StartWszystkie wpisyPorady językoweRuski miesiąc

Miesiąc liczony na Rusi według kalendarza juliańskiego wydawał się naszym potomnym pozornie dłuższy niż ten, który mierzono systemem gregoriańskim…

– Mam pytanie o pochodzenie powiedzenia „ruski rok”. Mówi się czasami „ruski rok mnie popamiętasz”. Dlaczego chodzi akurat o „ruski” rok? – pisze internautka doxxxxx@gmail.com; szczegółowe dane do wiadomości mojej i redakcji).

Przede wszystkim uwaga, że wyrażenie ruski rok i zwrot popamiętać ruski rok lub spotkać się raz na ruski rok czy zrobić coś raz na ruski rok zostały utworzone przez naszych przodków wtórnie i stosunkowo późno. Nigdy nie zamieszczał ich żaden słownik (do dzisiaj zresztą nie zamieszcza), mają więc one ciągle status wyłącznie potoczny.

Powiedzeniem pierwotnym, odnotowanym w XIX-wiecznych leksykonach, było określenie ruski miesiąc, znane już w XVII w., od którego wziął się potem frazeologizm popamiętać ruski miesiąc.

Tak czy inaczej zarówno wyrażenie ruski miesiąc, jak i jego innowacja ruski rok, a także zwroty popamiętać ruski miesiąc i jego wariant popamiętać ruski rok mają właściwie ten sam sens – znaczą ‘bardzo długo; mieć na długo nauczkę’.

Po raz pierwszy o ruskim miesiącu czytamy w Słowniku języka polskiego Samuela Bogumiła Bogumiła Lindego (Lwów 1857, t. III, s. 101-102. W haśle miesiąc przytacza się słowa Kassiana Kaliksta Sakowicza z Okularów kalendarzowi staremu (1644 r.; pisownia oryginalna):

„Jest przysłowie o Ruskim miesiącu, iż gdy komu biciem abo karaniem grożą, tedy mówią: poleżysz mi Ruski miesiąc (t.j. bardzo długo)”.

Owo powiedzenie wzięło się z tego, że w dawnej Rusi Czerwonej (krainie historycznej, obecnie na pograniczu Polski i Ukrainy) obowiązywał – jak wiadomo – kalendarz juliański i według niego 1 stycznia przypadał 10 dni później niż w kalendarzu gregoriańskim (teraz jest to już 13 dni, jak do dzisiaj w Cerkwi prawosławnej). Tym samym także każdy miesiąc kończył się tyle samo dni później.

Rzecz jasna, równie późno się taki miesiąc zaczynał, ale jeśli się o tym nie chciało pamiętać, łatwo było o złudne przekonanie, że ruski miesiąc trwa… dłużej.

Jednym słowem, miesiąc liczony na Rusi według kalendarza juliańskiego wydawał się naszym potomnym pozornie dłuższy, niż ten, który mierzono systemem gregoriańskim (w Polsce wprowadzony został w 1582 r., jego nazwa wzięła się od papieża Gregoriusa/ Grzegorza XIII).

Nawiasem mówiąc, również w Rosji (aż do 1917 r. włącznie) obowiązywał kalendarz juliański i dlatego mówi się tam o rewolucji lutowej z 23 lutego czy rewolucji październikowej z 25-26 października, choć dla większości krajów (w tym Polski) funkcjonujących zgodnie z kalendarzem gregoriańskim owe wydarzenia rozgrywały się w następnym miesiącu (8 marca i 7-8 listopada; różnica między kalendarzem juliańskim i gregoriańskim wynosiła w pierwszych latach XX w. 12 dni).

Z tego względu określenie ruski miesiąc (przypominam, że człon ruski odnosił się do Rusi) weszło z biegiem lat do polszczyzny potocznej (a później ogólnej) i zaczęło przenośnie nazywać ‘czas wyjątkowo długi, czas, który się dłuży, coś, co trwa bardzo długo’.

Wraz z nim upowszechniły się zwroty czekać na coś ruski miesiąc, robić coś ruski miesiąc, leżeć (przeleżeć) ruski miesiąc, a przede wszystkim popamiętać ruski miesiąc.

W starych słownikach i zbiorach przysłów (np. Słowniku języka polskiego Jana Karłowicza, Adama Antoniego Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego, Warszawa 1912, t. V, s. 775, czy Nowej księdze przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich PWN pod redakcją Juliana Krzyżanowskiego, Warszawa 1972, t. III, s. 101-102) najwięcej jest cytatów z tym ostatnim zwrotem – popamiętać ruski miesiąc (tzn. ‘zapamiętać karę na długo; odczuć coś dotkliwie’).

Odtąd owo powiedzenie stało się frazeologizmem i tak jak ruski miesiąc trafiło do słowników (hasło popamiętasz ruski miesiąc ‘popamiętasz bardzo długo’ znajdziemy np. w Słowniku mitów i tradycji kultury PIW Wł. Kopalińskiego, Warszawa 1985, s. 689).

Pamiętajmy więc (to uwaga do czytelniczki), że w rzeczywistości chodziło wyłącznie o ruski miesiąc (a nie: o ruski rok).

Ten z kolei w bizantyńskim kalendarzu juliańskim, a także w staroruskim  i rosyjskim (przynajmniej od 1492 r.) rozpoczyna się 1 września, a więc można by odnieść wrażenie, że jest krótszy od roku gregoriańskiego.

MACIEJ MALINOWSKI]

Przewiń do góry