Spróbuj, ale pokrój, czyli o pisowni rozkaźników


FacebookTwitterWykopGoogle+RedditLinkedInEmailPrint

Przekonałem się nie raz i nie dwa, że macie niekiedy kłopot z poprawnym zapisywaniem tzw. rozkaźników, czyli inaczej mówiąc – form trybu rozkazującego 2. osoby liczby pojedynczej oraz form trybu rozkazującego 1. osoby i 2. osoby liczby mnogiej.

Wahacie się wówczas, czy napisać na końcu -uj, -ujmy, -ujcie czy -ój, -ójmy, -ójcie, np.

spróbuj, spróbujmy, spróbujcie czy spróbój, spróbójmy, spróbójcie?

pokrój, pokrójmy, pokrójcie czy pokruj, pokrujmy, pokrujcie?

Tymczasem cała sprawa nie jest tak skomplikowana, jak by się z pozoru mogło wydawać.

Żeby nie popełnić uchybienia w pisowni rozkaźników, musicie każdorazowo przywołać sobie w myśli odpowiednie formy osobowe czasu przyszłego prostego (lub czasu teraźniejszego w wypadku czasowników niedokonanych, np. próbuj, próbujcie) w liczbie pojedynczej oraz formy czasu przyszłego prostego w liczbie mnogiej.

Popatrzcie, jakie to w gruncie rzeczy proste…

Ponieważ pisze się spróbuję, spróbujesz, spróbuje, spróbujemy, spróbujecie, spróbują (przez -uj-),

tak samo trzeba napisać spróbuj, spróbujmy, spróbujcie (również musi być -uj).

Inaczej dzieje się z czasownikiem pokroić.

Ten przyjmuje następujące formy osobowe:

pokroję, pokroisz, pokroi; pokroimy, pokroicie, pokroją, które – jak widać – zawierają samogłoskę o.

W formach rozkaźników dochodzi jedynie do przejścia samogłoski o w samogłoskę ó (jak w robię, robimy, robicie – w rób, róbmy, róbcie) i dlatego występują tam cząstki -ój, -ójmy, -ójcie. Piszemy pokrój, pokrójmy, pokrójcie

Zapamiętajcie tych kilka moich uwag na temat zapisywania rozkaźników. Jestem pewny, że w dyktandzie na pewno nie popełnicie błędu…

Pan Literka