StartWszystkie wpisyPorady językoweKolęda (dawniej także kolenda)

Słowo to ma etymologicznie związek z rzeczownikiem kalendarz”…

Podczas spotkania opłatkowego spytano mnie o etymologię słowa kolęda. Interesowano się tym, czy to prawda, że ma ono związek z wyrazem kalendarz, a jeśli tak, to dlaczego zapisuje się je inaczej – przez o i ę. Niektórych ciekawiło i to, czy kiedyś była w użyciu graficzna forma kolenda (co przechowywane bywa jeszcze w nazwiskach – dziennikarka TVN-u nazywa się z domu Katarzyna Kolenda).

Wyraz kolęda istotnie ma wiele wspólnego z rzeczownikiem kalendarz i przed wiekami zapisywano go obocznie przez -en. Łatwo się o tym przekonać, zaglądając do Słownika języka polskiego (Warszawa 1902, t. II, s. 400). Widnieje tam zarówno hasło kolenda, jak i kolęda, są też formy kolędować i kolendować, kolędnik i kolendnik.

Przy kolendzie leksykografowie odsyłają nas jednak do kolędy, a to znak, że opowiadali się raczej za postaciami tego wyrazu z ę.

Ową kwestię wyjaśnia prof. Jan Miodek w poradniku Odpowiednie dać rzeczy słowo (Wrocław 1987, s. 61):

„Rzeczowniki kolęda i kalendarz są związane etymologicznie i nawiązują do łacińskiego słowa calendae [wym. kalende] ‘pierwsze dni tygodnia’. Niekonsekwencja pisowniana ę, en jest rezultatem burzliwych kolei losu, jakie przeszły w dziejach ortografii polskiej samogłoski nosowe ę, ą i bliskie im fonetycznie połączenia em, en, am, an”.

Chodzi o to, że przed stuleciami wyrazy zawierające ę czy ą oddawano na papierze inaczej niż dzisiaj. Należy wiedzieć, że samogłoska ę brzmi w wymowie przed spółgłoską zwartą t rzeczywiście jak en lub an, nie znajduje to jednak odzwierciedlenia w piśmie.

Przykładowo: piszemy Kęty, gdyż ową nazwę miejscową podporządkowano ostatecznie zasadom ortografii obowiązującym w czasach późniejszych, ale wymawiamy [Kenty]. Pozostano zaś przy wcześniejszym, fonetycznym zapisie imiennym Jan Kanty (zmarł pod koniec XV w.) i dlatego mamy św. Jana Kantego, chociaż pochodził z Kęt.

Ale wróćmy do wyjaśniania pochodzenia terminu kolęda.

Jak już wspomniałem, łączy się on z latynizmem calendae (pisanym też kalendae). Calendae (Kalendae) Januariae (‘kalendy styczniowe’) w Rzymie rozpoczynały nowy rok ku czci boga światła Janusa (wyraz miał zatem – jak widać – rodowód pogański). Wówczas odwiedzano się w domach, składano sobie życzenia i wzajemnie się obdarowywano.

Ów starożytny zwyczaj świętowania początku roku we wczesnym średniowieczu został przejęty w VI-VII w. przez bałkańskie ludy słowiańskie, a następnie dotarł na Ruś i do Polski.

Wykształciło się wówczas słowo pospolite kolada, koleda (bądź kaleda, kolęda), wywodzące się z imienia słowiańskiego boga Janusa nazywanego potocznie Koleda, Kolada, będące nieco zniekształconą i skróconą postacią (z o zamiast z a) łacińskiego calendae, i zaczęło funkcjonować w znaczeniu ‘podarek noworoczny’.

Warto zatem wiedzieć, że kolędy były więc najpierw zwykłymi ‘życzeniami noworocznymi’ składanymi sobie przez ludzi, żeby darzyło się w domu, oborze i w polu (powiedzenie Kolęda Marcina – gęś i dzban wina).

Ponieważ jednak święto pogańskie przypadające na 24 grudnia przeszło ostatecznie na Boże Narodzenie, chrześcijanie połączyli je z Narodzeniem Pańskim (ów czas – jak wiadomo – zapoczątkował rachubę nowego czasu).

Dodajmy, że na początku (już w sensie religijnym) kolędę traktowano jako ‘daninę noworoczną w naturze lub pieniądzach pobieraną przez proboszcza od parafian’ (i obowiązkową!). Upłynęły dziesiątki lat, kiedy kolęda utożsamiona została z ‘wizytą księdza w domach parafian’.

W znaczeniu ‘pieśń bożonarodzeniowa” omawiane słowo upowszechniło się stosunkowo późno (chodziło o to, żeby nie propagować słowa znanego z pogańskiej tradycji).

Nasi przodkowie posługiwali się najpierw innymi określeniami, np. kantyczki czy rotuły (od łac. canticum ‘pieśń, śpiew’ i rotula ‘mały poemat religijny’). Pastorałkami (to też latynizm, od: pastoralis ’pasterski’) stały się kolędy dopiero w XVII w.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry