StartWszystkie wpisySzósty (nie: siódmy, ósmy itd.) zmysł

Przenośnie można powiedzieć o kimś bardzo pięknym, doskonałym albo chcącym za takiego uchodzić, że to ósmy cud świata, ale nie: dziewiąty czy dziesiąty (było przecież siedem cudów świata).

Na film (ktoś wymyślił nawet słowo filmia) mówi się czasem dziesiąta muza, na telewizję jedenasta muza, a na Internet/internet dwunasta muza, czyli że używa się liczebników powyżej dziewięć, ponieważ w mitologii greckiej było dziewięć muz, córek Zeusa i Mnemosyne, które miały pod opieką jedną dziedzinę sztuki albo nauki.

Czy znacie powiedzenie szósty zmysł?

Jak wiadomo, potocznie uważa się, że człowiek ma pięć zmysłów: wzrok, słuch, powonienie, smak i dotyk. Fachowo nazywa się je systemami postrzegania, za pomocą których organizm odbiera z otoczenia informacje w postaci różnych bodźców (mechanicznych, świetlnych, akustycznych, chemicznych). Służą do tego narządy zmysłów, czyli receptory, inaczej sensory.

Naukowcy uważają jednak, że zmysłów jest więcej, ponieważ na przykład przez skórę odczuwamy także ucisk, zmianę temperatury (zimno i ciepło), ból oraz wibrację. Wśród zmysłów wymienia się ponadto zmysł równowagi, to znaczy zmysł, który dostarcza informacji o kierunku działania siły ciężkości, o przyspieszeniach kątowych i liniowych oraz o ruchach wykonywanych przez głowę w przestrzeni (uff, ależ to fachowa definicja).

Jakkolwiek to oceniać, utarło się, że człowiek ma generalnie pięć zmysłów. Z tego względu w języku polskim funkcjonuje metaforyczne wyrażenie szósty zmysł, czyli inaczej ‘intuicja, zdolność przewidywania, czytanie w myślach’. Można zatem powiedzieć:

– Karolino, ty masz naprawdę jakiś szósty zmysł, że to przewidziałaś;

– Tomku, według mnie cechuje cię ostatnio szósty zmysł;

– Ewo, widzę, że twój szósty zmysł cię nie zawodzi.

Ale wyłącznie szósty zmysł, a nie: siódmy czy ósmy albo dziewiąty, dziesiąty! Niestety, błędnie siódmy, ósmy, a nawet dziewiąty, dziesiąty zmysł mówi wiele osób (przykłady wynotowałem z Internetu/internetu):

Wyostrza mi się siódmy zmysł, miałam na myśli zmysł uważności;

Posiadam za to jakiś siódmy zmysł, jeśli chodzi o kontrolerów w autobusie;

W kobiecie jest siła, której nie mają mężczyźni, ten tak zwany siódmy zmysł, który niektórzy nazywają intuicją, inni instynktem;

Włączył mi się ósmy zmysł… zmysł postrzegania kolorów;

Dziewiąty zmysł ostrzegł mnie przed kimś, kto w niedługim czasie wystąpi przeciwko mnie;

Poza tym trzeba mieć ten dziesiąty zmysł, który bardzo ułatwia zdobywanie doświadczenia.

Popatrzcie. Ktoś ni stąd, ni zowąd, na poczekaniu, stworzył sobie termin zmysł uważności i nazwał go siódmym zmysłem, ktoś inny na intuicję, instynkt mówi siódmy zmysł (zamiast szósty), a na postrzeganie kolorów… dziewiąty zmysł. Wreszcie dziesiąty zmysł ma oznaczać zdobywanie doświadczenia. No cóż, kilka liczebników jeszcze w rezerwie pozostało…

Pan Literka

Przewiń do góry