Negocjacja i negocjacje

Dzisiaj używa się powszechnie formy pluralnej negocjacje, ale warto wiedzieć, że istnieje postać l.poj. negocjacja (łac. negotiatio) notowana w słownikach dawnych i nowych

– Proszę o wyjaśnienie, czy należy mówić i pisać „negocjacja” czy „negocjacje”, kiedy chodzi  o „porozumienie”, oraz „mediacja” czy „mediacje”, gdy ma się na myśli „pośrednictwo w sporze”. Stykam się z obydwiema formami, ale chciałbym poznać stanowisko językoznawcy w tej sprawie (e-mail od internauty; dane personalne i adresowe do wiadomości mojej i redakcji).

Co się tyczy wyrazów negocjacja // negocjacje, to sytuacja wygląda tak, że niektóre słowniki opowiadają się wyłącznie za formą pluralną negocjacje (np. Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod redakcją S. Dubisza, Warszawa 2003, t. II, s. 1082, czy Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych W. Kopalińskiego, Warszawa 1989, s. 319), inne zaś zamieszczają hasło negocjacja (np. Słownik języka polskiego PWN pod redakcją M. Szymczaka, Warszawa 1979, t. II, s. 309, czy Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod redakcją M. Bańki, Warszawa 2003, s. 866).

Z kolei w Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją A. Markowskiego (Warszawa 2004, s. 606) przy słowie negocjacja dodaje się: zwykle w l.mn.

Znamienne pozostaje to, że wyłącznie postać syngularną znajdujemy w dawnych słownikach (np. w Słowniku języka polskiego wydanego staraniem M. Orgelbranda, Wilno 1861, część I, s. 753, w Słowniku języka polskiego J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwiedzkiego, Warszawa 1904, t. II, s. 241, czy w Słowniku języka polskiego PAN pod redakcją W. Doroszewskiego, Warszawa 1962, t. IV, s. 1293).

Świadczyłoby to o tym, że początkowo omawianego rzeczownika używano bez żadnych zastrzeżeń w l.poj.

Jeszcze w Słowniku wyrazów obcych M. Arcta (Warszawa 1947, s. 215) widniało hasło: negocjacja ‘prowadzenie układów; umawianie się’. Istniał również drugi sens tego rzeczownika – ‘sprzedaż weksla’.

Warto dodać, że latynizm negotiatio znaczył dosłownie ‘wielki interes handlowy, zajmowanie się handlem’, a dopiero wtórnie zaczęto rozumieć wywiedzione od niego słowo negocjacja jako ‘porozumiewanie się w jakichkolwiek innych sprawach’.

I używano go wyłącznie w l.poj., traktowano jako synonim rzeczownika pertraktacja (można było prowadzić z kimś negocjację, czyli pertraktację – vide Słownik wyrazów obcych M. Arcta, s. 255).

Dzisiaj Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN informuje nas o tym, że lepiej mówić i pisać (te) negocjacje i (te) pertraktacje i że to drugie słowo nie ma form syngularnych (vide s. 762).

Nietrudno się domyślić, dlaczego (te) negocjacje wyparły () negocjację, a (te) pertraktacje – () pertraktację.

Otóż bywało tak, że rozmowa w jakiejś sprawie trwała długo, przeciągała się na dni następne bądź nawet miesiące, a nierzadko i tak nie osiągano porozumienia. Dlatego po jakimś czasie powracano do negocjacji (tej poprzedniej) i pertraktacji (tej poprzedniej). Powtórne rozmowy przy stole stawały się już wtedy negocjacjami i pertraktacjami.

O tym, że słowa negocjacja używa się zwykle w l.mn., pierwszy napisał S. Szober w swym Słowniku ortoepicznym. Jak mówić i pisać po polsku (Warszawa 1937, s. 225), co w jego Słowniku poprawnej polszczyzny PIW z 1966 r. wyrażono dobitniej: negocjacje [pertraktacje, układy] blp (czyli ‘bez liczby pojedynczej’).

Dzisiaj powtarzają to właściwie wszystkie słowniki…

Mimo to, kiedy chodzi o ‘jedno spotkanie i jedną rozmowę, która załatwiła sprawę’, proszę śmiało mówić i pisać o (tej) negocjacji, a nie o (tych) negocjacjach.

Tak samo ‘pośredniczenie w sporze po to, żeby ułatwić dojście do porozumienia’ jest mediacją, a dopiero gdy mamy na myśli dłuższe działanie, mogą to być (te) mediacje (np. trudne i długotrwałe mediacje).

Dodam, że wykluczone są wyrażenia mediacja w sporze, mediacje w sporze. To pleonazmy.

MACIEJ  MALINOWSKI

Przewijanie do góry