StartWszystkie wpisyPorady językoweJak rozumieć słowo handicap?

Sztuczne wyrównanie szans w zawodach sportowych jest ułatwieniem dla jednego przeciwnika, a utrudnieniem dla drugiego. W tym momencie mogło się rozchwiać znaczenie omawianego wyrazu – uważa prof. Jan Miodek

Wydawać by się mogło, że wyraz handicap, przejęty z języka angielskiego, ale od dawna stosowany w wypowiedziach, należy do tych zapożyczeń, z którymi – jeśli chodzi o właściwe rozumienie znaczenia – nie powinno być najmniejszych kłopotów.

W powszechnym bowiem mniemaniu handicap to udogodnienie, uprzywilejowanie, ułatwienie, słowem – korzystna sytuacja.

Chętnie posługują się tym określeniem sprawozdawcy sportowi; ich zdaniem, jeśli jakaś drużyna rozgrywa mecz na własnym stadionie i dopinguje ją publiczność, to właśnie ma handicap, czyli jest w lepszej sytuacji.

Taką też rzeczywiście definicję handicapu znajdujemy w słownikach: ‘lepsze warunki stwarzane słabszemu przeciwnikowi w zawodach sportowych w celu wyrównania szans’, inaczej fory’ (np. ktoś chce się zmierzyć z dobrym sprinterem, ale biegnie 90 m, a nie 100 m jak on).

Ale jest tam też adnotacja, że handicapem może być (choć rzadko) ‘coś, co utrudnia wykonanie jakiegoś zadania’, np.

Pochodzenie ze znanej aktorskiej rodziny bywa czasem handicapem wpływającym niekorzystnie na karierę dziecka;

Brak koloru to nie atut w filmie o malarstwie, ale handicap.

Wiele osób z pewnością zdziwi użycie w tych sformułowaniach słowa handicap.

Taką rozbieżność znaczeń omawianego zapożyczenia (notabene: handicap wziął nazwę z dawnej gry hazardowej, przy której pulę, stawkę, trzymano w garści ukrytej w czapce; hand ‘ręka’, in ‘w’ cap ‘czapka’) daje się po części wytłumaczyć.

Prof. Jan Miodek wyjaśnia to następująco:

Sztuczne wyrównanie szans [w zawodach sportowych] jest ułatwieniem dla jednego przeciwnika, a utrudnieniem dla drugiego. W tym momencie mogło się rozchwiać znaczenie omawianego słowa. Zaczęto się nim posługiwać wyłącznie w kontekście ‘słabsza strona w rozgrywce sportowej – ta, której dano szanse równorzędnej walki, dla której w konsekwencji handicap jest ułatwieniem’. Aż wreszcie zapomniano o tym, że jedna ze stron jest słabsza. Kiedy wyraz ten pojawił się w rywalizacji równorzędnych partnerów, właśnie wtedy przyjął owo całkowicie przeciwstawne do ‘utrudnienia’ znaczenie jako wszelka ‘korzystna sytuacja’.

Mamy więc oto w polszczyźnie przedziwną sytuację: funkcjonuje w niej słowo pochodzenia obcego, które jest dwuznaczne, a posługiwanie się nim może prowadzić do nieporozumień.

Ciekawe, że w niektórych starszych słownikach, np. trzytomowym Słowniku języka polskiego (wydanym w 1978 r.), nie mówiło się o handicapie jako ‘udogodnieniu’.

Dopiero w Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN dodano tę definicję (nawiasem mówiąc, wspomina się tam i o handicapie jako ‘upośledzeniu psychicznym lub umysłowym’, np. Człowiek z handicapem).

Podsumujmy więc: handicap może dziś znaczyć:

  1. ‘lepsze warunki stwarzane słabszemu przeciwnikowi w zawodach sportowych w celu wyrównania szans’;
  2. korzystną sytuację pozwalającą komuś osiągnąć dany celu’, ale również
  3. ‘sytuację utrudniającą bądź wręcz uniemożliwiającą komuś osiągnięcie celu’.

Dodam, że pisze się handicap przez c albo handikap, ale akcentuje pierwszą sylabę [handikap lub hendikap]). Wydaje się jednak, że przycisk na drugiej od końca sylabie [handikap] staje się coraz powszechniejszy.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry