StartWszystkie wpisyIgry i igrcy (igrce)

Wspominałem przed tygodniem o tym, że obecnie określenie igrzyska olimpijskie i olimpiada są tożsame znaczeniowo, początkowo jednak było inaczej – igrzyska wieńczyły olimpiadę, czyli okres czterech lat od jednych zmagań do drugich. Starożytni olimpiadą (olimpiadami) odmierzali bowiem czas, tak jak my odmierzamy go dzisiaj latami

Oczywiście, wielkie litery musiałyby się obowiązkowo pojawić wtedy, gdybym zamierzał napisać XXX Letnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie w 2012 roku albo Igrzyska XXX Olimpiady Londyn 2012 (ang. The 2012 Summer Olympic Games albo The Games of the XXX Olympiad London 2012).

Ciekawa jest historia samego wyrazu igrzyska (w l. poj. igrzysko). Nie od razu oznaczały one rywalizację sportową, jaką mamy na myśli dzisiaj. W staropolszczyźnie nazywano tak jedynie ‘miejsce igier’, czyli występów kuglarskich, wędrownych igrców: komediantów, śpiewaków i muzyków grających na gęślach czy piszczałkach, a później także ‘zabawę ludową, rozrywkę publiczną’.

Mieliśmy zatem rodzinę wyrazów: (ten) igrzec lub (ten) igrca (‘komediant’), a w l. mn. (te) igrce lub (ci) igrcy), którzy brali udział w igrze (w igrach) albo w igrzysku (w igrzyskach), czyli ‘publicznym pokazie, publicznych pokazach’ (zwykle na ulicach, placach, w parkach).

Dlatego pamiętajcie, by nie mylić wyrazów igry (‘zabawy’) i igrce, igrcy (‘ci, którzy zabawiają publiczność’)

Kiedy w 1938 roku krakowski poeta, prozaik i dramaturg napisał sztukę z życia krakowskich żaków zatytułowaną „Igrce w gród walą”, wystawioną następnie w Barbakanie (po latach owo widowisko miało zmieniony tytuł „Igrce w Barbakanie”), to nie chodziło o to, że w zabytkowej, renesansowej budowli obronnej nieopodal Bramy Floriańskiej odbywały się pokazy, lecz że występowali tam właśnie komedianci, czyli aktorzy, udający studentów, ubrani w stroje z czasów Wita Stwosza i śpiewający słynne słowa: „Hej, księżycu, ty wagancie, co wędrujesz miasty, / weź nasz Kraków aż do nieba i opraw go w gwiazdy”.

A wracając do nazewnictwa olimpijskiego, to przypominam przesłanie każdych igrzysk olimpijskich citius, altius, fortius (łac. szybciej, wyżej, silniej, po angielsku faster, higher, stronger) wymyślone przez francuskiego filologa klasycznego, dominikanina Henriego le Didona.

Pan Literka

Przewiń do góry