StartWszystkie wpisyPolszczyzna, głuptasie!<em>Odwracać kota ogonem</em>

Wiele osób interesuje pochodzenie powiedzenia odwracać kota ogonem, czyli ‘w bardzo wykrętny i fałszywy sposób zmieniać sens czegoś, przedstawiać jakąś sprawę w sposób nieprawdziwy, przeinaczając fakty’.

O jednoznaczne wyjaśnienie, skąd się ono wzięło, nie jest łatwo…

Ów zwrot znano już w połowie XIX w., wtedy używano różnych jego wariantów:

a. kota ogonem odwracać,

b. obracać kota ogonem,

Quiz

c. wywracać kota do góry,

d. przewracać kota do góry nogami,

e. wykręcać kota do góry ogonem.

Henryk Sienkiewicz pisał w „Potopie” (t. II):

Mości elektorze! Dość kota ogonem odwracać! Dość wykrętów i mitręgi!

Przytoczone wyżej określenia dotyczyły realnej sytuacji, kiedy ktoś, próbując chwycić kota za ogon, chciał go odwrócić (obrócić, przewrócić, wykręcić, wywrócić) na grzbiet.

Tylko że było o to niezwykle trudno. Koty takiego zachowania ludzi (zwłaszcza obcych) nie lubią, natychmiast uciekają i się chowają. Jednym słowem, odwrócenie, obrócenie czy wykręcenie kota, kiedy złapie się go za ogon bądź zadek, jest właściwie zadaniem niewykonalnym.

Niewątpliwie od takiego postępowania z kotami mógł się z czasem wziąć i upowszechnić metaforyczny sens omawianego powiedzenia, tym bardziej że czasowniki odwracać i wykręcać znaczyły już przed wiekami ‘przeinaczać, przekręcać coś’.

Ponieważ w sensie dosłownym odwracanie kota ogonem było zwykle – jak napisałem – niemożliwe, nasi przodkowie zaczęli się przenośnie posługiwać owym zwrotem, kiedy ktoś mówił nieprawdę, przeinaczał fakty, po prostu kłamał.

Rozumieli całą rzecz jednoznacznie:

To, o czym mówisz, kumie, ma tyle wspólnego z twoją wiarygodnością, co odwracanie przez ciebie kota ogonem.

Pan Literka

Skomentuj

Przewiń do góry