stanisław Szober pisał tak: oglądać niedok. – oglądnąć dok. prowincjonalizm przez najlepszych pisarzy nie używany.

Dlaczego zatem, mimo że czasowniki oglądnąć, zaglądnąć są regularnymi odpowiednikami dokonanymi czasowników niedokonanych oglądać, zaglądać, wciąż bywają w starannej polszczyźnie kwestionowane?

Dlaczego ciągle za wzorcowe uważa się pary wyrazowe oglądać – obejrzeć czy zaglądać – zajrzeć?

Może by jednak należało nieco złagodzić owo stanowisko normatywne w tej kwestii…

Wszystkich opowiadających się za traktowaniem czasowników oglądnąć, zaglądnąć jako błędnych (zastrzegam się, że sam mówię i piszę obejrzeć, zajrzeć) informuję, że pierwotnie istniały dwie pary aspektowe: obejrzeć i obzierać oraz oglądać i oglądewać (oglądywać) albo oględować (oględywać), notowane chociażby przez Słownik języka polskiego (tzw. warszawski), t. III z 1904 r., s. 539, i s. 706).

Obejrzeć i obzierać wywodziły się odpowiednio od zapomnianego już dziś czasownika dokonanego źrzeć (‘patrzeć, widzieć’; w formach osobowych głoska ź przeszła później w j) i od czasownika niedokonanego zierać.

Jak widać, początkowo w ogóle nie istniał czasownik niedokonany oglądać, funkcjonował natomiast czasownik… dokonany oglądać wywodzący się od słowa glądać (‘bacznie patrzeć, widzieć’; zamieszczał go Słownik języka polskiego, tzw. wileński, z 1861 r., t. I, s. 346, od którego forma niedokonana brzmiała glądewać lub glądywać albo ględować lub ględywać).

Jak łatwo się domyślić, wkrótce doszło do wymieszania się wszystkich tych form, czemu sprzyjało zniknięcie z polszczyzny czasowników źrzeć i glądać (znaczących właściwie to samo).

W całym tym zamieszaniu nasi przodkowie wzięli słowo oglądać za postać niedokonaną (ze względu na wygłosowe-ać) i w ten sposób urodziła się jego postać dokonana oglądnąć, jakżeż poprawna i regularna.

Niestety, miała jedną wadę – była niezbyt wygodna fonetycznie ze względu na trudne do wymówienia sylaby [glą-dną], dlatego postawiono ostatecznie na obejrzeć i zestawiono ją z czasownikiem niedokonanym oglądać .

A zatem to, że za wzorcowe uchodzi dziś mówienie i pisanie obejrzeć – oglądać (a także zaglądaćzajrzeć itp.), jest kwestią… czysto umowną, trochę nam w przeszłości narzuconą.

Według mnie niepotrzebnie przeforsowano, że ma być oglądać – obejrzeć, a nie oglądać – oglądnąć. Dziś pora chyba to naprawić i uznać formę oglądnąć (i inne) za dopuszczalną w starannej polszczyźnie…

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry