1 Odpowiedź

  1. Janhalb napisał(a):

    Szanowny Panie Doktorze,

    jeśli chodzi o technologię i technikę, ma Pan oczywiście absolutną rację. Mam natomiast uwagę co do tytułu inżyniera.

    W terminologii oficjalnej jest oczywiście tak, jak Pan napisał – samo „engineer” to tyle, co technik, natomiast inżynier po studiach, z dyplomem, to „graduate engineer”. Tyle, że we współczesnej, potocznej angielszczyźnie (i tym bardziej w „amerykańszczyźnie”) nikt tak nie mówi. Dyplomowani inżynierowie po najlepszych na świecie uczelniach pytani o zawód mówią o sobie właśnie „I’m an engineer”, nie dodając określenia „graduate” (podobnie zresztą jak w Polsce, gdzie także rzadko usłyszy się „jestem magistrem inżynierem”).

    Warto także dodać, że określenie „engineer” w znaczeniu „technik” (osoba bez wyższego wykształcenia w tej dziedzinie) jest używane w Wielkiej Brytanii – podczas gdy w USA i Kanadzie „engineer” jest zawodem regulowanym i nie ma prawa nazywać się tak ktoś, kto nie ma odpowiedniej licencji (która z znakomite większości przypadków wiąże się z dyplomem wyższej uczelni).

    W Wielkiej Brytanii zresztą także się powoli od tego odchodzi. Pozwolę sobie zacytować fragment z Wikipedii:

    „However, the 21st-century view, especially amongst the more educated members of society, is to reserve the term Engineer to describe a university-educated practitioner of ingenuity represented by the Chartered (or Incorporated) Engineer qualifications.”

%d bloggers like this: