StartWszystkie wpisyPorady językoweIdzie czy rozchodzi, nie na jedno wychodzi

Wciąż mamy do czynienia z myleniem przez wiele osób znaczeń czasowników „chodzić” i „rozchodzić się” i używaniem ich w błędnych konstrukcjach…

„O co chodzi, o co chodzi? Indor was pogodzi” – pisał Aleksander Fredro w bajce „Dwa koguty”. „Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa” – apelował w „Beniowskim” Juliusz Słowacki. „Idzie czy chodzi, na jedno wychodzi” powiada przysłowie.

Wielka szkoda, że powiedzenia te i rymowanki nie są powszechnie znane, gdyż nie mielibyśmy wówczas do czynienia z myleniem przez wiele osób znaczeń czasowników chodzić i rozchodzić się i używaniem ich w błędnych konstrukcjach. Panie kierowniku, rozchodzi mi się o to, że..; Boluś, o co ci się rozchodzi? – takie wypowiedzi wcale nie należą do rzadkości. Należało rzecz jasna użyć form chodzi mi o to, o co ci chodzi?

Zwrot rozchodzić się o coś w znaczeniu ‚rzecz polega na czymś, komuś zależy na czymś’ potępiają wszystkie wydawnictwa poprawnościowe, a językoznawcy uznają go za prowincjonalizm rozpowszechniony głównie na południu Polski. Co innego, kiedy chcemy się posłużyć czasownikiem „rozchodzić się” zgodnie z jego słownikową definicją, wówczas wszystko jest w porządku. Rozchodzić się mogą czyjeś drogi, rozchodzić się może zapach ciasta, rozchodzić się mogą małżonkowie, wiadomości czy plotki, książki, wreszcie rozejść się mogą buty, kiedy były za ciasne, ale na siłę je rozepchaliśmy.

Innym prowincjonalizmem jest czasownik zapoznać używany zamiast poznać” Iluż to młodzieńców rozpoczyna rozmowę z nieznajomą dziewczyną od pytania: Czy mogę cię zapoznać? albo chwali się przed kolegami: Zapoznałem piękną koleżankę!? Nie wiedzą chłopcy, że popełniają straszną gafę, że poprawne są wyłącznie zwroty Czy mogę cię poznać?; Poznałem piękną koleżankę. Owszem, bezokolicznik zapoznać funkcjonuje w polszczyźnie, ale jedynie w znaczeniu ‚zaznajomić kogoś z kimś lub czymś’. Powiemy więc, nie popełniając błędu Czy mogę zapoznać panią z moim przyjacielem?; Dyrektor zapoznał nowego nauczyciela z sytuacją w szkole itd.

Wcale nie do rzadkości należy też mylenie wyrazów bynajmniej i przynajmniej. To prawda, że bynajmniej, znaczące tyle, co ‚wcale, zupełnie, ani trochę’, nie jest słowem zbyt pospolitym, nic jednak nie tłumaczy tych, którzy używają go nonsensownie. Żadnym wytłumaczeniem nie może być podobieństwo brzmieniowe obu wyrazów i posługiwanie się bynajmniej tam, gdzie musi wystąpić przynajmniej. Nie popełnimy błędu, jeśli powiemy; Bynajmniej mi to nie przeszkadza; Nie jest to bynajmniej konieczne; Nie chce przez to bynajmniej powiedzieć, że… Komicznie natomiast brzmią zwroty typu Bynajmniej tyle mogę dla ciebie zrobić; Tu jest bynajmniej ciepło; Pan mnie bynajmniej rozumie… Wyraz przynajmniej znaczy ‚chociaż, choćby’ i stosujemy go wtedy, gdy chcemy podkreślić coś, na czym nam szczególnie zależy, np. Przynajmniej tyle mogę dla ciebie zrobić; Przynajmniej ty mnie rozumiesz; Mam przynajmniej święty spokój.

MACIEJ MALINOWSKI

 

Przewiń do góry