StartWszystkie wpisyPorady językoweDlaczego wielkanocny, a nie: wielkonocny?

Przymiotnik z interfiksem  „-o-” byłby regularniejszy…

– Dlaczego przymiotnik od nazwy „Wielkanoc” ma postać „wielkanocny”, a nie „wielkonocny”? Przecież w przypadku „Wielkiej Soboty” mówi się „wielkosobotni”, tak samo „wielkoczwartkowy” (od „Wielki Czwartek”), „wielkopiątkowy” (od: „Wielki Piątek”), „wielkotygodniowy” (od: „Wielki Tydzień”) i „wielkopostny” (od: „Wielki Post) – pyta internautka.

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zacząć od przeanalizowania budowy słowa Wielkanoc.

Jak wiadomo, Wielkanoc jest zrostem, tzn. połączeniem wyrazów wielka i noc, a morfologicznie przypomina takie nazwy jak Białystok, Krasnystaw, Babimost czy Koziegłowy.

Pierwotnie wszystkie były wyrażeniami (od: wielka noc, biały stok, krasny staw, babi most baba znaczy tu ‘bagna, mokradła’, a most ‘grobla, kozie głowy), zapisywano je oddzielnie i artykułowano z przyciskiem na obydwa człony.

Dopiero później stały się zrostami, co sprawiło, że wymawia się je inaczej (akcent przesunął się o jedną sylabę do przodu w członie pierwszym bądź w ogóle z niego znikł: [Wielkanoc], [Białystok], [Krasnystaw], [Babimost], Koziegłowy]).

Słowo Wielkanoc zalicza się do tych zrostów, w których człon przymiotnikowy jest unieruchomiony fleksyjnie, czyli nie podlega odmianie. Dlatego o wiele częściej mówi się i pisze Wielkanoc, Wielkanocyz Wielkanocą, o Wielkanocy niż Wielkanoc, Wielkiejnocy, z Wielkąnocą, o Wielkiejnocy (drugie formy brzmią archaiczne).

Inaczej rzecz się ma z nazwami miejscowymi Białystok i Krasnystaw. Choć to także zrosty, musimy odmieniać ich człon pierwszy (Białegostoku, Krasnegostawu; Białemustokowi, Krasnemustawowi; z Białymstokiem, z Krasnymstawem; o Białymstoku, o Krasnymstawie).

Nazwy Babimost i Koziegłowy deklinujemy jednak z… nieodmiennym członem babi i kozie: Babimostu, Koziegłów; Babimostowi,Koziegłowom; z Babimostem, z Koziegłowami; o Babimoście, o Koziegłowach.

Jeśli chodzi o przymiotniki pochodzące od omawianych zrostów, to najczęściej zbudowane są tak, że między człony wstawia się interfiks -o-, np. biał-o-wąs, biał-o-głowa, żyw-o-płot, Biał-o-brzegi (od:biały wąs, biała głowa, żywy płot, białe brzegi).

Dotyczy to również przymiotników tworzonych od nazw z członem wielki, wielka (Wielki Tydzień, Wielki Czwartek, Wielki Piątek, Wielka Sobota).

Za jedynie poprawne uznaje się formy wielkopostny (wielk- + o + -post + przyrostek -ny), wielkotygodniowy, wielkoczwartkowy, wielkopiątkowy, wielkosobotni.

Ta sama reguła słowotwórcza powinna więc dotyczyć przymiotnika pochodzącego od nazwy Wielkanoc. Należałoby mówić i pisać wielkonocny (wielk- + -o- + noc– + przyrostek -ny).

I taka forma (ze spójką -o-) kiedyś w polszczyźnie funkcjonowała.

Odnotowywał ją – jako oboczną do wielkanocnySłownik języka polskiego (tzw. wileński) wydany staraniem Maurycego Orgelbranda, Wilno 1861, t. 2, s. 1844-1845:

wielkanocny v. wielkonocny,

a także Słownik języka polskiego (tzw. warszawski), Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego, Warszawa 1919, t. VII, s. 568 i s. 571:

wielkanocny, przestarzałe wielkonocny.

Dlaczego zatem leksykografowie odrzucili bardziej regularną postać przymiotnikową z interfiksem -o-? – można by zapytać.

Warto wiedzieć, że nasi przodkowie posługiwali się niekiedy formą rzeczownikową Wielkonoc zamiast Wielkanoc (na wzór wielkorady ‘rada państwa, senat’, wielkoradcywielkorządcy itp.). Wspomina się o Wielkonocy w starych słownikach.

Kiedy w końcu Wielkanoc na dobre wyparła z zasobu leksykalnego dawnej polszczyzny formę Wielkonoc, być może postanowiono, że lepiej też będzie pozostać przy przymiotniku wielkanocny, tym bardziej że było wówczas w obiegu słowo bożenarodzeniowy (ostatecznie wyszło ono z użycia zastąpione przez bożonarodzeniowy).

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry