StartWszystkie wpisyPorady językoweTromtadracja

Warto wiedzieć, skąd się owo słowo w polszczyźnie wzięło. I nie należy go przekręcać…

 – Pisało Pan ostatnio o przekręcaniu wyrazów „glajchszaltować”, „glajchszaltowanie” na „glajszachtować”, „glajszachtowanie”. Innym tego przykładem może być mówienie i pisanie „tromtardacja” zamiast „tromtadracja”. Proszę coś więcej o tym słowie napisać, skąd się wzięło i co dokładnie oznacza (e-mail nadesłany przez internautę; szczegółowe dane do wiadomości mojej i redakcji).

Tromtadracja (a nie: tromtardacja, przestawienie liter d i r, ani tromtadrancja, zmienianie zakończenia –dracja na –drancja) należy we współczesnej polszczyźnie do wyrazów rzadko używanych.

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Andrzeja Markowskiego (Warszawa 2004, s. 1195) zalicza owo określenie do tworów książkowych, zaznaczając przy tym, że pozbawione jest form pluralnych.

Tromtadracja lub tromtadractwo to inaczej ‘krzykliwe, efekciarskie, demonstracyjne głoszenie, przedstawianie jakichś poglądów, zwłaszcza politycznych, lub wzniosłych haseł pozbawionych treści’.

Nazywa się tak również niekiedy same osoby czy środowiska, które w ten sposób głoszą jakieś poglądy lub hasła.

Owo słowo jest żartem językowym wymyślonym przez Jana Lama, powieściopisarza, dziennikarza i satyryka, pół-Austriaka z pochodzenia, lwowianina z wyboru, któremu przyszło żyć w XIX-wiecznej Galicji (zmarł w 1886 r.).

W jednym tekstów posłużył się on – ironicznie – słowem tromtadracja w stosunku do galicyjskich demokratów z Franciszkiem Smolką na czele wygłaszających, a właściwie wykrzykujących patriotyczne frazesy.

Z czasem do owych polityków krzykliwie, demonstracyjnie głoszących swe poglądy przylgnęło określenie tromtadraci (lp. tromtadrata, rzadziej tromtadrat).

Skąd się to wzięło?

Nie ma co do tego stuprocentowej pewności, ale być może miało to związek z posługiwaniem się przez politycznych demagogów… niepoprawną polszczyzną.

Otóż ci krzykacze, przekonani o swych racjach, posługiwali się w wystąpieniach publicznych konstrukcjami zdaniowymi z tzw. accusativusem tromtadraticusem, czyli biernikiem tromtadrackim, zamiast dopełniaczem. Mówili np. dochować wierność (zamiast: wierności), bronić ojczyznę (zamiast: ojczyzny), nie chcieć wypowiadać wojnę (zamiast: wojny).

Owa składnia była na Kresach dość częsta wskutek oddziaływania języków administracji państw zaborczych, spotykało się ją nawet w literaturze pięknej.

Mógł więc Jan Lam, wytrawny humorysta i satyryk, ale i człowiek umiejący pięknie mówić i pisać po polsku, wyrażenie accusativus tromtadraticus, które sam wymyślił, przenieść na nazwę osobową tromtadrata, tromtadraci (przez analogię do demokrata, demokraci).

Nazwał w ten sposób ludzi, którzy nie tylko krzykliwie, demonstracyjnie głosili to i owo, ale popełniali przy tym uchybienia językowe polegające na używaniu biernika zamiast dopełniacza (także w zwrotach zaprzeczonych).

Tym oto sposobem termin z zakresu gramatyki stał się podstawą ironicznego określenia z zakresu życia publicznego – tromtadracja, czyli głoszenie wzniosłych, krzykliwych haseł pozbawionych jednak treści.

Nowe słowo szybko weszło do obiegu i chętnie zaczęto się nim posługiwać. Włodzimierz Zagórski, inny satyryk, prozaik i publicysta przełomu XIX i XX w. (zmarł w 1902 roku), tak pisał w jednym z wierszy:

Minął złoty czas krzykactwa

[…] Czas eposu tromtadratów!

[…] Naród z ciężkich snów ocknięty

Skupił ducha w pracy cichej […].

Po Janie Lamie, który krytykował austriacką biurokrację w Galicji zwalczającą ruchy wolnościowe i stawiał zarzuty szlachcie i klerowi (że dbają wyłącznie o własne interesy), pozostały nie tylko wyrazy tromtadracja, tromtadraci.

Innym przez niego wymyślonym słowem był baciar nazywający ‘człowieka żyjącego z dnia na dzień, zaniedbanego, do którego inni odnoszą się z pogardą’.

MACIEJ  MALINOWSKI

1 komentarz

  1. Bardzo serdecznie dziękuję za to wytłumaczenie. Pewnie mogłabym przejść przez życie nie używszy słowa tromtadracja, ale informacja o jego pochodzeniu jest dla mnie zaskakująco cenna. Uchybienia językowe polegające na używaniu biernika zamiast dopełniacza są w dzisiejszych czasach tak powszechne, że (obawiam się) za chwile wejdą do kanonu. 🙁

Komentowanie jest niedostępne.

Przewiń do góry