Ostrożnie z używaniem tego czasownika

– Jaki status poprawnościowy ma dzisiaj czasownik „serwować”? Chodzi mi o znaczenie „obsługiwać kogoś, podawać do stołu”, np. „Ciocia zawsze serwowała gościom do jedzenia coś pysznego”, a także „oferować, przekazywać, nadawać”, np. „Stacje telewizyjne serwują słabe programy”; „Nauczyciele serwują uczniom coraz gorszą wiedzę”. Czy można tak mówić, nie narażając się na uwagi, że czasownik „serwować” należy do sfery sportowej, np. „Serwować w tenisie, w siatkówce?”? (e-mail od internautki).

Kiedyś rzeczywiście słowo serwować miało sens wyłącznie sportowy – w tenisie, siatkówce, badmintonie, ping-pongu oznaczało ‘mocne lub lekkie wybijanie ręką bądź rakietą piłki, lotki zza linii boiska na pole rywala’.

Inaczej zamiast serwowanie mówiono podanie. Zresztą takim właśnie synonimicznym wyrazem komentatorzy sportowi posługują się do dzisiaj, np. Podaje Bartosz Kurek; Mocne podanie Aleksandra Śliwki; Trzeba podawać o wiele lepiej, żeby myśleć o wygranej z Włochami.

Było też i ciągle jest w użyciu inne określenie – zagrywka, zagrywać (np. Zagrywka Huberta Hurkacza jest piorunująca; Iga Świątek zagrywa coraz mocniej i precyzyjniej). Najczęściej jednak sięga się do innego wyrazu – serw lub serwis.

Obydwie formy uznaje się za poprawne; pierwsza ma bezpośredni związek z czasownikami serwować, zaserwować (ang. to serve ‘podawać’; serwować >serw), druga jest skalkowanym, fonetycznym zapisem francuskiego/ angielskiego słowa service.

Od serwisu tworzymy przymiotnik serwisowy (np. as serwisowy, zagrywka serwisowa, błąd serwisowy), od serw – nie, chociaż możliwy słowotwórczo byłby przymiotnik serwowy (serw- + przyrostek -owy). Za to nigdy nie powie się i nie napisze serwisować, zaserwisować (piłkę), zawsze serwować, zaserwować.

Jeszcze do końca lat 60. wyłącznie tak (czyli sportowo) definiował hasło serwować Słownik języka polskiego PAN pod redakcją Witolda Doroszewskiego (Warszawa 1966, t. VIII, s. 162) i dlatego do takiego znaczenia wszyscyśmy się przyzwyczaili.

Dopiero później – wskutek odwołania się do francuskiego czasownika servir ‘usługiwać, obsługiwać’ (od łac. servire ‘służyć’) – bezokolicznik serwować zaczął być odnoszony do czegoś niesportowego, tzn. ‘podawania do stołu rozmaitych potraw, napojów, służenia komuś przy jedzeniu’. Znalazło to odbicie w słownikach.

Przywołany już Słownik języka polskiego PAN w tomie XI, suplemencie (Warszawa 1969, s. 459) zamieścił nowe znaczenie czasownika serwować (‘podawać (do stołu)’ i zilustrował to przykładem użycia m.in. w piśmie „Dookoła świata” (Serwowanie obiadu odbyło się według najlepszych wzorów polskich, z odpowiednim czekaniem, które pobudza apetyt).

Neosemantyzm serwować (‘podawać do stołu’) – etymologicznie dopuszczalny – spodobał się niektórym użytkownikom polszczyzny, którzy zaczęli się nim chętnie posługiwać, nie zważając po pierwsze, na to, że to słowo z dziedziny sportu, a po drugie, że istnieją w języku polskim jego odpowiedniki (podawać, obsługiwać, oferować, świadczyć usługi).

Serwowanie wszystkiego stało się, niestety, nagminne. Mówi się już nie tylko, że restauracja serwuje wyśmienite jedzenie (zamiast oferuje), ale również – przenośnie – że telewizja serwuje nam nudną rozrywkę i kiepskie filmy (zamiast dostarcza jej), a nawet że ekspedientka w sklepie serwuje klientom uśmiech (zamiast po prostu że się uśmiecha).

Przestrzegam wszystkich przed bezkrytycznym posługiwaniem się słowem serwować. Poza nielicznymi poprawnymi przypadkami posługiwania się nim jest ono zbędne, a niekiedy śmieszne (np. serwować radość, współczucie). Należy je sobie darować przez wzgląd na poczucie językowe prawdziwych miłośników języka.

MACIEJ  MALINOWSKI

Scroll to Top