StartWszystkie wpisyPorady językoweZadziać się

Kiedyś funkcjonował w polszczyźnie taki czasownik, ale w innej definicji…

Czy podziela Pan moje przerażenie z powodu dzikiego rozpowszechnienia słowa „zadziać się”? Polacy coraz częściej mówią, że „coś się zadziało”. Czy naprawdę zwrot „coś się stało” jest zbyt banalny? Prostacki? Archaiczny? Pozwalam sobie zaproponować Panu napisanie czegoś na ten temat. Może da się jeszcze stłumić to zjawisko…  – pisze internauta.

Jako taki czasownik zadziać się nie jest błędny, funkcjonował kiedyś w języku polskim, ale w innej definicji: ‘zapodziać się, zawieruszyć się’. Nasi przodkowie mówili np. Nie wiadomo, gdzie się zadział gospodarz; Gdzie się zadziewał ostatnio nasz kochany kuzyn? czy Znowu zadziały mi się buty.

Powszechnie była też w użyciu forma bez sięzadziać (coś), czyli ‘zawieruszyć, zapodziać coś’ (np. Gdzie zadziałeś klucze od piwnicy?), którą wymienia jeszcze (choć z kwalifikatorem: potoczny) Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN (Warszawa 2004, s. 1416).

Rzecz jasna, dzisiaj w starannej polszczyźnie obydwu czasowników należy unikać, gdyż brzmią bardzo archaicznie…

Ale oto zupełnie nieoczekiwanie – na co zwraca uwagę czytelnik – część użytkowników polszczyzny (głównie młodych) wyciągnęła z lamusa słowo zadziać się i posługuje się nim w nowym, nieznanym wcześniej znaczeniu – ‘stać się, wydarzyć się, zdarzyć się’, np. To się zadziało jakieś dwie godziny temu; Co się zadziało, że wyglądasz tak źle?; W moim życiu zadziało się ostatnio wiele złego.

Podobno jako synonim stać się, wydarzyć się, zdarzyć się ów czasownik pojawił się najpierw w języku osób pracujących w korporacjach (te środowiska są najbardziej podatne na wszelkiego rodzaju zapożyczenia i… wykolejenia słowne). Ni stąd, ni zowąd ktoś zaczął tak mówić, ktoś inny, nie zastanawiając się zbytnio, to podchwycił i zadzianie się stało się faktem.

Z pewnością pomyślano tak: skoro istnieje czasownik wielokrotny dziać się, to bez kłopotu da się utworzyć jego formę dokonaną, czyli zadziać się (posłużył do tego celu przedrostek za), tak jak to się dzieje np. w czasownikach grać – zagrać.

Tymczasem w polszczyźnie nigdy nie było pary aspektowej dziać sięzadziać się. Dawne słowniki poświadczają natomiast, że od bezokolicznika zadziać się w znaczeniu ‘zapodziać się, zawieruszyć się’ możliwa jest forma wielokrotna zadziewać się, tak jak od czasownika podziać się (‘zawieruszyć, się, zagubić się, przepaść gdzieś, zamieszkać gdzieś, nie dając o sobie znać’) postać niedokonana podziewać się.

O ile jednak dzisiaj mówi się jeszcze podziać się i podziewać się (np. „Gdzie się podziały tamte prywatki?” tytuł piosenki Wojciecha Gąssowskiego; Gdzieś się, stary, tyle lat podziewał?!; Stara matka nie miała gdzie się podziać…), o tyle czasowniki zadziać się i zadziewać się wyszły z użycia (zamiast Gdzie się zadziały moje pantofle? powie się na pewno Gdzie się zapodziały, zawieruszyły moje pantofle?).

Niewątpliwie czasowniki zadziać się // zadziewać się zniknęły z polszczyzny dlatego, że ich znaczenie w dużej mierze pokrywało się ze znaczeniem czasowników podziać się // podziewać się.

Rzecz jasna i jedne, i drugie należy łączyć z czasownikiem dziać się, który w staropolszczyźnie miał postać dziejać się (od psłow. dějati sę ‘odbywać się, zdarzać się, zachodzić, stawać się’). Doszło jednak do tzw. ściągnięcia, czyli zaniku cząstki –ej, w wyniku czego wykształciła się na stałe forma dziać się.

Warto wiedzieć, że pierwotnie również ona tworzyła formę częstotliwą dziewać się (‘dokonywać się, zdarzać się’), ale ta nie dotrwała do czasów nam współczesnych. Występuje za to w wielu czasownikach przedrostkowych (nadziewać, odziewać, przyodziewać, podziewać się).

Nie mam wątpliwości, że gdyby dzisiaj wiedza o czasowniku zadziać się i jego historii była rodakom przynajmniej częściowo znana, z pewnością nikomu by nie przyszło do głowy odkurzać go i nadawać mu współcześnie nowy sens (‘stać się, wydarzyć się, zdarzyć się’).

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry