StartWszystkie wpisyPytania od czytelników“Standard” czy “standart”

Czy mógłby Pan pomóc w rozstrzygnięciu sporu rodzinnego, dotyczącego słowa „standard”, które coraz częściej pisane jest jako „standart”? Moim zdaniem, „standart” nie wygląda dobrze, chociaż właśnie tak jest wymawiany…

Niektórzy krytycy języka uważają, że należałoby pisać właśnie standart (przez „t”), gdyż obowiązuje w polszczyźnie prawo dysymilacji, czyli rozpodobnienia, które mówi o tym, że jeżeli w wyrazie powtarzają się te same głoski, jedna musi się zmienić w inną. Z tego powodu zamiast poprawnych etymologicznie wyrazów dostatczanie (od rzeczownika dostatek), biszkokt, fufajka, forwark (od niem. Vorwerk), sumnienie, prześcieładło (od czasownika prześciełać), Margorzata (od Margarity), London mamy dziś dostarczanie, biszkopt, kufajkę, folwark, sumienie, prześcieradło, Małgorzatę, Londyn. Standard to zapożyczenie z języka angielskiego, ale swój rodowód wiedzie ze sanskrytu, w którym znaczył ‘uśredniony typ, model, wzorzec’. Później standardem nazywano ‘sztandar, chorągiew’ (z łac. ex-tendere ‘rozwijać’). Kiedy wyraz ten znalazł się w polszczyźnie, długo zastanawiano się nad tym, czy ma być pisany jak w oryginale przez „d” czy przez „t” na końcu (jak w języku niemieckim Standarte). Wydawało się, że wymowa [standart], [w standarcie], [o standartach] przeważy ostatecznie na korzyść pisowni z „t” na końcu, tym bardziej że cały czas pamiętano o prawie rozpodobnienia tak samo brzmiących głosek. Ciekawe, że jeszcze Słownik poprawnej polszczyzny Stanisława Szobera (z 1966 r.) podawał hasło: standard, ale: standartowy (przez „t”), a Słownik języka polskiego PWN pod red. Witolda Doroszewskiego z lat 1958-1969 traktował pisownię przymiotnika standardowy/standartowy obocznie. Dlaczego więc rozumowanie kodyfikatorów od ortografii poszło w innym kierunku, tzn. dlaczego nie zdecydowali się oni na pisownię standart, tylko przymiotnik standartowy podciągnęli pod standard? – trudno to dziś wyjaśnić. Gdyby to ode mnie zależało, dopuściłbym zarówno pisownię standard, standardowy, jak i standart, standartowy. Mielibyśmy o jeden kłopot ortograficzny mniej…

Zobacz także

Przewiń do góry