StartWszystkie wpisyPorady językoweNieprzynoszenie

Nad pisownią przeczenia  nie” z rzeczownikami odczasownikowymi (inaczej odsłownymi) od dawna ciąży jakieś fatum…

Miałem napisać o czymś bożonarodzeniowym, ale w ostatniej chwili wycofałem się z tego zamiaru (mam nadzieję, że Państwo mi to wybaczą). Natknąłem się bowiem na pewną historię opisaną w krakowskim „Dzienniku Polskim” z 14 grudnia br., ujawniającą sporą ignorancję językową osoby zatrudnionej w Małopolskim Kuratorium Oświaty.

Było tak…

W piśmie do dyrektorów szkół podstawowych dotyczącym zasad rejonowego etapu konkursu humanistycznego znalazła się następująca informacja:

Przypominamy o obowiązku posiadania [przez uczniów – mój dopisek] legitymacji szkolnej, przyborów do pisania (…) oraz obuwia zamiennego. Prosimy o nie przynoszenie telefonów komórkowych.

Natychmiast odezwali się nauczyciele, których oburzyło to, że osoba odpowiedzialna w kuratorium za organizację konkursu w oficjalnym piśmie napisała błędnie nie przynoszenie. (zamiast nieprzynoszenie). Najbardziej zaskakujące było jednak to, jak zareagowała na zwrócenie jej uwagi (cytuję za „Dziennikiem Polskim”):

To „nieprzynoszenie” pisze się razem? – zdziwiła się, kiedy zadzwoniła do niej dziennikarka. – Nie jestem tego taka pewna, bo kiedy napisałam osobno, to komputer mi tego nie podkreślił na czerwono… Ale ja nie jestem polonistką, dlatego sprawdzę w słowniku i jeśli rzeczywiście jest inaczej, to poprawię pismo.

Cóż za szczere, pełne skruchy wyznanie urzędniczki, prawda? Skoro rozdzielnej pisowni nie przynoszenie nie podkreślił na czerwono program korekty ortograficznej, czyli spell checker, uznała, że tak się właśnie pisze…

Niestety, pracownica krakowskiego kuratorium nie jest jedyną osobą, która sądzi, że spell checker wyłapie każde pisowniowe uchybienie. Otóż nie, nie wyłapie! Absolutnie nie można na nim do końca polegać, gdyż zdarza się, że podkreśla czasem formę poprawną (np. rozkaźnik II osoby z dwiema partykułami wzmacniającymi -że i przystrzyżżeż mi włosy, Kasiu czy połączenie spójnika bo i cząstki I os. trybu przypuszczającego -bym, np. Nie poszedłem wczoraj na imprezę, bobym jutro rano nie wstał do pracy). Część z Państwa wie, że pisownia cząstki by ze spójnikami i partykułami to mój ulubiony temat (napisałem na ten temat książkę „boby było lepiej”).

Proszę pamiętać również o tym, że program korekty ortograficznej Worda nigdy nie „wczyta się” w kontekst zdania, a więc nie rozstrzygnie za nas, czy chcemy napisać np. nuż czy nóż, morze czy możebrud czy bród. Musimy więc mieć sami dostatecznie dużo świadomości i refleksji ortograficznej czy gramatycznej, żeby podczas pisania nie zrobić błędów. Nie ma innego wyjścia – w razie wątpliwości trzeba zaglądać do słowników!

Nad pisownią przeczenia nie z rzeczownikami odczasownikowymi (inaczej odsłownymi) od dawna ciąży jakieś niewytłumaczalne dla mnie fatum. Nie potrafi sobie z tym poradzić bardzo duża część użytkowników polszczyzny. Błędnie piszą i ci młodzi, i ci nieco starsi osobnicy, i urzędnicy, i pracownicy działów public relations, i asystentki prezesów, i niektórzy dziennikarze (np. prosimy o nie palenie tytoniu; prosimy o nie potwierdzanie dowodu wpłaty; prosimy o nie zaleganie z czynszami).

Powodem popełniania tego typu usterek wydaje się to, że wszyscy wymienieni nie umieją poprawnie zinterpretować określeń w rodzaju niedotrzymanie, niepalenie, nieuświadomienie, nieprzestrzeganie, niezatrzymanie się itp. Nie wiedzą, że chodzi o gerundia, czyli rzeczowniki odsłowne (inaczej odczasownikowe), które z przeczeniem nie zapisuje się łącznie. Myślą, że to czasowniki…

Nieraz byłem świadkiem swoistej „egzegezy” gramatyczno-ortograficznej dokonywanej przez ludzi będących na bakier z poprawną polszczyzną, kiedy zwrócono im uwagę, że rzeczowniki odsłowne z niewymagają zapisu łącznego:

– Przecież pisze się nie dotrzymać, nie palić, nie uświadamiać (sobie), nie przestrzegać, nie zatrzymywać się, a więc tak samo: nie dotrzymanie, nie palenie, nie uświadomienie, nie przestrzeganienie zatrzymywanie się – odpowiadali jak jeden mąż.

No właśnie – co zrobić, żeby wzrosła świadomość językowa Polaków…

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry