StartWszystkie wpisyPorady językoweI meczów, i meczy

Owa oboczność powinna zostać odnotowana w nowo wydawanych słownikach (tak jak smeczów i smeczyskeczów i skeczy, sandwiczów i sandwiczy)

Przy okazji mistrzostw świata w piłce nożnej rozgrywanych w Rosji odżyła kwestia gramatyczna, która forma dopełniacza lm. słowa mecz jest poprawna: meczy czy meczów?

– Jedni twierdzą, że trzeba mówić i pisać wyłącznie „meczów”, bo tak podają słowniki, inni dopuszczają także formę „meczy” i nie uważają jej za błąd. Proszę mi wyjaśnić, jak to w końcu z tymi „meczami” jest (e-mail od internauty; szczegółowe dane do wiadomości mojej i redakcji).

 Tak, to prawda, że w słownikach języka polskiego znajdziemy prawie zawsze formę pluralną meczów, a Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Andrzeja Markowskiego (Warszawa 2004, s. 527) wręcz przestrzega nas przed mówieniem i pisaniem (kogo? czego?) meczy.

Sprawa nie jest jednak tym razem tak oczywista, jak by się z pozoru wydawało, i tym razem można zakwestionować arbitralne stanowisko leksykografów w tej kwestii.

Być może część z Państwa pamięta moją opinię sprzed dwóch lat na ten temat. Już wtedy apelowałem o dopuszczenie do użytku dopełniacza meczy przynajmniej w polszczyźnie potocznej, a w przyszłości być może o uznanie go nawet za oboczność formy meczów w normie wzorcowej.

I wcale nie chodziło mi o to, że tak właśnie – meczy – mówi duża część użytkowników polszczyzny (młodzież, kibice piłkarscy itd.), ale że z punktu widzenia systemu językowego (gramatycznego) polszczyzny owej formie nie da się niczego zarzucić.

Wskazałem na to, że wiele przecież innych rzeczowników rodzaju męskiego kończących się na -cz przyjmuje w dopełniaczu lm. formę fleksyjną z -y (np. miecze – mieczy, mlecze – mleczy, klucze – kluczy).

Przypomniałem jednocześnie, że zakończenie -y w przywołanych rzeczownikach wzięło się z tego, iż przed wiekami spółgłoska cz była miękka i gdyby tak zostało, wyrazy miecz czy mlecz musiałyby mieć do dzisiaj w dopełniaczu pluralne formy z -i (mieczi, mleczi), jak to się dzieje w miękkich rzeczownikach koń, słoń czy gość (koni, słoni, gości).

Ale głoska cz stwardniała, a to pociągnęło za sobą przejście -i w -y. Dlatego poprawne są dzisiaj formy mieczy i mleczy.

Rzecz jasna, owo opisane przeze mnie historyczne zjawisko fonetyczne nie mogło objąć rzeczownika mecz, niebędącego przecież tworem rodzimym , lecz pożyczką z języka angielskiego (match).

Ów wyraz jest stosunkowo młody, w słownikach odnotowano go dopiero pod koniec lat 30. (np. w Słowniku wyrazów obcych M. Arcta, Warszawa 1936, s. 193 i 195), i dlatego objęła go od razu reguła mówiąca o tym, że rzeczowniki twardotematowe powinny mieć w dopełniaczu lm. końcówkę -ów (a nie: -y).

Proszę mi wierzyć, że byłbym pierwszą osobą opowiadającą się bezwzględnie za końcówką ów w formie dopełniaczowej meczów i obligatoryjnym jej egzekwowaniem w mowie i piśmie ludzi, gdyby nie to, że leksykografowie pokpili sprawę, jeśli chodzi o jednakowe traktowanie wszystkich wyrazów zapożyczonych z angielszczyzny kończących się na -cz.

Otóż nieoczekiwanie wprowadzili oni oboczność -y/-ów w wyrazach skecz (‘scenka o żartobliwej treści w kabarecie’), smecz (ang. smash ‘silne zbicie piłki w tenisie czy w badmintonie’), trencz (ang. trench coat ‘nieprzemakalny płaszcz’) czy sandwicz (ang. sandwich ‘kanapka z dwóch złożonych razem kawałków chleba lub bułki’).

Możemy mówić i pisać zarówno skeczy, jak i skeczów, smeczy i smeczów, trenczy i trenczów, sandwiczy i sandwiczów. Czyż więc i podwójnych form pluralnych meczy i meczów nie powinno się per analogiam zaakceptować w wyrazie mecz?

Ja wątpliwości w tym względzie nie mam żadnych, w czym wspiera mnie chociażby Mirosław Bańko w Innym słowniku języka polskiego PWN, t. I, s. 828: mecze, D. meczów rzadziej meczy.

MACIEJ  MALINOWSKI

3 komentarze

  1. ”… wyjdzie na to, że formy od dopełniacza do miejscownika obydwu członów brzmią tak, jak gdyby chodziło o imiona Cristian i Ronald, a nie: Cristiano i Ronaldo.

    Cóż, w tym wypadku tak rzeczywiście jest, i.. nic się na to poradzi.”

    Odpowiedź iście zadowalająca, nie ma co!
    Chcialbym zobaczyć pana minę, gdyby ktoś pańskie imię i nazwisko zniekształcił tylko dlatego, by dopasować się do jakiejś debilnej regułki. A przecież każda ma odstępstwa.

    Kpiarz

  2. Wojciech ze Szczecina

    Tak czy owak, niektórzy uważają, że to koza meczy, a oni chcą oglądać dużo meczów. 🙂

Komentowanie jest niedostępne.

Przewiń do góry