Wielu rodaków błędnie sądzi, że ów rzeczownik pisze się przez dwa „r”. Dlaczego? Ponieważ kojarzy go ze słowem „corrida/korrida”

W języku polskim istnieje wiele wyrazów zawierających tzw. geminaty (łac. gemino ‘podwajam’), czyli spółgłoski podwojone, np. sanna, panna, sutanna, wanna, arras, ballada, brutto, getto, idylla, horror, mennica, narracja. Cechą charakterystyczną owych słów jest to, że trzeba je starannie wymawiać, tzn. z dwiema głoskami.  

W zasobie leksykalnym polszczyzny znajdziemy jednak i takie wyrazy, które kiedyś zapisywano z geminatami, ale później dwie spółgłoski zredukowano do jednej, uznawszy, że nie wpłynie to negatywnie na wartość słowotwórczą i ortograficzną nowego tworu. Dlatego nie piszemy dziś grammatyka (łac. grammatica, grec. grammatiké), kassa (niem. Kasse, Kassa), klassa (niem. Klassa), komissja (łac. commissio), littera (łac. littera), summa (łac. summa) czy tonna (fr. tonne), tylko gramatyka,kasa, klasa, komisja, litera, suma, tona.

Ale jeszcze pół wieku temu takie postawienie sprawy nie wszystkim się podobało. W 1953 r. ministerialni urzędnicy długo nie chcieli przyjąć do wiadomości, że obowiązującym zapisem ma byćtona. Później proponowali, by wprowadzić ortograficzne rozróżnienie – tona metryczna (1000 kg), ale:tonna angielska (long ton = 2240 funtów brytyjskich, tj. 1016, 05 kg). Ostatecznie to nie przeszło…

Redukowanie geminat, czyli zastępowanie podwójnych liter spółgłoskowych literą pojedynczą, zaczęło się – jak widać – dość dawno i trwa do dziś (to powszechna tendencja ortografii polskiej). Dlatego na zasadzie oboczności zapisu funkcjonuje obecnie wiele par wyrazowych, np. bestseller i bestseler,banner i baner, messa i mesa, messalina i mesalina czy millennium i milenium. Z pewnością za kilka-kilkanaście lat upowszechni się zapis z jedną spółgłoską.

Czasem jednak ingerencja w nazwę własną zawierającą spółgłoski podwojone bywa trudna. Na przykład nazwę najdłuższej rzeki Ameryki Północnej (w oryginale Mississippi, jak widać, wszystkie spółgłoski są podwojone!) leksykografowie skrócili jedynie do postaci Missisipi (początkową geminatę -ss zostawili), jednak z nazwą miasta Tennessee (’stan na środkowym wschodzie USA’) boją się eksperymentować – ciągle trzeba to pisać z zachowaniem dwóch podwojonych spółgłosek i jednej podwojonej samogłoski (w tym wypadku chodzi też o wymawianie -ee jak i).

Ów nieco dłuższy niż zwykle wywód potrzebny był mi do tego, żeby pokazać, iż jest w polszczyźnie słowo, któremu na siłę dodajemy… geminatę. Sporo osób mówi i pisze torreador zamiast toreador(‘główny uczestnik corridy/korridy’). Jak nietrudno się domyślić, ów wyraz pochodzi z języka hiszpańskiego, jednak tam ma postać torero (od torear ‘drażnić byka, walczyć z bykiem’; toreo ‘walka byków’). Nie ma przy tym znaczenia to, że Hiszpanie pierwsze r w tym słowie wymawiają mocno i brzmi ono jak rr

A zatem etymologicznie pisownia torreador jest absolutnie nie do przyjęcia (we wszystkich ważniejszych językach słowo to pisze się z pojedynczym, a nie podwojonym r). Dlaczego więc większość rodaków błędnie sądzi, że jest w polszczyźnie rzeczownik torreador? Ponieważ kojarzy go niesłusznie z corridą (zapisywaną przez dwa r

Wystrzegajmy się więc mówienia i pisania torreador. Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN zamieszcza wyłącznie hasło toreador, tak samo Uniwersalny słownik języka polskiego PWN.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry