StartWszystkie wpisyPorady językoweNie mówmy optyka widzenia

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN przestrzega nas przed używaniem tego słowa w znaczeniu zarówno ‘sposób widzenia czegoś, perspektywa’, jak i ‘pogląd, stanowisko w jakiejś sprawie’

– Widuję niekiedy w tekstach sformułowania „optyka patrzenia”, „optyka widzenia”, „optyka oglądu”. Wygląda mi to na masło maślane, bo przecież słowo „optyka” ma już związek z okiem, patrzeniem, widzeniem, oglądaniem. Poza tym to termin z zakresu fizyki, jej dział zajmujący się badaniem natury światła, więc w ogóle wydaje mi się w tym kontekście nie na miejscu… (e-mail od internautki).

 Odczucia czytelniczki są jak najbardziej słuszne. Przywołane w e-mailu wyrażenia należy jednoznacznie zakwalifikować językowo jako redundantne, pleonastyczne, a tym samym niepoprawne.

Największe jednak zastrzeżenie musi budzić – jak słusznie zauważa – występowanie w nich samego wyrazu optyka, mającego w polszczyźnie od dziesiątków lat ustalony sens i zakres użycia (‘nauka o świetle, dział fizyki traktujący o zjawiskach, które postrzegamy za pomocą oka’, gr. optikḗ téchnē).

Jest więc optyka niewątpliwie terminem z dziedziny fizyki, którym bez obaw o popełnienie językowego uchybienia można się posługiwać, pisząc np. o optyce stosowanej (to ‘konstruowanie przyrządów optycznych’), o optyce kryształów (to inaczej krystalooptyka ‘dział fizyki zajmujący się optycznymi właściwościami kryształów, np. pochłanianiem, odbijaniem i załamywaniem przez nie światła’), o optyce elektronowej (to ‘dziedzina elektroniki zajmująca się działaniem przyrządów elektronowych, w których wykorzystuje się wiązki elektronów poruszających się w polach elektrycznych i magnetycznych’) czy optyce geometrycznej (to ‘dział optyki zajmujący się wytłumaczeniem zjawisk optycznych przy użyciu pojęcia „promienia” ’).

Wyłącznie na takim używaniu na co dzień słowa optyka (akcent w tym słowie pada na 3. sylabę od końca [op-ty-ka]) powinniśmy w starannej polszczyzny poprzestać. Tymczasem pojawia się ono w innym znaczeniu.

Quiz

Powodów takiego stanu rzeczy trzeba się doszukiwać w przeszłości

Już w połowie XIX stulecia Słownik języka polskiego wydany staraniem Maurycego Orgelbranda (Wilno 1861, t. I, s. 918) zarejestrował po raz pierwszy wtórny, przenośny sens optyki jako ‘perspektywa, wejrzenie przedmiotów w oddaleniu’.

Stało się tak dlatego, że ktoś z ówczesnych pisarzy, ks. Stanisław Staszic, tak właśnie rozumiał owo słowo: Dekoracje teatru był bardzo dobrze zrozumiane i optyka przednio zachowana (vide Dziennik podróży ks. Stanisława Staszica 1777-1791, Warszawa 1903, t. II, s. 271).

Nic więc dziwnego, że taki sens wyrazu optyka powielił na początku XX w. Słownik języka polskiego Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego (Warszawa 1903, t. III, s. 817): optyka ‘perspektywa, panorama, wygląd przedmiotów w oddaleniu’.

Natrafiamy tam również na potoczne wyrażenie na optykę (‘na pozór, na oko, na wejrzenie a. dla oka, dla pozoru’) z cytatami: Na optykę to niby coś, ale w gruncie [rzeczy] nic oraz Wszystko tu obliczone na optykę. Nieprzypadkowo więc wspomina się o tym także w Słowniku języka polskiego PAN pod redakcją Witolda Doroszewskiego sprzed 58 lat (Warszawa 1963, t. V, s. 1061).

Ale wydany kilka lat później Poradnik językowy. Podręcznik dla pracowników prasy, radia i telewizji Marii Kniagininowej i Walerego Pisarka (Kraków 1969, s. 257) jednoznacznie potępiał posługiwanie się terminem optyka w znaczeniu ‘wygląd’ i wyrażeniem na optykę, uznają je za rażące.

Dziś Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Andrzeja Markowskiego przestrzega nas przed używaniem słowa optyka w znaczeniu zarówno ‘sposób widzenia czegoś, perspektywa’, jak i ‘pogląd, stanowisko w jakiejś sprawie’.

Zamiast optyka patrzenia mamy mówić i pisać sposób patrzenia, a zamiast optyka w sprawiepogląd w sprawie, stanowisko w sprawie.

MACIEJ  MALINOWSKI

3 komentarze

  1. Czy ja mogę zaznaczyć pewną sprawę dotyczącą technicznej strony bloga? Ten pływający nagłówek z menu bardzo przeszkadza w czytaniu i jak najszybciej chcę skończyć, mój wzrok ucieka góra-dół. Nie jest to powszechny „pattern” projektowania stron, dużo lepiej byłoby albo przyczepić nagłówek u góry, albo po zjechaniu na dół by zamieniał się w taki niski, minimalistyczny. I biały!

  2. Przyznaję, że mnie to zdziwiło. Słowo optyka jest mi znane nie tylko jako dział nauk ścisłych lub związanych z naturą, ale właśnie w wysoce złożonych dyskusjach uniwersyteckich moi wykładowcy używali sformułowania „optyka zagadnienia”.

    „Optyka patrzenia” zupełnie nie ma sensu; rzeczywiście sprawia wrażenie masła maślanego.

    Bliskie jest mi również środowisko inżyniersko-konstruktorskie, w którym w ten sam sposób funkcjonuje owa „optyka zagadnienia”.

    Kiedy mamy kilka tematów, problemów do rozwiązania, już samych w sobie złożonych elementów, i przyglądamy się im, rozważamy je jako całość, a między nimi umieszczamy dodatkowy element wchodzący w interakcje, modyfikujący dynamikę, zależności wewnątrz całego układu — ten dodatkowy element właśnie „zmienia optykę zagadnienia”, bo przecież nie „punkt widzenia”! Jest to określenie metaforyczne, choć tak bardzo wręcz optyczne, gdyż może być narysowane niemal dosłownie jako dodatkowa soczewka, która w zupełnie nowy sposób podzieliła, skupiła, rozproszyła światło w starym układzie.

    Sądzę, że niektóre dylematy nazewnictwa rozwiązuje powiedzonko „przez pryzmat” (nowych informacji, modyfikacji konstrukcyjnej), ale to znów: szczególna formuła, która silnie wskazuje zależność i może się wiązać ze zmianą punktu widzenia, czasem (trwania, powstania), itp.

  3. Wojciech ze Szczecina

    Sprawa w sądzie.
    Sędzia pyta oskarżonego – górala:
    – Zawód?
    – Optyk mechanik.
    – Co?
    – Optyk mechanik!
    – A co pan robi?
    – Optykam chałupy mchem.
    🙂

Skomentuj

Przewiń do góry