3 komentarze

  1. Stach pisze:

    Jeżeli jesteśmy w towarzystwie, które mogłoby uznać, że nie umiemy się zachować używając słowa „małżonka”, to jest to wystarczająca ranga wysokości spotkania, by tego słowa użyć 🙂

  2. Ami pisze:

    U mnie chociaż żona jeszcze funkcjonuje, to słownie w towarzystwie już raczej tylko jako „mrzonka”… 😉

  3. Stanislaw Winiecki pisze:

    Kłaniam się,

    O ile się nie mylę, to słowa te po prostu powinny być używane przez osobę trzecią i w szeroko rozumianych sytuacjach oficjalnych.
    Sytuacja oficjalna nie musi przy tym oznaczać spotkania na szczeblu dyplomatycznym; równie dobrze może to być anonimowy autor formularza urzędowego, który żąda podania danych na przykład podatnika i małżonka. Nadal jednak mamy do czynienia z sytuacją oficjalną, bo urzędową.

    Pozdrawiam
    Stanisław

Dodaj komentarz

Serwis używa usługi Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane komentarza.