StartWszystkie wpisyPorady językoweMizantrop, mizogin, mizoandryczka, mizogamista

Wszystkie te wyrazy wywodzą się z języka greckiego i mają związek z misos ‘nienawiść’

Już dawno chodziło mi po głowie, by napisać coś o zapożyczeniach rozpoczynających się od mizo-, miz– i odnoszących się do ludzi. Miałem na myśli takie wyrazy, jak mizantrop (mizantropka), mizogin (mizoginista), mizoandryczka i mizogamista (mizogamistka).

Postanowiłem to zrobić dlatego, że moje obserwacje dowiodły, iż nie wszyscy użytkownicy polszczyzny znają znaczenie tych słów, a tym bardziej ich etymologię, co jest po części zrozumiałe, zważywszy na to, że owe określenia nie należą do grupy tych, którymi posługujemy się na co dzień. Pozostają raczej charakterystyczne dla stylu książkowego, naukowego (głównie z dziedziny psychologii).

Ponadto identyczność nagłosu (mizo-) i podobieństwo brzmieniowe całego wyrazu prowadzi nieraz do mylenia przez wiele osób mizoginisty (to synonim mizogina) z mizogamistą, a nierzadko używania przez niektórych wyrażenia kobieca mizoginia, mającego znaczyć ‘niechęć kobiet do kobiet’, co wydaje się pogwałceniem semantyki terminu mizogin, a szczególnie jego korzeni etymologicznych.

Punktem wyjścia naszych rozważań niech będą najpierw pojęcia mizantropia, mizoginia, mizoandria (lub rzadziej mizandria) i mizogamia.

Wszystkie wywodzą się z języka greckiego i mają związek z wyrazami misos ‘nienawiść’ oraz formą czasownikową miséō – ‘nienawidzę’ (od bezokolicznika miséin ‘nienawidzić’). Na gruncie polskim obca cząstka mis– zawierająca s przeszła w miz-, mizo– .

A zatem warto zapamiętać, że słowo z początkowym mizo-, miz– zawsze informuje nas o tym, że mowa o ‘jakimś rodzaju nienawiści, jakiejś niechęci (do kogoś, do czegoś)’. Dowiedzmy się, o jaką to nienawiść czy niechęć chodzi…

Mizantropia (gr. misanthrōpía) to inaczej ‘niechęć, awersja, a nawet wstręt do obcowania z ludźmi, stronienie od nich’.

Mizantrop lub mizantropka są więc osobami stroniącymi od ludzi, nielubiącymi z nimi przebywać, niekiedy żywiącymi do nich nienawiść. Inaczej na mizantropa mówi się odludek, pustelnik, samotnik.

Mizoginią lub mizoginizmem (gr. misos ‘nienawiść’, miséō – ‘nienawidzę’ + gynḗ ‘kobieta’) określa się z kolei ‘patologiczny wstręt mężczyzny do kobiet’. Mizogin lub rzadziej mizoginista jest więc ‘mężczyzną silnie uprzedzonym do kobiet, nieraz wręcz czującym do nich nienawiść, antypatię’.

Z definicji wynika jednoznacznie, że chodzi o mężczyznę, a nie o kobietę nienawidzącą innych kobiet.

Pamiętajmy zatem, że jest mizogin, mizoginista, ale nie ma kogoś takiego jak mizoginka czy mizoginistka

Mizoandrią albo mizandrią, albo mizoandryzmem – wszystkie trzy formy notują słowniki (gr. misos ‘nienawiść lub miséō – ‘nienawidzę’ + anér, dopeł. andrós ‘mężczyzna’) – nazywa się ‘patologiczny wstręt kobiety do mężczyzny’. Ów termin odnosi się – jak widać – do kobiety, którą określa się mianem mizoandryczki.

Mówiąc wprost, mizogin nie znosi kobiet, jest ich wrogiem, mizoandryczka nie toleruje mężczyzn, uważa ich za osobników, bez których można się spokojnie w życiu obejść.

Z mizoginią oraz mizoandrią łączy się nieco inne określenie – seksizm (ang. sexism), czyli ‘dyskryminacja osób płci przeciwnej’.

Seksista sądzi, że mężczyźni są lepsi od kobiet i z tego względu powinni sprawować nad nimi kontrolę i zajmować w pracy wyższe stanowiska.

Seksistka – odwrotnie, jest zdania, że to mężczyźni uchodzą za mniej zdolnych lub mniej inteligentnych od kobiet i dlatego nie powinno im się powierzać niektórych zadań, gdyż wykonają je źle.

Wreszcie mizogamia (gr. miséō ‘nienawidzę’ + gámos ‘małżeństwo’)… To inaczej ‘patologiczny wstręt do małżeństwa’. Mizogamista nie chce się żenić, a mizogamistka wychodzić za mąż.

MACIEJ  MALINOWSKI

1 komentarz

  1. Przyznam, że nie widzę związku między etymologią a zawężaniem użycia pojęć mizogin i mizoandryczka do konkretnych płci. Może z braku znajomości łaciny? Ze zbitki nienawidzę+kobiet/mężczyzn nie wynika przecież czy nienawidzi mężczyzna czy nienawidzi kobieta. Dlaczego zatem „Z definicji wynika jednoznacznie, że chodzi o mężczyznę, a nie o kobietę nienawidzącą innych kobiet.”? Nie przeczę, że zazwyczaj/powszechnie używa się tych słów właśnie tak jak Pan tłumaczy. Lecz „nie ma kogoś takiego jak mizoginka czy mizoginistka…” brzmi bardzo ostatecznie, a świat się przecież zmienia, nauka na tym polu rozwija się w ostatnich dekadach bardzo szybko. Trudno zaprzeczyć, że niektóre kobiety innych kobiet nienawidzą.
    Podobną wątpliwość budzi we mnie Pana definicja seksizmu… czy uważa Pan, że analogicznie rasizm (nota bene na kanwie właśnie tego słowa ukuto pojęcie seksizm) też ma jeden zdefiniowany kierunek – zawsze dyskryminuje osoba o białym kolorze skóry?

Komentowanie jest niedostępne.

Przewiń do góry