StartWszystkie wpisyPolszczyzna od ręki Pana LiterkiNiezbędny (kiedyś niezbedny)

Gdybyście zajrzeli do Słownika języka polskiego PAN pod redakcją Witolda Doroszewskiego z połowy lat 60. (Warszawa 1963, t. V, s. 292), tobyście się przekonali, że istniał kiedyś w polszczyźnie przymiotnik niezbedny (z literą i samogłoską -e).

Znaczył tyle co ‘uprzykrzony, natrętny, szkaradny, plugawy, niemoralny, nieobyczajny’.

Nasi przodkowie mówili i pisali niezbedna troska, niezbedna chciwość, niezbedna zazdrość, niezbedne  łakomstwo itp. Słowa niezbedna, niezbedne były nacechowane ujemnie, rozumiano je jako coś odrażającego, budzącego wstręt (często moralny).

Dlatego rzeczownik niezbednik stał się szybko synonimem określeń nicpoń, huncwot, szelma, łajdak, łotr. Istniał też jego żeński odpowiednik niezbednica.

Ciekawe, że ów wyraz przyszedł do nas z języka czeskiego od razu w postaci zaprzeczonej (nezbedný ‘niepohamowany, zuchwały’). Nigdy nie zapożyczyliśmy od Czechów przymiotnika zbędny (‘uważny, skromny’), takie hasło nie trafiło do słowników języka polskiego.

Zwykle działo się odwrotnie – najpierw wchodziła do naszego języka i upowszechniała się forma niezaprzeczona, a dopiero później jej odpowiednik zaprzeczony (np. elegancki – nieelegancki, elokwentny – nieelokwentny, erudycyjny – nieerudycyjny).

I z pewnością omawiane wyrazy (niezbedny, niezbednik, niezbednica) dotrwałyby do naszych czasów, gdyby nie nadgorliwość drukarzy, którzy w XVII w. zmienili w tych formach literę -e na (nie wiadomo dlaczego…)

Od tej chwili przymiotnik przybrał brzmienie i postać graficzną niezbędny, któremu nadano nowe znaczenie ‘koniecznie potrzebny, taki, bez którego nie można się obyć; nieodzowny’. I do formy niezbędny dorobiono z czasem wariant niezaprzeczony zbędny.

Pan Literka

Przewiń do góry