StartWszystkie wpisyPorady językoweBył sobie hrabia StroGAnow

W samej Rosji jest „бефстроганов” [biefstroganow], a na całym świecie funkcjonuje kulinarna nazwa „boeuf Stroganoff”…

Zapożyczenia adaptowane do języka polskiego muszą podlegać regułom naszego systemu fonetycznego i ortograficznego. Przykładowo mówimy i piszemy Paryż, a nie: Pariż, Asyż, a nie: Asiż, Bratysława, a nie: Bratislawa, gdyż obce są polszczyźnie połączenia ri-, si-. Zdarza się jednak i tak, że prawo obywatelstwa zyskują sobie od razu (albo po jakimś czasie) wyrazy, wyrażenia bądź nazwy, nazwiska… zniekształcone na skutek podobieństwa graficznego lub brzmieniowego do jakiejś grupy słów rodzimych.

Stało się tak chociażby ze Sztokholmem, wymawianym niepotrzebnie „z niemiecka” i tak zapisywanym (zamiast Stokholm), czy rzeczownikami pochodzenia hiszpańskiego conquista [czyt. konkista] (‘podbój Ameryki Południowej i Środkowej przez Hiszpanów i Portugalczyków w XV-XVI w.’) i reconquista [wym. rekonkista] (‘walka zbrojna państw chrześcijańskich na Półwyspie Iberyjskim do XV w. w celu odebrania Arabom zdobytych ziem’), które to słowa upowszechniły się w polszczyźnie w postaci graficznej i brzmieniowej jako konkwista i rekonkwista pod wpływem wyrazów typu lingwista, archiwista, recydywista.

Małgorzata Hertmanowicz-Brzoza, autorka Słownika wymowy nazw, nazwisk, postaci i terminów historycznych (Wydawnictwo Literackie 2000 r.), zdradziła, że miała dosyć słuchania uczniów i studentów mówiących o rządzie w [angers] zamiast: w [aużer], [froncie morges] zamiast [froncie morż], bitwie pod [azincurt] zamiast: [azękur], [hohenzolernach] zamiast [choencolernach] czy [salzburgu] zamiast [zalcburgu], i w końcu napisała poradnik.

Gdybym i ja zrobił mały test i spytał Państwa: Gdzie blisko dwieście lat temu (w 1808 r.) szwadron polskich szwoleżerów pod dowództwem Jana Kozietulskiego, łamiąc opór Hiszpanów, brawurową szarżą zdobył pewien wąwóz i otworzył Napoleonowi drogę do Madrytu?, to z pewnością bym usłyszał, że pod Samosierrą.

Jeśliby drugie pytanie brzmiało tak: Jak nazywa się powszechnie znane na świecie danie przygotowywane z wołowiny pokrojonej w wąskie i krótkie paski, smażone z plasterkami cebuli i zagotowane z mąką oraz przecierem pomidorowym, z dodatkiem soli i pieprzu, które przywędrowało do nas ze Wschodu?, to co by Państwo odpowiedzieli? Że to boeuf Strogonow [wym. bef strogonow], prawda?

Quiz

A metalowy gigant postawiony na Polu Marsowym w Paryżu, symbol miasta i potęgi Francji? – zapytałbym na koniec. Jaką nosi nazwę? Oczywiście wieża Eiflla czytana jako [wieża ajfla] – tu również by nie było żadnych wątpliwości.

No to wyjaśniam, że na dobrą sprawę wszystkie te odpowiedzi trzeba by uznać… za błędne! Ale uspokajam Państwa: mimo wszystko językoznawcy zezwolili na obecność w polszczyźnie niepoprawnych form, odnotowali tylko, że należy je traktować obocznie z określeniami Somosierra (przez „o”), boeuf Stroganow (drugie „a”) i z wymową [wieża efla] lub [wieża efela], bo chodzi o francuskiego konstruktora nazywającego się Gustave Eiffel [wym. gustaw efel].

Zacznijmy od Somosierry/Samosierry… Otóż przełęcz w Górach Kastylijskich, w masywie Sierra de Guadarrama, nosiła historycznie nazwę Somo-Sierra, później dopiero zmieniono jej pisownię na Somosierra. Dlaczego jednak nagłosowe so- zastąpiliśmy sa- i utworzyliśmy własną formę Samosierra? Nie ulega wątpliwości, że przez analogię do dużej grupy wyrazów zawierających cząstkę samo-, np. samowola, samotność, samozadowolenie, samochód itp. Swoje „trzy grosze” dołożył Jan Sawa, czyli… Maria Konopnicka, bo napisała wiersz pt. Wąwóz Samosierry zaczynający się tak:

A czyjeż to imię
Rozlega się sławą
Kto walczy za Francję
Z Hiszpanami krwawi?
To konnica polska
Sławne szwoleżery
Zdobywają cudem
Wąwóz Samosierry.

A przecież można było skojarzyć brzmieniowo Somosierrę chociażby z najkrwawszą bitwą I wojny światowej pod Sommą, tym bardziej że to znany historyczny fakt, gdyż po raz pierwszy w wojnie użyto czołgów. Skoro Somma, to i Somosierra… Ciekawe, że dobrą nazwą posłużył się Karol Olgierd Borchardt, autor książki Krążownik spod Somosierry (wydanej w 1969 r.).

Jeśli zaś chodzi o potrawę pod nazwą „boeuf Strogonow” [wym. bef strogonow] /boeuf Stroganow [wym. bef stroganow], to niewątpliwie ma ona związek z jakimś jegomościem ze Wschodu. Podobno należy ją łączyć z dyplomatą Pawłem hrabią Stroganowem (żył w latach 1772–1817), ale niektórzy przypisują jej wynalezienie jeszcze innym Stroganowom: Grigorijowi Aleksandrowiczowi Stroganowowi (1770–1857) i Siergiejowi Grigorjewiczowi Stroganowowi (1794–1882).

A więc jednak był Stroganow, a nie: Strogonow! Jeśli tak, musimy dać pierwszeństwo formie boeuf Stroganow, tym bardziej że i w samej Rosji jest бефстроганов [biefstroganow], a na całym świecie funkcjonuje nazwa „boeuf Stroganoff” (przez „a”).

O nieuzasadnionej, a mimo to dopuszczalnej wymowie [wieża ajfla] już wspominałem…

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry