StartWszystkie wpisyPorady językoweC M B (a nie: K M B)

6 stycznia, w święto Objawienia Pańskiego (lub Epifanii), czyli Trzech Króli, na drzwiach wejściowych do domów i mieszkań większości ludzi wierzących pojawiają się – wypisane przez nich kredą – litery K+M+B.

W polskiej tradycji przyjęło się, że chodzi o oddanie w ten sposób czci Trzem Królom, mędrcom ze Wschodu: Kacprowi, Melchiorowi i Baltazarowi, którzy z darami wędrowali wiele dni, by pokłonić się nowonarodzonemu Jezusowi w Betlejem, uwierzyli w proroctwa i zanieśli nowinę o tym do domu.

Z tego względu na pamiątkę tego historycznego wydarzenia w dzień Objawienia Pańskiego święci się złoto (symbol władzy królewskiej), kadzidło (symbol boskości) i mirrę (lub mirę, myrrę, z gr. mýrrha – była zapowiedzią męczeńskiej śmierci Jezusa), a drzwi domów i mieszkań oznacza inicjałami imion mędrców.

Okazuje się to… nieprawdą.

W rzeczywistości owe trzy litery – ale nie w wersji K+M+B, tylko M B – wiążą się z tradycją kolędy, czyli dorocznymi odwiedzinami księży u parafian, rozpoczynającymi się zaraz po świętach Bożego Narodzenia (już 27 grudnia), i błogosławieniem domostw (zazwyczaj zaznacza je wtedy na drzwiach kredą ministrant). To znak, że przyjęliśmy w mieszkaniu Wcielonego Syna Bożego.

Chodzi o pierwsze litery łacińskiego zwrotu Christus mansionem benedicat (Niech Chrystus błogosławi temu domowi; Niech Chrystus błogosławi ten dom) wypowiadane przez kapłana wchodzącego do domu lub mieszkania. Między literami nie powinno być zwykłych krzyżyków (+), lecz prawdziwy znak krzyża, symbol błogosławieństwa.

Księga liturgiczna Obrzędy błogosławieństw dostosowanych do zwyczajów diecezji polskich (Księgarnia św. Jacka, Katowice 1994, t. II, s. 244) wspomina jednak o tym, że ten symboliczny znak  możemy (jeśli nie zrobił tego jeszcze ministrant w czasie kolędy między 27 grudnia a 5 stycznia) nanieść na drzwi naszych mieszkań sami, 6 stycznia, po powrocie z mszy św. odprawionej w święto Trzech Króli. Przynieśliśmy przecież do domu poświęcone, suche kadzidło i poświęconą kredę, pobłogosławił nas kapłan i teraz wszystkie otrzymane łaski przekazujemy domowi (a Kacper, Melchior i Baltazar jedynie się za nami, pośrednio, wstawiają).

Należy tylko pamiętać o tym, że wciąż musi to być napis C M B (od: Christus mansionem benedicat i krzyżyki w środku liter) albo J M J (od: Jezus, Maryja, Józef, czyli Święta Rodzina; tego drugiego symbolu używa się bardzo rzadko).

Jak wspomniałem, skrót K+M+B jako pochodzący rzekomo od imion Kacper, Melchior i Baltazar pozostaje legendą powstałą w wyniku tego, że imię Kasper wywodzące się z łacińskiej formy Gasparus pisano początkowo jako Casper (przez c) i przez to symbol C M B (Christus mansionem benedicat) błędnie odczytano (przez skojarzenie z rzekomymi mędrcami ze Wschodu) jako ten, który ma związek z imionami Kasper, Melchior i Baltazar.

Ale dlaczego błogosławieństwa Bożego mieliby nam udzielać właśnie oni, mędrcy ze Wschodu, nazwani później potocznie królami, o których księgi ewangelistów właściwie nie wspominają i nie podają ich imion (nie ma pewności, czy Kacper, Melchior i Baltazar w ogóle istnieli…)? Dlaczego mamy to odnotowywać na drzwiach? Błogosławieństwa oczekujemy przecież od samego Zbawiciela Jezusa Chrystusa i tylko od Niego, przekazywanego nam za pośrednictwem  kapłana odwiedzającego nasz dom w czasie kolędy.

Całe nieporozumienie z właściwym odczytywaniem inicjałów C M B wzięło się z tego, że w święto Epifanii (z gr. epifaneia ‘objawienie, ukazanie się’) w polskich kościołach poza złotem kadzidłem i mirrą (mirą, myrrą) mniej więcej od XVIII w. zaczęto święcić (dodatkowo) kredę wykorzystywaną potem do znaczenia drzwi domostw (był to symbol proszenia Chrystusa o błogosławieństwo).

Niestety, nieoczekiwanie litery C M B (Christus mansionem benedicat) zostały przez dużą część wierzących potraktowane tak, jak gdyby pochodziły od imion Casper (Kasper), Melchior, Baltazar

MACIEJ MALINOWSKI

3 komentarze

  1. Nieprawdą? Proszę zobaczyć do Rytuału Rzymskiego w wersji sprzed reformy liturgicznej na obrzęd poświęcenia kredy.

    „(…) vel in ea in Domus suae portis scripserint nomina sanctorum tuorum Gasparis, Melchioris et Baltassar, per eorum intercessionem et merita, corporis sanitatem, et animae tutelam percipiant. Per Christum Dominum nostrum.”

    C+M+B to novum w Kościele Katolickim, wcześniej taka formuła nie występowała (w znaczeniu „Christus Mansionem Benedicat”, choć mogła się pojawiać jako właśnie inicjały Trzech Króli, źródła łacińskie podają różne wersje pisowni imienia Kacper).

    Pozdrawiam 🙂

    1. Maciej Malinowski

      Dzień dobry Panu
      Trudno temu zaprzeczyć, skoro jest tam napisane:
      Módlmy się. Pobłogosław, Panie Boże, tę stworzoną przez Ciebie kredę, aby była zbawienna dla rodzaju ludzkiego, i udziel przez wezwanie Twego Świętego Imienia, aby ci, którzy ją zabiorą lub napiszą na drzwiach swoich domów imiona Twoich świętych: Kacpra, Melchiora i Baltazara, przez ich wstawiennictwo i zasługi otrzymają zdrowie ciała i opiekę dla duszy. Przez Chrystusa Pana naszego.

      Maciej Malinowski

  2. Obiło mi się kiedyś o uszy jak jakaś starsza pani mówiła, że nie powinno być na drzwiach napisane K+M+B ale B+K+M.
    Ciekawi czemu?
    Od słów Bóg + Ksiądz + Ministrant 🙂

Komentowanie jest niedostępne.

Przewiń do góry