StartWszystkie wpisyPorady językoweTrudno (nie: ciężko) powiedzieć

Wyrazów „ciężki”, „ciężko” używa się w wielu wypadkach niepotrzebnie…

Zauważam, że coraz więcej osób posługuje się zwrotami typu ciężko powiedzieć, ciężko stwierdzić, ciężko zrozumieć. Taka polszczyzna płynie chociażby z ekranów telewizorów:

Ona naprawdę tak wygląda, że ciężko to stwierdzić – powiedział zadowolony z siebie Tomasz Kammel o Edycie Herbuś w „Pytaniu na śniadanie” (TVP 2 28 listopada br.);

Ciężko powiedzieć, jak się między nimi ułoży;

Ciężko zrozumieć, o co chodzi – usłyszałem jakiś czas potem w innej stacji.

Mówiąc tak, mało kto sobie uzmysławia , że popełnia językowe uchybienie. Błąd polega w tym wypadku na tym, że sięga się po przysłówek lub przymiotnik ciężko, ciężki zamiast trudno, trudny czy niełatwo, niełatwy.

Już w szkole podstawowej nauczyciele tłumaczą uczniom, że ciężka to może być ‘torba z zakupami’, a sytuacja rodzinna kogoś – co najwyżej ‘trudna, niełatwa, skomplikowana’.

Na nadużywanie przez użytkowników polszczyzny wyrazów ciężko – ciężki zżyma się prof. Jan Miodek.

Jeszcze parę lat temu, kiedy jakiś dziennikarz przeprowadzał wywiad ze sportowcem – podkreśla językoznawca –  mówił raczej o „trudnym, niełatwym meczu” albo „o nie najlepszej, trudnej sytuacji drużyny”. Piłkarz kiwał zwykle głową i odpowiadał: „Tak, mecz był ciężki, a nasza sytuacja zrobiła się niezwykle ciężka”. W tej chwili już nie tylko sportowcy, ale i sami redaktorzy do zwariowania powtarzają: „Mecz jest ciężki”; „Sytuacja zrobiła się ciężka”. Mało tego. Moi magistranci, a nawet doktoranci zaczynają mówić i pisać o „ciężkim problemie badawczym”, nie wyczuwając, że w znaczeniu ‘trudny, skomplikowany, niełatwy, nieprosty’ przymiotnik „ciężki” razi swoją zbyt daleko idącą potocznością.

Coraz śmielszą obecność w polszczyźnie oficjalnej (mówionej i pisanej) zwrotu ciężko powiedzieć itp. inni lingwiści tłumaczą wpływem języka angielskiego. Prof. Mirosław Bańko z Uniwersytetu Warszawskiego, wyjaśniając ową kwestię w poradni językowej (www.poradnia.pwn.pl), pisze tak:

„Ciężko powiedzieć” usłyszałem pierwszy raz od pewnego językoznawcy, ale nie polonisty, lecz anglisty. Po angielsku można rzec „It is hard to say”, więc może mój znajomy anglista, mówiąc po polsku, myślał po angielsku. Niewykluczone jednak, że sam zwrot funkcjonował wcześniej i powstał w wyniku ewolucji znaczeniowej słowa „ciężko”.

Rzeczywiście, dla wielu użytkowników polszczyzny przymiotnik ciężki już dawno przestał mieć wyłącznie sens ‘mający dużą wagę, dający się z trudem dźwigać’ (np. ciężka walizka, ciężki worek, ciężka torba, ciężki stój, ciężka szafa, ciężkie dziecko itp.). Od dłuższego czasu parę przymiotnikowo-przysłówkową ciężki – ciężko traktuje się (potocznie) jak synonimy innych wyrazów lub nawet całych wyrażeń mających jakżeż odmienny sens.

Na przykład ciężka choroba, ciężki stan, ciężki wypadek, ciężkie pobicie to ‘choroba, stan, wypadek, pobicie zagrażające życiu’; ciężka strata to ‘strata bolesna, dotkliwa’; ciężka kara, ciężkie zarzuty to ‘kara, zarzuty poważne’; ciężki los, ciężkie życie to ‘los, życie dotkliwe, okrutne’.

Nikogo nie dziwi powiedzenie: Ma ciężkie ruchy, tzn. że wykonuje coś niezgrabnie’, albo że: Jest ciężki na umyśle (inaczej że ‘myśli powoli, sprawia wrażenie mało inteligentnego’).

W obiegu są powiedzenia: ciężka atmosfera (‘atmosfera trudna do zniesienia’), ciężki oddech, ciężkie westchnienie (‘oddech, westchnienie głośne i głębokie’), ciężkie pieniądze (‘pieniądze zarobione z mozołem’), ciężki styl pisania (inaczej ‘styl trudny w odbiorze’) czy ciężki dowcip (‘dowcip niezręczny, przykry dla kogoś’) itp.

Nierzadko wyrwą nam się słowa: A idźżeż do ciężkiej cholery…

Z pewnością pamiętają Państwo piosenkę A Hard Day’s Night z 1964 r. wykonywaną przez zespół The Beatles.

Tytuł przetłumaczono jako ‘Noc po ciężkim dniu’. A dlaczego nie ‘Noc po trudnym dniu’ albo ‘Noc po intensywnym dniu’? – można by zapytać.

Dlaczego z wielości znaczeń przymiotnika hard  (‘twardy; mocny; surowy; silny; trudny; stwardniały; tęgi; intensywny, ciężki, brutalny, przykry; ostry’) wybrano właśnie ‘ciężki’?

Niewykluczone, że ów bitelsowski ciężki dzień zrobił swoje, wyrażenie to najpierw weszło do języka potocznego, a następnie cichaczem na salony.

Dziś już raczej nie reagujemy uwagą, że to błąd, kiedy ktoś powie:

Miałam wczoraj ciężki dzień;

Nastały ciężkie czasy

czy Znalazła się w ciężkiej sytuacji życiowej.

Wyrażenia ciężki dzień, ciężkie czasy, ciężka sytuacja życiowa po prostu spowszedniały.

Mimo wszystko apeluję do Państwa o rozwagę: nie włączajmy to tej grupy sformułowań ciężko powiedzieć, ciężko zrozumieć, ciężko stwierdzić. Mówmy:

trudno powiedzieć, trudno zrozumieć, trudno (niełatwo) stwierdzić.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry