StartWszystkie wpisyPorady językoweBadziewie

Nie jest to słowo nowe, znała je już staropolszczyzna. Ale wtedy rozumiano je nieco inaczej…

Jak pamiętamy, słowem badziewie chętnie posługiwał się swego czasu w serialu „Świat według Kiepskich” ojciec rodziny. Mówił: Coś ty, Walduś, za badziewie do domu przyniósł albo Co to za badziewie, panie Paździochu, tu leży… Miał na myśli coś mało wartościowego, tandetnego, barachło.

Ferdynand Kiepski mógł tak mówić, gdyż dziś w takim właśnie znaczeniu ów wyraz się upowszechnia. Miejski słownik slangu i mowy potocznej (www.miejski.pl) podaje: badziewie ‘coś beznadziejnego, do kitu, lipa’, np.  Ten samochód to badziewie; Ty stary! Patrz, jaki on ma złoty zegarek. Eeee! Przecież to badziewie!

Potwierdza to Słownik 100 tysięcy potrzebnych słów PWN pod red. prof. Jerzego Bralczyka (Warszawa 2006): badziewie (pot.) ‘rzecz lub rzeczy złej jakości, bezwartościowe’.

Nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia ze słowem potocznym, nieodnotowanym jednak w żadnym z ogólnych słowników języka polskiego (nawet tych współcześnie wydawanych), co dowodzi tego, że leksykografowie nie zdecydowali się na wprowadzenie do polszczyzny oficjalnej hasła badziewie kiedyś i nie spieszą się z tym teraz (nie usankcjonowali owej nie wszystkim podobającej się formy nawet w normie potocznej).

Myliłby się ten, kto by sądził, że badziewie jest wytworem słowotwórczym naszych czasów. Znała je już staropolszczyzna, ale wtedy rozumiane było nieco inaczej. Otóż w gwarze mówiono badziewie na kawałki słomy, kłującej trawy, chrustu, ostrych gałęzi, czyli na wszystko, co kłuło, bodło, a przenośnie – na rzeczy i sprawy nieważne, głupstwa, głupoty.

Quiz

W Słowniku gwar polskich PAN (Wrocław 1977) natrafimy na podobne wyjaśnienie znaczenia omawianego słowa: badziewie ‘suche szczątki roślin, śmieci pochodzenia roślinnego’, wyraz znany głównie na północy Polski, np. w okolicach Ostrołęki, Torunia, Rypina, Chełmna itd.; też badziew (zapewne w odmianie miękkotematowej) ‘suche szczątki roślin, śmieci pochodzenia roślinnego (z ostrołęckiego).

O badziewiu pisze również Bernard Sychta w Słownictwie kociewskim na tle kultury ludowej, t. I-III (Wrocław 1980-1985): badziewie ‘drobno pocięty chrust („Jidź i przinieś badziewia do palania”; „Badziewie ścieló tyż pod krowi”); 2. ‘marne zboże („W tim roku jano take badziewie urosło”).

Pomówmy trochę o etymologii omawianego wyrazu. Są na ten temat dwie opinie.

Prof. Krystyna Długosz-Kurczabowa, autorka Nowego słownika etymologicznego języka polskiego (Warszawa 2003),  uważa, że słowo badziewie jest spokrewnione z wyrazem (te) badyle, czyli ‘kłujące rośliny, osty, suche łodygi’. Z kolei nieżyjący już inny językoznawca prof. Bogusław Kreja twierdzi w książce Mówię, więc jestem. Rozmowy o współczesnej polszczyźnie 2 (Gdański 2001), że istotnie forma badziewie może się łączyć z wyrazem badyl, ale nie z jego postacią pluralną (te) badyle, tylko z wyrazem l. poj. r. nijakiego (to) badyle. W obydwu rzeczownikach występuje bowiem ten sam rdzeń, tylko że w postaci obocznej bad- / badzi- (bad-yle / badzi-ewie).

Prof. Kreja nie wyklucza jednak, że słowo badziewie może mieć też związek z czasownikiem badziać się, czyli 1. ‘wałęsać się, przebywać w niewłaściwym towarzystwie’; 2. ‘poniewierać się, tłuc się’.  Byłoby więc badziewie 'czymś, co się badzia, poniewiera, wala', tzn. 'czymś, co jest niepotrzebne, a co później jednak się zbiera i przynosi do domu (na strych czy do piwnicy)'.

Podsumujmy nasze rozważania.

Od wąskiej definicji badziewia ‘słoma, chrust, które poniewierały się po podwórzu’, a także ‘coś, co wyrzuciła na brzeg woda’ (i tak rozumiano owo słowo) doszlibyśmy do znaczenia bardziej ogólnego ‘wszystko, co się wala po podwórzu, co jest niewiele warte, tandeta, barachło’, a następnie do nazywania przenośnie w ten sposób ‘rzeczy wprawdzie nowych, ale lichych, marnej jakości, tandetnie wykonanych’.

Niekiedy zamiast wyrazem (to) badziewie rodacy posługują się rzeczownikami badziejstwo (Wywalić to badziejstwo na śmietnik; Fiat to badziejstwo, kupuję używaną hondę) albo badziestwo (Ten telefon to badziestwo; Nawet kartki nie mogę wysłać przez to badziestwo).

Są jeszcze określenia badziewiak, czyli ‘chłopak prymitywnie wyglądający,  zachowujący się i ubrany’, i badziewiara, tzn. ‘dziewczyna nieciekawie wyglądająca, ubrana’. A pamiętają

Państwo serial telewizyjny „Badziewiakowie” z satyrykami z „Konia Polskiego” w rolach głównych?

 MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry