Była to przed wiekami popularna  zabawa zgadywanka, czy coś jest parzyste, czy nieparzyste

– Podczas wigilijnego spotkania, kiedy zrobiło się już nieco spokojniej, dziadek od strony mamy rzucił w pewnym momencie propozycję: „A może byśmy zagrali w cetno i licho?”. Pierwszy raz o czymś takim usłyszałam. Dowiedziałam się, że to dawna zabawa, podczas której odgaduje się, czy w ściśniętej dłoni znajduje się coś parzystego czy nieparzystego, oczywiście niewielkich rozmiarów. Czy może Pan coś więcej o tym napisać, może zainteresuje to czytelników „Angory”? (e-mail od internautki).

Cetno i licho to nazwa prostej zabawy zgadywanki sprzed wielu wieków wśród ludzi, którzy chcieli się w wolnej chwili zrelaksować, przyjemnie spędzić czas. Nie potrzeba było do tego celu żadnych specjalnych przedmiotów czy miejsca. Wystarczyły kamyki, ziarnka grochu, łuskane orzechy laskowe, niekiedy monety itp. i niewielkie pomieszczenie, kąt, gdzie grający mogli usiąść.

Gra w cetno i licho polegała (wspomniała o tym czytelniczka) na zgadywaniu, jaką liczbę przedmiotów – parzystą czy nieparzystą? – ukrywa w zakrytej dłoni przeciwnik. Cetno (lub cet, cetna) oznaczało ‘liczbę parzystą, do pary’, licho (od czes. lichá) ‘coś nieparzystego, nie do pary’.

Do omawianej nazwy gry często sięgali w powieściach pisarze, np. Maria Dąbrowska, która pisała w Uśmiechu dzieciństwa, że: Duże włoskie orzechy jedliśmy z miodem, a małymi laskowymi graliśmy z ojcem w cetno i licho, a także Stefan Żeromski, odnotowując w Dziennikach (t. I) zwrot: Klasa VI nową sobie wynalazła niebezpieczną zabawę: cetno-licho na dychy.

Przywołane cytaty pochodzą ze Słownika języka polskiego PAN pod redakcją Witolda Doroszewskiego (Warszawa 1962, t. IV, s. 124).

Znawcy tego rodzaju zabaw twierdzą, że nasi przodkowie wzorowali się na ulubionym zwyczaju starożytnych Greków i Rzymian, czyli grze w parzyste i nieparzyste, tzw. par – impar. Grecy posługiwali się niekiedy określeniem artiázein (ἀρτιάζειν) lub posínda (ποσίνδαi).

Współcześnie wyrazów cetno i licho już się samodzielnie nie używa, choć odnotowują je jeszcze słowniki, zaznaczając, że są archaiczne i obecne wyłącznie w przestarzałym zwrocie grać w cetno i licho (vide Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod redakcją Stanisława Dubisza, Warszawa 2003, t. I, s. 392 oraz t. II, s. 638-639).

W przeszłości cetnem (bądź cetem, cetną) nazywano ‘dwie rzeczy jednakie wespół połączone, parę’. Na przykład mogły być dwa słupy cetnem postawione (cytuję za Słownikiem języka polskiego, tzw. wileńskim, wydanym staraniem Maurycego Orgelbranda, Wilno 1861, t. I, s. 124).

Licho, a także niekiedy lich, liszka mówiono na coś ‘nieparzystego, czyli występującego nie w parze’. Znano np. powiedzenia licho jajek, licho stołków, licho pomieszczeń, co oznaczało ich nieparzystą liczbę. W gospodarstwie wiejskim przestrzegano zasady, by jaja podkładane pod kwokę były zawsze w lichu, nigdy zaś w cetnie (podaję za Etymologicznym słownikiem języka polskiego PWN autorstwa Andrzeja Bańkowskiego, Warszawa 2000, t. I, s. 35).

Panowało powszechne przekonanie, że licho (‘coś niewystępującego w parze, nieparzystego’) pozostaje każdorazowo czymś niedobrym, złym, znakiem, który wróży niepowodzenie i nieszczęście w życiu.

Przywołajmy na koniec jeszcze jeden cytat z dawnej literatury (Adolf Dygasiński, Gody życia): Po chatach baby stare czynią wróżby: znaczą mnogie kreski na popiele, potem obliczają – cetno czy licho? Zwykle wypada im licho – nieszczęście.

Do dzisiaj licho znaczy tyle, co ‘diabeł, zły duch’. Znany jest zwrot Nie budź licha, kiedy śpi, co znaczy ‘nie prowokuj sytuacji, które by mogły spowodować dla ciebie złe konsekwencje’.

MACIEJ  MALINOWSKI

Skomentuj

Scroll to Top