StartWszystkie wpisyPolszczyzna od ręki Pana LiterkiNie mylić kłuć z kuć

Musicie uważać, żeby starannie wymawiać czasownik kłuć.

Nie możecie w nim pomijać głoski ł, tzn. mówić [kuć], gdyż wówczas ktoś pomyśli, że chodzi Wam o zupełnie inny bezokolicznik – o kuć (np. żelazo, póki gorące bądź przenośnie ‘uczyć się do klasówki’).

Dlatego zawsze mówcie wyraźnie ukłułem się szpilką (nie: ukułem się…), poczułem kłujący ból w boku (nie: kujący…), prawda kłuje w oczy (nie: kuje…). Grupa głoskowa -łu– musi być dobrze słyszalna.

Jak wiadomo, kłuć znaczy ‘przebijać coś czymś ostro zakończonym, ranić przez ukłucie’.

Zdradzę Wam jednak, że nie jest to pierwotne brzmienie tego czasownika.

Nasi przodkowie mówili inaczej – kołć i w czasie teraźniejszym odmieniali: ja kolę, ty kolesz, on, ona, ono kole, my kolemy, wy kolecie, oni, one kolą. Stąd używane jeszcze dzisiaj przenośne powiedzenie prawda w oczy kole.

Z czasem z formy bezokolicznikowej kołć zrobiło się kłoć (doszło do przestawienia głosek o i ł), a jeszcze później kłóć. Pociągnęło to za sobą zmianę form osobowych w czasie teraźniejszym i przeszłym. Upowszechniła się odmiana: ja kłóję, ty kłójesz itd., on kłół, oni kłuli; jak kłółem, ty kłółesz itd.

Jak widzicie, pisano wtedy kłóć (przez ó).

Ostatecznie wskutek tego, że inne czasowniki miały w zakończeniu -uć (np. truć, snuć, kluć itp.), również słowo kłóć zmieniło pisownię na kłuć (kłuję, kłujesz itd.).

Dodam, że tak samo głoska ł musi być wyraźnie słyszalna w czasownikach tłuc, zatłuc i jego formach osobowych (tłukę, zatłukę). Nie wolno mówić: co się tak tuczesz po nocach (poprawnie: …tłuczesz).

Pan Literka

Przewiń do góry