Tytułowe słowo landszaft jest Wam raczej nieznane, ale ponieważ od czasu do czasu pojawia się w literaturze, warto, byście o nim co nieco wiedzieli.

Zapożyczyliśmy je przed wiekami z języka niemieckiego (Landschaft) i zapisujemy w postaci fonetycznej jako landszaft (-schaft wymawia się jako [šaft], a całość jako [lantšaft] albo [lanczszaft]).

Niektóre dawne słowniki języka polskiego (np. Słownik języka polskiego J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwiedzkiego, Warszawa 1902, t. II, s. 683) podawały oboczną pisownię landszaft/ lanszaft. Ta druga była wynikiem uproszczonej artykulacji grupy spółgłosek -ndsz-, tzn. wyeliminowania z niej głoski d.

Zgodnie ze współczesną normą ortograficzną należy jednak pisać landszaft (lm. landszafty; patrz Wielki słownik ortograficzny PWN pod redakcją E. Polańskiego, Warszawa 2010, s. 613), choć Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod redakcją M. Bańki (Warszawa 2003, s. 725) dopuszcza jeszcze zapis lanszaft (landszaft, rzadziej lanszaft).

Poznajmy wreszcie znaczenie rzeczownika landszaft.

Mówi się tak na ‘obraz o małej wartości artystycznej’ (np. przedstawiający pejzaż, krajobraz). Jest to raczej wyraz o wydźwięku negatywnym. Landszaft uchodzi powszechnie bardziej za kicz niż dzieło sztuki i zwykle ma niewielką wartość artystyczną. Malowany bywa przez amatorów i traktuje się go tak samo po macoszemu jak monidło, czyli ‘portret namalowany na podstawie zdjęcia ślubnego’, popularny po II wojnie światowej.

Zapamiętajcie, że nie należy używać wyrazu landszaft w znaczeniu ‘krajobraz, widok, panorama natury’.

Pan Literka

Przewiń do góry