Wyrażeniem audio-wideo (łac. audio ‘słyszę’ i łac. video ‘widzę’) nazywa się wszystko to, co jest związane ze sprzętem służącym do nagrywania, przetwarzania i odtwarzania sygnałów dźwiękowych i obrazów.
Początkowo pisało się z angielska audio-video (wyłącznie taką wersję podawał np. Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod redakcją Mirosława Bańki, Warszawa 2003, s. 115). Dzisiaj należy pisać audio-wideo (patrz Wielki słownik ortograficzny PWN pod redakcją Edwarda Polańskiego, Warszawa 2017, s. 215).
I słusznie, gdyż przez w oddaje się od dawna w grafii słowo wideo, a także wszystkie wyrazy złożone utworzone przedrostkiem wideo– (np. wideodomofon, wideogramofon, wideopłyta, wideorejestracja, wideokonferencja, wideoteka).
Zwracam uwagę na łącznik w wyrażeniu audio-wideo. Jest on konieczny dlatego, że mamy do czynienia z określeniem o członach równorzędnych znaczeniowo.
Inaczej się dzieje w wypadku przymiotnika audiowizualny, który według słowników trzeba zapisywać łącznie. Czy na pewno jednak powinien obowiązywać taki zapis?
Można mieć co do tego niejakie wątpliwości… Istnieje przecież w ortografii reguła [186] odnotowana w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod redakcją Edwarda Polańskiego (Warszawa 2017, s. 84, część wstępna), mówiąca o tym, że „Przymiotniki złożone z dwóch członów równorzędnych znaczeniowo pisze się zawsze z łącznikiem, np. biało-czerwony”.
Czy omawiany przymiotnik nie jest właśnie takim tworem? Otóż jest, chodzi przecież o znaczenie 'i audialny, i wizualny’, a zatem należałoby pisać właśnie audio-wizualny z dywizem (por. ang. audio-visual).
Tymczasem przywołany przymiotnik potraktowany został przez leksykografów tak samo jako przymiotniki złożone z członów nierównorzędnych znaczeniowo, np. rzymskokatolicki (’katolicki w obrządku rzymskim’). I usankcjonowano pisownię łączną audiowizualny (WSO, s. 215).
Niewykluczone, że zasugerowano się pisownią łączną audiologiczny, audiotekstowy, audiobookowy, audiometryczny, audiofilski (od audiofil ‘osoba przywiązująca szczególną wagę do jakości odtwarzanego na nośnikach dźwięku’), w których audio– występuje w charakterze przedrostka (dlatego zapis łączny jest uzasadniony).
Co z tym wszystkim zrobić? Są dwa wyjścia: w nowych wydaniach słowników zmienić pisownię audiowizualny na audio-wizualny bądź przejściowo dopuścić ortograficzną oboczność: audiowizualny // audio-wizualny.
Maciej Malinowski
PS Na potwierdzenie moich przemyśleń zamieszczam głos w tej sprawie internautki (Julii K.; https://www.goldenline.pl/grupy/Media_i_dziennikarstwo/korektorzy/akwizycja-jezyka,3184602/):
Tak naprawdę za pisownią audiowizualne stoi „tylko” uzus i dość mechaniczne potraktowanie audio- jako przedrostka, tak jak w wyrazach audiogram, audiometria itd. W tym rozumieniu dane audiowizualne to przede wszystkim dane wizualne, tyle że wzbogacone dźwiękowo. Logiczniejsza byłaby pisownia z łącznikiem, zrównująca ważnością przekazy wizualny i audialny. Dobrą analogią dla wersji audio-wizualny są przymiotniki anglo-amerykański (= angielski i amerykański) oraz euro-amerykański (= europejski i amerykański).