Słowniki podają formę “roratny”.  Tymczasem częściej jest w użyciu przymiotnik “roratni”…


– „Wielki słownik ortograficzny” PWN podaje formę „roratny”, ale potocznie spotyka się prawie zawsze postać „roratni”. Czy dopuszczalne jest więc użycie tej formy, skoro nie została ona uwzględniona w zasadach pisowni? – proszą mnie o opinię internautki Dorota B.i Renata Ł. z Poznania.

Rzeczywiście, nie tylko Wielki słownik ortograficzny PWN pod red. prof. Edwarda Polańskiego, ale i wiele innych współcześnie wydawanych odnotowuje jedynie słowo roratny.

Okazuje się, że dawni autorzy, np. Samuel Bogumił Linde, Maurycy Orgelbrand czy Adam Kryński, Jan Karłowicz i Władysław Niedźwiedzki, także opowiadali się za postacią roratny, z tym że trzej ostatni wymieniali jeszcze w swym Słowniku języka polskiego oboczną formę roratowy.

Mogą Państwo zapytać: dlaczego od początku postawiono gramatycznie na słowo roratny, a nie: roratni (postać roratowy szybko wyszła z użycia)? Powiem szczerze, że nie wiem…

W zasobie leksykalnym polszczyzny bez trudu odnajdziemy zarówno przymiotniki z sufiksem -ny, jak i te z sufiksem -ni.

Quiz

I jeden, i drugi przyrostek był produktywny, o czym świadczą takie wyrazy, jak z jednej strony przygodny, dorodny, wygodny, przychodny, podatny, popłatny, szkarłatny, prywatny itp., a z drugiej – bratni, dodatni, ostatni, przedostatni, armatni, a także dożywotni, wierzchni, zadni, żytni, zbytni, zwierzchni.

Zdarzało się, że funkcjonowały obok siebie dwie formy.

Słownik języka polskiego (tzw. wileński) Maurycego Orgelbranda z 1861 r. zezwalał na przykład na mówienie i pisanie dożywotni lub dożywotny oraz żytni lub żytny.

Nieraz występowanie dwóch form wiązało się z odmiennym znaczeniem przymiotnika, np. słowo długoletni rozumiano jako ‘trwający od długich lat; długo żyjący’, a długoletny – ‘mogący długo lecieć’ (zwykle o ptakach).

Owa oboczność nie objęła jednak przymiotnika roratny.

Jak wiadomo, ma on związek z rzeczownikiem roraty powstałym z łacińskich słów pieśni śpiewanej na wejście (tzw. introitu) Rorate coeli desuper et nubes pluant Iustum (dosłownie: ‘Spuśćcie rosę, niebiosa, z wysoka, a obłoki niech zleją z deszczem Sprawiedliwego’).

Po łacinie rorat znaczy ‘opada rosa’ (jak pluit ‘pada deszcz’, ningit ‘pada śnieg’, tonat ‘grzmi’, luciscit hoc ‘świta’ czy fulgurat ‘błyska’) i jest to czasownik bezosobowy, wyrażający czynność bez określania jej sprawcy, a zatem występujący bez podmiotu.

Na gruncie polskim formę czasownikową rorat zamieniliśmy na rzeczownik, dając mu zakończenie -y i tworząc twór z gatunku pluralia tantum (bez liczby pojedynczej), czyli (te) roraty (a mógł być np. ten rorat).

Nazywa on mszę świętą ku czci Najświętszej Marii Panny odprawianą wcześnie rano w adwencie (albo Adwencie – można to też pisać wielką literą, podobnie jak Wielki Post, ponieważ jest to tzw. okres mocny, szczególnie ważny w Kościele rzymskokatolickim) we wszystkie dni z wyjątkiem niedziel i świąt wcześnie rano.

Podczas adwentu (Adwentu) trwającego cztery tygodnie (słowo adwent/Adwent również wywodzi się z łaciny, z adventus, czyli ‘przyjście, czyli Narodzenie Chrystusa’; niegdyś na ów okres mówiono czterdziestnica, ponieważ trwał on, jak wielki post/Wielki Post, 40 dni, zaczynał się na drugi dzień po dniu św. Marcina) – księża odprawiają nabożeństwa w szatach fioletowych (różowych), które symbolizują czas pokuty.

Wyjątek stanowią właśnie roraty – wtedy kapłan zakłada białe szaty liturgiczne. W trzecią niedzielę adwentu liturgia może być sprawowana w szatach różowych, symbolizujących ‘radość w okresie pokuty’.

Podczas rorat (albo roratów, ale jeszcze Stanisław Szober w swym Słowniku ortoepicznym z 1938 r. podawał, że należy mówić i pisać tych roratów, a nie: tych rorat) na ołtarzu pali się świeca zwana roratką (dawniej także roratnicą), symbolizująca Matkę Boską.

Podsumujmy.

Przymiotnik roratny wygrał przed laty rywalizację o obecność w polszczyźnie z przymiotnikiem roratowy, ale współcześnie wciąż konkuruje z formą roratni, która bardzo często bywa w użyciu.

Skoro spora część rodaków posługuje się właśnie nią, mówi i pisze: msza roratnia, nabożeństwo roratnie, lampion roratni, homilia roratnia, hymn roratni, poranek roratni itp. i nie widzi w formie z wygłosowym -ni niczego złego, to może warto by dopuścić ją do użytku i potraktować na równi z roratny?

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry