StartWszystkie wpisyPorady językoweWykupywać

Dawniej w słownikach podawano wyłącznie tę formę, ale dzisiaj za dopuszczalny uznaje się czasownik wykupować”, bo przecież mówi się i pisze kupować”…

– Od dłuższego czasu mam wątpliwości, które słowo jest poprawne: „wykupować” czy „wykupywać”? – pisze internautka. – Obydwa te czasowniki znalazłam w słowniku poprawnej polszczyzny, ale zdziwiłam się, gdyż zawsze uważałam słowo „wykupywać” za niepoprawne. Przekonanie to wzięło się u mnie stąd, że mówi się przecież „kupować”, a nie „kupywać”…

Moja odpowiedź na pytanie mogłaby się zamknąć w jednym zdaniu:

poprawny jest wyłącznie bezokolicznik kupować, ale w wypadku czasowników przedrostkowych obowiązują właśnie formy z -ywać, np. przekupywać, odkupywać, skupywać, podkupywać, dokupywać, powykupywać, wykupywaćrozkupywać, zakupywać.

Konieczne jest jednak historycznojęzykowe dopowiedzenie (wiele ono wyjaśni).

Za tym, że musi być kupować, ale wykupywać, odpowiadali się już przed dziesiątkami lat Stanisław Szober (Słownik poprawnej polszczyzny z 1936 r.) i Witold Doroszewski (Słownik poprawnej polszczyzny PWN z 1973 r.). Podtrzymuje to i dzisiaj Andrzej Markowski (Nowy i Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN z 1999 r. i 2004), a różnica stanowisk lingwistów polega jedynie na tym, że dwaj pierwsi zdecydowanie odrzucali formy o zakończeniu -ować (wykupować, przekupowaćodkupować, podkupować itp.), trzeci zaś traktuje je jako dopuszczalne i sankcjonuje na razie w normie potocznej.

Zarówno w starych, jak i nowych słownikach natrafimy więc na parę bezokoliczników wykupić – wykupywać. Forma wielokrotna (wykupywać) została – jak widać – utworzona z formy jednokrotnej (wykupić) inaczej niż w przypadku pary kupićkupować:

-ić przeszło w -ywać, a nie w -ować.

Zgodzą się Państwo, że nie jest to dobra sytuacja, kiedy dwa czasowniki niedokonane kupowaćwykupywać mają różną budowę (raz zawierają cząstkę -ować, a raz -ywać), choć pochodzą od prawie tak samo brzmiących czasowników jednokrotnych (kupić, wykupić).

Czy nie prościej więc byłoby mówić i pisać kupićwykupićkupowaćwykupować?

Skąd się wzięło owo wykupywać i dlaczego w starannej polszczyźnie wciąż pozostaje postacią gramatyczną lepszą?

Można na to pytanie odpowiedzieć.

Zdaniem dr hab. Katarzyny Kłosińskiej z Uniwersytetu Warszawskiego (prowadzi krótkie pogadanki w radiowej „Trójce” pn. „Co w mowie piszczy?”) czasowniki wielokrotne o zakończeniu -iwać, -ywać są wtórne w stosunku do tych z –ować, typowe dla gwary Mazowsza.

Podczas gdy w innych rejonach Polski były w użyciu formy odkupować, wykupować, ale także… pisować (od: pisać), pokazować (od: pokazać) czy oszukować (od: oszukać), Mazowszanie mówili po swojemu, czyli kupywać, wykupywać odkupywać, pisywać, pokazywać, oszukiwać.

Kiedy Warszawa została stolicą Polski, niepoprawne (gwarowe) formy o zakończeniu -iwać, -ywać niespodziewanie przeniknęły do języka ogólnonarodowego i wyparły te jak najbardziej zasadne o zakończeniu -ować (dlatego pierwotnie gwarowe określenia pisywać, pokazywać, oszukiwać zyskały status normy).

Ot, całe wyjaśnienie, dlaczego przed wiekami weszła do obiegu i upowszechniła się para wyrazowa wykupićwykupywać obok pary kupićkupować.

Współcześnie formy niedokonane o zakończeniu -ywać nie podobają się jednak młodym użytkownikom polszczyzny (tak jak mojej korespondentce), którzy mają zakodowane w głowie, że skoro mówi się kupować, to także wykupować (wykupywać prowokuje do błędnego kupywać).

Wydaje się, że w tej sytuacji czasownik wykupić powinien otrzymać w nowych wydaniach słowników podwójne (równoprawne!) formy wielokrotne wykupywać, wykupować (na razie ta druga forma uważana jest za potoczną).

Stało się tak z kilkoma innymi czasownikami, które mają zarówno formy o zakończeniu -ywać, –iwać, jak i te o zakończeniu -ować, np. wynaleźć – wynajdywać, wynajdować,odnaleźć – odnajdywać, odnajdować czy znaleźć – znajdywać, znajdować.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że są i takie, które przyjmują wyłącznie jedną postać. Mówi się wynajmować (a nie: wynajmywać) i zastępować (a nie: zastępywać), ale wyłącznie: zawiadywać (a nie: zawiadować).

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry