Chodzi o znaczenie słowa ofiara 'ktoś, kto nie żyje’

– Proszę o wyjaśnienie, czy o kimś, kto został na śmierć potrącony przez samochód na drodze, dopuszczalne jest powiedzenie „ofiara śmiertelna”. Słyszę to wiele razy z ust policjantów czy medyków wypowiadających się w radiu lub w telewizji. Czy nie powinno się mówić po prostu „ofiara”? Przecież w znaczeniu tego słowa zawiera się już śmierć (e-mail nadesłany przez internautkę).

Uwaga jak najbardziej słuszna. Wyrażenie ofiara śmiertelna jest pleonazmem, czyli tworem masłomaślanym. Ale uwaga! Chodzi wyłącznie o taki sens rzeczownika ofiara (‘ktoś zabity’), ponieważ można go jeszcze rozumieć inaczej.

W języku angielskim stosuje się powszechnie określenie person killed [wym. ˈpɛrsɔ̃n ˈkɪld] in accident, czyli osoba zabita w wypadku (na miejscu lub zmarła w ciągu 30 dni w wyniku tego tragicznego zdarzenia).

Znajdziemy tam też synonimiczne określenia victim (on the road) [wym. viktəm], dosł. ‘poszkodowany (na drodze)’ i suffever [wym. safiver], dosł. ‘ten, który ucierpiał w wyniku czegoś’. Niekiedy mówi się też fatality (l.mn. fatalities), np. There have been no fatalities (nie było ofiar).

U nas również mówi się nieraz o osobach zabitych bądź po prostu o zabitych. Określenie osoby zabite jest jednoznaczne, można je zestawić z wyrażeniem osoby ranne.

Czytelniczka wspomniała w e-mailu o tym, że połączenia wyrazowego ofiara śmiertelna używają głównie przedstawiciele służb mundurowych i medycznych (niekiedy także politycy, urzędnicy, prawnicy itp.). Widać, nikt im nigdy nie wytłumaczył, że to uchybienie językowe, że osoba zabita jest ofiarą, a nie ofiarą śmiertelną.

Na szczęście wspomina się o tym na studiach dziennikarskich, więc w rozmaitych materiałach newsowych w mass mediach słyszy się zazwyczaj poprawne zwroty typu

Tym razem obyło się bez ofiar;

Wiadomo już, kto był trzecią ofiarą niedzielnego pożaru;

Według wstępnych ustaleń nie ma ofiar w ludziach.

Mimo to zdarza się użyć słów ofiara śmiertelna (bądź śmiertelna ofiara) tej czy innej prezenterce stacji TVN 24 (np. Justynie Siekluckiej czy Annie Jędrzejowskiej).

Dzieje się tak dlatego, że w odczuciu dużej części użytkowników polszczyzny słowo ofiara niekoniecznie musi mieć związek ze śmiercią. Może się odnosić do ‘kogoś, kto został w czymś jedynie mniej lub bardziej poszkodowany, ranny’. Oto dowód na to, że tak właśnie ów wyraz bywa rozumiany (wynotowałem z internetu):

Jeśli byłeś ofiarą pobicia lub napadu, masz szansę uzyskania odszkodowania za doznane obrażenia, nawet jeśli nie wiesz, kto jest sprawcą przestępstwa.

Zauważmy, że w tym wypadku przy wyrazie ofiara pojawia się przydawka rzeczowna (kogo, czego?) pobicia lub napadu i wspomina o ofierze pobicia, ofierze napadu, czyli o kimś poszkodowanym, ale żyjącym. Rzecz jasna, posłużenie się jedynie słowem ofiara nie wchodzi w tym wypadku w grę.

Żeby zatem jednoznacznie odróżnić ‘kogoś wyłącznie poszkodowanego’ od ‘osoby zabitej’, tego pierwszego nazywa się poprawnie ofiarą pobicia, ofiarą napadu, drugiego – błędnie – ofiarą śmiertelną.

Występowaniu w obiegu komunikacyjnym pleonastycznego wyrażenia ofiara śmiertelna nie sprzyjają inne poprawne określenia, takie jak ofiary oszustów, ofiary powodzi, ofiary suszy, ofiary zabójstwa, ofiary przemocy czy użyte przenośnie określenia ofiary losu, ofiary nałogu, ofiary własnej lekkomyślności.

Tutaj na pewno mamy do czynienia ze znaczeniem słowa ofiara (ofiary) ‘ktoś, kto został poszkodowany’.

Wspomnijmy na koniec o formie celownika i miejscownika słowa ofiara. Poprawnie jest ofierze i o, na, w ofierze. I nie wolno, broń Boże, mówić (i pisać) ochwiara.

MACIEJ  MALINOWSKI

Skomentuj

Scroll to Top