StartWszystkie wpisyPorady językoweZmartwych(po)wstanie

Słowotwórczo  jest to zrost, czyli wyraz powstały z przyimka z, formy dopełniacza przymiotnika l. mn. „martwi” (kogo?, czego? „martwych”) i  formy 3. os. czasownika „wstać” lub „powstać” w czasie przyszłym („wstanie”, „powstanie”)

W tekstach pieśni wielkanocnych natrafia się niekiedy na wyrazy zmartwychpowstał i zmartwychpowstanie, np.

„Przez Twoje święte zmartwychpowstanie,/ Boże Synu, odpuść nam nasze zgrzeszenie:/ Wierzymy, żeś zmartwychpowstał  (…)”.

Dlaczego ktoś, kto układał tekst, nie napisał

„Przez Twoje święte zmartwychwstanie” i „Wierzymy, żeś zmartwychwstał”?

Form zmartwychpowstanie i zmartwychpowstał nie można traktować jako błędnych, są co najwyżej archaiczne. Pochodzą ze starej pieśni wielkanocnej zawartej w „Ołtarzyku polskim katolickiego nabożeństwa” z 1883 roku (autorstwa Józefa Chociszewskiego), który to zbiór zawierał – jak napisano w podtytule – „najużywańsze modlitwy, pieśni i rozmyślania”.

W XIX stuleciu i na początku XX formy zmartwychpowstanie i zmartwychpowstał były w powszechnym użyciu, na równi ze zmartwychwstanie i zmartwychwstał, i posługiwano się nimi nie tylko w odniesieniu do Chrystusa.

Na przykład Adam Mickiewicz pisał w wierszu „Do matki Polki” z 1830 r.:

Bo choć w pokoju zakwitnie świat cały,

Choć się sprzymierzą rządy, ludy, zdania,

Syn twój wyzwany do boju bez chwały

 I do męczeństwa… bez zmartwychpowstania.

Z pewnością owo zmartwychpowstanie, dłuższe od jedną sylabę od zmartwychwstania, było wieszczowi potrzebne do utrzymania tej samej liczby (jedenastu) zgłosek w każdym wersie.

Czasownik zmartwychpowstać (i zmartwychpowstawać jako forma wielokrotna) znaczył dawniej to samo, co zmartwychwstać (zmartwychwstawać), gdyż powstać (powstawać) było synonimem wstać,podnieść się (wstawać, podnosić się).

Zamieszczały go prawie wszystkie słowniki z II poł. XIX i pierwszych dziesiątków lat XX w. (np. Słownik języka polskiego Karłowicza, Kryńskiego i Niedźwiedzkiego, Warszawa 1927, t. VIII, s. 550-551).

Współczesne leksykony bezokolicznikzmartwychpowstać już pomijają i czynią to dlatego, że zmartwychwstać oznacza treść tę samą.

Z tego powodu powrót Jezusa Chrystusa do życia trzeciego dnia po śmierci na krzyżu nosi w religiach chrześcijańskich (w katolicyzmie, protestantyzmie, prawosławiu) prawie zawsze nazwę zmartwychwstanie (bądź rezurekcja; łac. resurrectio ‘powstanie z martwych’, od resurgere, ‘powstać z martwych; ponownie wstać’).

Jak łatwo się domyślić, zmartwychwstanie jest słowotwórczo zrostem, czyli wyrazem powstałym z przyimka z, formy dopełniacza przymiotnika l. mn. martwi (kogo?, czego? martwych) i  formy 3. os. czasownika wstać w czasie przyszłym (wstanie).

Pierwotnie oczywiście chodziło o zwrot – z martwych wstanie – który w polszczyźnie nadal jest obecny. Można powiedzieć, że Pan Jezus z martwych wstanie lub że z martwych wstał (albo wstanie z martwych, wstał z martwych).

Zrost zmartwychwstanie był o tyle łatwy do utworzenia (i upowszechnienia się), że jego ostatni człon kończył się na -anie, tak jak wszystkie rzeczowniki czynnościowe pochodzące od czasowników (tzw. gerundia, np. siedzenie, czekanie, śpiewanie, czytanie itp.).

Stał się więc (choć sztucznie) rzeczownikiem rodzaju nijakiego, łatwo dającym się deklinować (zmartwychwstaniezmartwychwstaniazmartwychwstaniu itd.).

Kiedy dzisiaj sięga się do wyrazów zmartwychwstać i zmartwychwstanie, trzeba jedynie pamiętać o tym, by nie „upraszczać” ich artykulacyjnie i nie wymawiać jako [zmartwy-wstać] czy [zmartwy-wstanie], czyli bez głoski ch (zapisywanej fonetycznie jako [χ]). Ona musi być dobrze słyszalna!

Dodam, że zrostami są także czasownik lekceważyć i pochodzący od niego rzeczowniklekceważenie.

Przed wiekami w grę wchodził normalny zwrot lekce sobie ważyć, czyli ‘nie uznawać kogoś za zbyt ważnego lub czegoś za zbyt ważne’.

Lekce znaczyło to samo, co lekko (‘niepoważnie, nierozważnie’).

Dopiero później człon sobie odpadł i zaczęto się posługiwać wyrazami lekce ważyćlekce ważanie, aż w końcu upowszechnił się czasownik lekceważyć złożony z przysłówka i bezokolicznika i rzeczownik odsłowny lekceważenie, także zawierający archaizm lekce i formę gerundialną ważenie.

 MACIEJ MALINOWSKI

 

Przewiń do góry