Co znaczą słowa „auktorialny” i „teodycja” („teodycea”)?

Proszę o pomoc! Ostatnio spotkałam się z dwoma słowami, których znaczeń nie rozumiem, a w żadnym słowniku nie znalazłam odpowiedzi. Są to wyrazy „auktorialny” i „teodycja”

Istotnie, nawet w najnowszych słownikach na próżno szukać wyrazu auktorialny. Zamieszcza go dopiero Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod redakcją Mirosława Bańki (niedawno został wydany, warto kupić!). Otóż przymiotnik auktorialny funkcjonuje w polszczyźnie w wyrażeniach narracja auktorialna, narrator auktorialny. Narracja auktorialna to 'narracja w utworze epickim prowadzona z perspektywy osoby mającej nieograniczoną wiedzę o przedstawianych zdarzeniach i opisywanych postaciach oraz mogącej je autorytatywnie oceniać’ (od łac. auctor 'autor’).

Co do terminu teodycja, to nie notują go żadne źródła. Być może internautce chodzi o wyraz teodycea. Teodycea to pojęcie filozoficzno-religijne, inaczej 'koncepcja mająca na celu uzgodnienie sprzeczności między wiarą w dobroć i wszechmoc bożą a istnieniem zła’, a w prostszym tłumaczeniu 'próby zwolnienia Boga od odpowiedzialności za zarzut, że na świecie istnieje niesprawiedliwość’.

Zobacz także

Przewijanie do góry