O wyrazach sukces i sukcesja

Wywodzą się od tego samego łacińskiego czasownika

– Proszę o rozwianie moich wątpliwości dotyczących dwóch słów: „sukces” i „sukcesja”. Są one do siebie bliźniaczo podobne, ale mają różne znaczenie. „Sukces” to powodzenie, „sukcesja” – dziedziczenie praw do tronu. Ciekawi mnie jednak etymologia tych wyrazów. Czy jest jedna i ta sama? (e-mail od internautki).

Być może zdziwią się niektórzy z Państwa, kiedy zdradzę, że wyrazy sukces i sukcesja – choć ich znaczenie jest zupełnie inne, na co zwróciła uwagę czytelniczka – pochodzą od tego samego czasownika. Chodzi o latynizm succēdere pierwotnie oznaczający ‘podchodzić pod coś, iść za czymś, następować po czymś’ (wymawia się go na dwa sposoby: klasycznie [suk-ke-de-re], a tradycyjnie [suk-ce-de-re], czyli drugie c jako [c], gdyż stoi przed samogłoską e).

Derywatami (wyrazami pochodnymi) od succēdere były: imiesłów odczasownikowy (używany przymiotnikowo) successus, występujący później jako rzeczownik o znaczeniu ‘rezultat, który następuje po działaniu’ oraz rzeczownik successiō – też rozumiany jako ‘kolejność, następowanie po sobie’. Z latynizmu successus powstało na gruncie polskim słowo sukces, z latynizmu succesiō – słowo sukcesja.

Jak widać, sens słowa sukces pozostawał pierwotnie zupełnie inny niż dzisiaj (to samo dotyczyło francuskiej formy succès i angielskiej success). Sięgano po niego w sytuacji, gdy myślano o rezultacie, wyniku, następstwie jakiegoś wydarzenia. Ale to nie wszystko. Sukces mógł być zarówno dobry, jak i zły.

Jeśli ktoś chciał oznajmić otoczeniu, że coś się dla niego skończyło dobrze, pomyślnie, musiał się podeprzeć przymiotnikiem i powiedzieć np. osiągnąłem dobry sukces (po angielsku good success, po francusku grand succès). Wyrażenie zły sukces oznaczało po prostu negatywny obrót sprawy, niepowodzenie, porażkę.

Dzisiaj określenia dobry sukces, zły sukces – gdyby się utrzymały – raziłyby jako pleonazmy, czyli wyrażenia niepotrzebnie dublujące w członie przymiotnikowym znaczenie rzeczownika, a połączenie wyrazowe zły sukces byłoby nie do zaakceptowania.

Dopiero z biegiem czasu (mniej więcej od XIX stulecia) rzeczownik sukces zaczął nabierać treści wyłącznie pozytywnych ‘pomyślny wynik, pozytywne następstwo czegoś, osiągnięcie celu’, a zatem stał się synonimem staropolskich określeń triumf, pomyślność, szczęście, powodzenie. Tym samym etymologiczne znaczenie sukcesu (‘rezultat, następstwo czegoś’) odeszło do lamusa i przestało mieć związek z sukcesją (‘następstwem czegoś’).

Słowo sukcesja nie ewoluowało semantycznie, do dzisiaj oznacza ‘następstwo lub przejęcie czegoś po kimś’ Historycznie ów termin odnosił się głównie do ‘dziedziczenia władzy monarszej’ (zwykle z zastosowaniem primogenitury, czyli ‘prawa pierwszeństwa przysługującego najstarszemu synowi’).

Ponadto słowem sukcesja nazywa się współcześnie ‘spadek po kimś’, a także ‘dzieła lub dobra kulturowe pozostałe po przodkach’ oraz ‘przejęcie po kimś wysokiego stanowiska’. W teorii zarządzania kapitałem ludzkim używa się określenia sukcesja na proces planowania i przygotowywania pracowników zatrudnionych na niższych stanowiskach do objęcia kluczowych stanowisk w organizacji czy korporacji w przyszłości.

Wreszcie w biologii mówi się o sukcesji ekologicznej, czyli procesie, w którym jedne gatunki roślin lub organizmów następują po innych, zmieniając dany ekosystem.

Dodam na koniec, że nieco książkowe współcześnie słowo sukcesja stało się popularniejsze kilka lat temu dzięki serialowi HBO Sukcesja (ang. Succession) opowiadającemu o walce rodzeństwa o kontrolę nad medialnym imperium.

MACIEJ  MALINOWSKI

odcinek nr 1289

Skomentuj

Przewijanie do góry