StartWszystkie wpisyPorady językoweGraduacja

Słowem tym nazywa się ‘uroczyste rozdanie dyplomów w szkołach wyższych’. Jest też drugie – dyplomatorium

 – Z pewnością Pan zauważył, że od jakiegoś czasu wiele uczelni na zakończenie wypuszczenia w świat kolejnego rocznika studentów czy doktorantów używa słowa „graduacja”. Ma ono oznaczać uroczyste wręczenie dyplomów, zwykle z udziałem rodzin i znajomych. Czy nie jest to przypadkiem snobizm wzięty ze zwyczajów akademickich anglosaskich? Czy komuś nie wystarczyło już określenie „promocja” licencjatów, magistrów, doktorów? (e-mail od internauty).

Niewątpliwie wyraz, który wziął na tapet internauta, jest we współczesnej polszczyźnie stosunkowo nowy, wzorowany na rzeczowniku funkcjonującym w języku angielskim graduation ([wym. grædueɪʃən], w uproszczonym zapisie fonetycznym greduejszyn; graduation > graduacja, jak attention > atencja czy invention > inwencja itp.

Tam oznacza ‘zakończenie studiów, uzyskanie przez kogoś pobierającego wiele lat naukę absolutorium’, a także ‘uroczyste rozdanie dyplomów’.

Niekiedy w angielszczyźnie operuje się innym terminem – commencement [wym. komənsmənt], tylko że mniej precyzyjnym, gdyż… dwuznacznym.

Commencement, owszem, jest ‘uroczystym rozdaniem dyplomów i samym dniem rozdania dyplomu’, ale znaczy także ‘rozpoczęcie roku akademickiego’.

Mimo to na przykład na Harvardzie mówi się na ukończenie przez studentów nauki w szkole wyższej właśnie commencement i celebruje commencement day (‘dzień zakończenia studiów, dzień promowania studentów’).

W Polsce o komensmencie (jeśliby tak spolszczyć przywołany anglicyzm) nie słyszałem.

Można się za to coraz częściej spotkać z innym określeniem – latynizmem dyplomatorium (w l.mn. dyplomatoria), również nazywającym ‘uroczystość wręczenia dyplomów absolwentom szkół wyższych’.

Niektóre uczelnie (zwłaszcza medyczne) wolą się posługiwać właśnie nim, np.

dyplomatorium I Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Stomatologicznym na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie;

dyplomatorium Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu;

dyplomatorium Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu).

Łatwo odgadnąć etymologię terminu dyplomatorium.

Słowo dyplom przez długi czas miało synonim dyplomat forma oboczna również nazywała ‘dokument stwierdzający uzyskanie tytułu naukowego bądź zawodowego’, później jednak wyszła z użycia (łac. diploma, -atis, za wzorzec posłużył dopełniacz diplomatis, odcięcie końcowego -is i przejście di- w dy- na gruncie polskim).

I właśnie do dyplomat- dodano zakończenie -orium i tym sposobem powstało słowo dyplomatorium (na wzór sporej liczby latynizmów kończących się na -arium, np. honararium, kalendarium, seminarium).

Może by właśnie dyplomatorium należało upowszechniać?

Do graduacji zgłasza się niekiedy pretensje (vide e-mail internauty) o to, że niepotrzebnie eliminuje z obiegu określenie promocja (licencjacka, magisterka, doktorska), dobrze wypełniające lukę leksykalną w tym zakresie, i że graduacji tak rozumianej nie zamieszczają współczesne słowniki.

Tak, graduacji istotnie tam nie znajdziemy, podaje się jedynie, że graduacja to ‘wykreślenie na mapach linii oznaczających stopnie długości i szerokości geograficznej’, ang., fr. graduation.

Warto jednak mieć na uwadze to, że już przeszło 60 lat temu Słownik języka polskiego PAN pod redakcją Witolda Doroszewskiego (Warszawa 1960, t. II, s. 1276) odnotowywał czasownik graduować (fr. graduer) ‘nadawać akademicki stopień naukowy; inaczej ‘promować’.

Derywatami od graduowaćgraduant, graduantka, graduacyjny, graduowany, graduowanie. A zatem jeśli komuś nie podoba się graduacja, niech mówi i pisze graduowanie.

MACIEJ  MALINOWSKI

Skomentuj

Przewiń do góry