StartWszystkie wpisyOżeż ty!

Wyrażenie ożeż ty! jest wykrzyknieniem o charakterze ekspresywnym, czyli takim, w którym występują dwie partykuły wzmacniające że (druga w postaci ż, bo stoi po że, czyli po samogłosce).

Jak widać, ożeż to jeden wyraz, gdyż w myśl ortograficznej reguły partykułę że (lub połączenie dwóch partykuł żeż) zapisuje się zawsze  ł ą c z n i e  z wyrazem poprzedzającym (np. idźże, chodźże, niechże, tenże oraz idźżeż, chodźżeż, niechżeż, tenżeż).

Niestety, lwia część piszących o tym nie wie i pisze błędnie o żeż ty!, albo wręcz o żesz ty! (przez -sz na końcu). Ze zdziwieniem stwierdzam, że pisownia o żeż ty! znajduje się w Wielkim słowniku ortograficzno-fleksyjnym pod redakcją prof. Jerzego Podrackiego (Warszawa 2001, s. 1649), na szczęście na jedynie poprawny zapis ożeż ty! natrafiamy w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod redakcją prof. Edwarda Polańskiego (Warszawa 2006, s. 543).

Tak samo jak ożeż ty! pisze się ochżeż ty!, echżeż ty! oraz ich wersje z jedną partykułą ochże ty!, echże ty! Nie popełnił więc błędu nieodżałowany Marek Grechuta, kiedy 25 lat temu układał tekst do piosenki „Wiosna, ach to ty” i napisał:

Lato, lato, lato, echże ty

Wiosna, wiosna, wiosna, echże ty!

Jak widzicie, nie ma mowy o tym, by rozbudowane wykrzykniki zapisywać jako ożesz ty!, echżesz ty! (tzn. przez -sz na końcu). Tymczasem ów błędny zapis widuję raz po raz, najczęściej w portalach internetowych, ale także w gazetach.

Pamiętam, jak przed laty w TVN-owskim „Szymon Majewski Show” jeden z punktów programu nosił tytuł O żesz Karol! To prawdziwy skandal, że nikt nie zauważył dwóch błędów ortograficznych i jednego interpunkcyjnego (brak przecinka po żesz)…

Zapamiętajcie więc, że w wykrzyknieniu ożeż ty! (i wszystkich przytoczonych) nigdy nie może się pojawić końcówka -esz. Należy ona wyłącznie do formy 2 osoby l. poj. czasu teraźniejszego trybu oznajmującego (np. jesz, dajesz, możesz, chcesz, łapiesz), w wykrzyknikach nie ma racji bytu! Możliwa jest w nich wyłącznie wzmocniona partykuła żeż.

Przyjmijcie zatem do wiadomości, że choć wymawia się [żesz] (ż na końcu traci dźwięczność i słychać [sz]), to jednak zawsze pisze się ożeż ty!, ochżeż ty!, echżeż ty! (także kijżeż ci w oko). Już słyszę narzekania: Ale to „żeż” przecież okropnie wygląda! Nic na to nie poradzę, taka jest polska ortografia…

Pan Literka

Przewiń do góry