Nie ma w polszczyźnie (i nigdy nie było) czasownika dokonanego uspać (kogo), czyli ‘położyć kogoś spać, ułożyć, utulić do snu’

Chcę się dowiedzieć, czy można powiedzieć „uspałam dziecko”, to znaczy czy jest to poprawne językowo. „Uspałam” ma tutaj znaczyć „spowodowałam, że dziecko usnęło”. Mówi tak coraz więcej moich koleżanek, nie zgadzając się na słowo „uśpić”, które według nich dotyczy uśmiercania zwierząt (e-mail nadesłany przez internautkę ***450@interia.pl: szczegółowe dane do wiadomości mojej i redakcji).

Koleżanki czytelniczki nie mają racji. Można zarówno uśpić chorego psa przez podanie mu środka farmakologicznego, jak i uśpić dziecko, tzn. spowodować, żeby usnęło.

Czasownik uśpić jest wieloznaczny, znane są zresztą jeszcze inne jego definicje: 3. ‘spowodować, że coś trwa w bezruchu’; 4. ‘pozbawić coś siły, intensywności’ i 5. ‘poddać narkozie’.

Nie ma natomiast w polszczyźnie (i nigdy nie było) czasownika dokonanego uspać (kogo), czyli ‘położyć kogoś spać, ułożyć, utulić do snu’. Chyba że rzecz dotyczyć będzie rzadkiego sensu słowa uspać ‘trochę pospać’. Skoro mówi się niekiedy pospałem trochę dłużej, to można by od biedy zaaprobować (ale wyłącznie w normie użytkowej) zwrot uspałem zaledwie pół godziny i musiałem znowu wstać (tak jak słyszy się czasami powiedzenie ugrałem coś dla siebie w tym całym zamieszaniu). Słowniki języka polskiego jednak tego nie odnotowują…

Nietrudno się domyślić, co – poza kwestią semantyczną – sprawia, że część kobiet (szczególnie młodych mam) posługuje się błędnymi zwrotami uspałam dziecko, uspałam Kasię, Tomka, Jasia itd., uspałam moje maleństwa itp.

Otóż panie te złudnie sądzą, że jeśli funkcjonują w polszczyźnie pary czasownikowe aspektowe typu sypiać – spać, zasypiać – zaspać, przesypiać – przespać, przysypiać – przyspać, dosypiać – dospać, odsypiać – odespać, wysypiać się – wyspać się (jak widać, w formach dokonanych czasowników przedrostkowych rdzenna miękka głoska p’ obecna w postaciach niedokonanych przechodzi w twardą p, a y znika), to nie jest błędem mówienie i pisanie usypiać – uspać.

Tymczasem – jak wspomniałem – nie istnieje w polszczyźnie bezokolicznik uspać i formy osobowe czasu przeszłego uspałam -łem, uspałaś – łeś, uspała, uspał, uspało, uspałyśmy -liśmy, uspałyście -liście, uspały -li. Wersją dokonaną czasownika niedokonanego usypiać jest uśpić (usypiaćuśpić).

Dlaczego?

Trudno jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć, ale można spróbować tego dokonać, odwołując się do historii języka.

Słowniki języka polskiego z połowy XIX i pierwszych 20-30 lat wieku XX (Lindego, wyd. II, z 1859 r., t. V, s. 376; wileński, z 1861 r., t. II, s. 1673; warszawski, t. VI z 1915 r., s. 750) rejestrują jeszcze czasownik śpić, którym posłużył się Jan Kochanowski: Pieśniami temi mamki dzieci śpiły.

Choć ów archaiczny współcześnie bezokolicznik miał zakończenie -ić, odbierano go właśnie jako twór niedokonany (śpić znaczyło ‘usypiać’).

Jak łatwo odgadnąć, od czasownika niedokonanego śpić urobiony potem został – przedrostkiem u- – czasownik dokonany uśpić, i w ten sposób powstała nieregularna para aspektowa usypiać – uśpić.

To jednak nie wszystko… Przez pewien czas była nawet w obiegu para wyrazów usypiaćuspić (z twardym s), jeszcze bardziej uwydatniająca związek morfologiczny (rdzeniowy) obydwu czasowników (syp– oraz sp-). Słownik języka polskiego ułożony przez Erazma Rykaczewskiego z 1925 r. (s. 933 oraz s. 936) odnotowywał hasło uspić ’sprawić, żeby kto zasnął’ i opatrywał je cytatem uspić dziecko.

A pamiętają Państwo słowo śpik (‘sen, spanie’) użyte przez Władysława Reymonta w „Chłopach”, części I: [Boryna] nie mógł sobie dać rady, tak go śpik morzył? Dzisiaj śpik znaczy wyłącznie ‘smark z nosa’, dawniej nawiązywał do czasownika śpić ‘usypiać’.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry