Frazeologizm czarno na białym znaczy ‘niezbicie, w sposób niepodważalny, oczywisty, dobitnie, jednoznacznie, wyraźnie’.

Mówi się czasem, że ktoś nie miał wprawdzie dowodów czarno na białym, ale wiedział, że w firmie dzieje się nie najlepiej lub jej dziwne zachowanie wskazywało czarno na białym, że musi mieć coś na sumieniu.

Owo powiedzenie wzięło się z tego, że w przeszłości – dla uwiarygodnienia – każdą rzecz należało zapisać „czymś czarnym” (np. gęsim piórem maczanym w atramencie) na „czymś białym” (np. skrawku papieru, kartce itp.). W razie czego łatwo się było potem na to powołać, przedstawić jako dowód w sprawie czy w sporze.

Do dzisiaj zresztą używa się zwrotu coś jest napisane czarno na białym, co znaczy, że dana rzecz widnieje na papierze lub została wydrukowana.

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją A. Markowskiego (Warszawa 2004, s. 145) przestrzega nas przed tym, by nie przekręcać owego czarno na białym i nie mówić czarne na białym.

Tymczasem w Poradniku Językowym. Podręczniku dla pracowników prasy, radia i telewizji M. Kniagininowej i W. Pisarka (Kraków 1969, s. 86) natrafiamy na informację, że za równie poprawny, co czarno na białym, uznaje się wariant czarne na białym: „Zwykle mówimy i piszemy: dać komuś czarne na białym oraz wykazać coś czarno na białym”.

Jak widać, w zwrocie pierwszym czarne na białym nie jest przysłówkiem, tak jak człon czarno na białym w zwrocie drugim, tylko rzeczownikiem czarne z dodatkowym określeniem na białym.

Warto dodać, że obydwa warianty – jako równoprawne – dopuszczali już J. Karłowicz, A. Kryński i W. Niedźwiedzki w Słownika języka polskiego (tzw. warszawskim) (Warszawa 1900, t. I, s. 373): czarne a. czarno na białym = dowód na piśmie.

Dzisiaj należy jednak mówić i pisać czarno na białym.

Pan Literka

Przewiń do góry