W starannej polszczyźnie należy mówić i pisać „więcej niż połowa” i „mniej niż połowa” lub „większa część”, „mniejsza część”, a nie: „większa połowa”, „mniejsza połowa”

– Zwróciłam uwagę koleżance, że powiedzenie „większa połowa” jest niepoprawne i nielogiczne, ponieważ połowy są zawsze równe, na co ona odparła, że nie mam racji, gdyż językoznawcy dopuścili je do użytku. Czy to prawda? – pyta internautka.

Niestety, prawda… Posługiwanie się tymi określeniami jest jednak dopuszczalne tylko w języku potocznym i wyłącznie wtedy, gdy słowo połowa oznacza ‘jedną z dwu zbliżonych wielkością części jakiejś całości’, a nie – w sensie ściśle matematycznym, logicznie biorąc – ‘dwie równe części jakiejś całości’.

Sprawa usankcjonowania przez środowisko językoznawcze wyrażeń większa połowa, mniejsza połowa ma długą historię, sięgającą początków XX w.

W 1920 r. ukazało się ważne w tamtych czasach dzieło leksykograficzne – II wyd. poradnika Adama Kryńskiego Jak nie należy mówić i pisać po polsku. Ów lingwista, jeden z autorów opracowujących wówczas 8-tomowy Słownik języka polskiego, omawiając hasło połowa (większa i mniejsza), napisał tak (s. 304):

„Wyrażeń większa i mniejsza połowa usunąć z języka niepodobna: są zbyt utarte, choć w pojęciu matematycznie nieścisłe. Użycie ich tłumaczy się i usprawiedliwia tym, że właściwie są to sposoby mówienia skrócone, a mianowicie: większa połowa zamiast więcej niż połowa, mniejsza połowa zamiast mniej niż połowa”.

Quiz

Adam Kryński skomentował to, co odnotowano wcześniej w t. IV Słownika języka polskiego (Warszawa 1908, s. 548). Połowa otrzymała tam – poza znaczeniem prymarnym 1. ‘jedna z dwuch [wtedy tak się pisało] równych części czego’ – wtórną definicję: 2.‘jedna z dwuch części składających co’, np. mniejsza, większa połowa. Tę drugą opatrzoną cytatem z pisarza Antoniego Pietkiewicza: Większą połowę onej sumy mógł napowrót [dzisiaj na powrót] zabrać do domu.

Jak widać, wyrażeniami większa, mniejsza połowa posługiwano się i nierzadko w piśmie. Dla naszych przodków połowa oznaczała po prostu ‘część czegoś’ i to niekoniecznie równą części pierwszej.

Trudno się więc dziwić, że Słownik ortoepiczny Stanisława Szobera z 1936 r. podtrzymał taki właśnie sens rzeczownika połowa, a nawet dołożył mu jeszcze jeden – ‘jakakolwiek część równa przedmiotu’ (s. 342).

Bez żadnych kwalifikatorów (np. że to potoczne, rzadkie) autor uznał za poprawne nie tylko wyrażenia większa połowa, mniejsza połowa oraz zwroty podzielić coś na dwie nierówne połowy, ale i zwrot podzielić coś na trzy, cztery równe połowy.

Częściowej rewizji tego ustalenia dokonali na początku lat 70. Witold Doroszewski i Halina Kurkowska przygotowujący I wyd. nowego Słownika poprawnej polszczyzny PWN (z 1973 r.). Przede wszystkim wrócili do podstawowej definicji połowy (‘jedna z dwóch równorzędnych części jakieś całości’), a jeśli chodzi o wyrażenia większa, mniejsza połowa oraz dwie nierówne połowy, to uznali je za dopuszczalne jedynie w polszczyźnie potocznej (z adnotacją lepiej: więcej, mniej niż połowa oraz dwie nierówne części). Odrzucili natomiast – tolerowany wcześniej – zwrot podzielić coś na trzy, cztery itd. równe połowy (zamiast: części).

Owo stanowisko podtrzymały współcześnie Nowy i Wielki słowniki poprawnej polszczyzny PWN (Warszawa 1999, s. 698, oraz Warszawa 2003, s. 815) opracowane pod kierunkiem Andrzeja Markowskiego, a także Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod redakcją Stanisława Dubisza (Warszawa 2003. t. III, s. 325).

Ten ostatni słownik zamieszcza hasło połowa wprost w definicji ‘jedna z dwu równych lub potocznie jedna z dwu zbliżonych wielkością części jakiejś całości’, np. pot. Większa, mniejsza połowa ‘więcej, mniej niż połowa’.

W starannej polszczyźnie potocyzmów należy jednak unikać, dlatego żeby nie narazić się na uwagi słuchaczy, lepiej posługiwać się wyrazem połowa wyłącznie w znaczeniu ‘jedna z dwóch równych części jakiegoś przedmiotu’, a w innym kontekście mówić i pisać więcej lub mniej niż połowa oraz podzielić coś na trzy, cztery itd. równe części

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry