Od dawna funkcjonuje w polszczyźnie słowo aprowizacja, które oznacza ‘zaopatrywanie ludności w artykuły pierwszej potrzeby, zwłaszcza w żywność’, będące odpowiednikiem francuskiego wyrazu approvisionnement powstałego od czasownika approvisionner (‘zaopatrywać’) przez dołączenie doń zakończenia -ment.
Można się więc zajmować aprowizacją w czasie jakiegoś kataklizmu czy działań wojennych, kiedy zagrożone staje się życie ludzi.
Jest aprowizacja, a zatem musi być i przymiotnik aprowizacyjny od niej wywiedziony, i rzeczownik aprowizator (‘osoba zajmująca się aprowizacją’).
Mówi się np. niekiedy o kłopotach aprowizacyjnych czy o funduszu aprowizacyjnym albo o tym, że tata jest w rodzinie najlepszym aprowizatorem, ponieważ codziennie robi zakupy.
Zapamiętajmy zatem, że w starannej polszczyźnie za poprawne uznaje się wyłącznie te trzy wyrazy: aprowizacja, aprowizacyjny, aprowizator.
Błędny jest natomiast czasownik aprowizować i jego wariant zwrotny aprowizować się oraz rzeczownik odsłowny aprowizowanie (aprowizowanie się). W tym wypadku należy mówić i pisać aprowidować, aprowidować się, aprowidowanie.
Dlaczego?
Czynimy tak przez wzgląd na łacińskie pochodzenie czasownika aprowidować (aprowidować się). Należy bowiem wiedzieć, że etymologicznie łączy się on z bezokolicznikiem providēre (‘przewidywać, troszczyć się; zaopatrywać’) i czasownikiem ze zredukowanym przyimkiem wzmacniającym ad, czyli aprovidēre, oznaczającym to samo.
Po angielsku też jest provide [wym. pɹəˈvaɪd].
Miejmy odtąd na uwadze to, że choć funkcjonuje słowo aprowizacja, trzeba mówić i pisać aprowidować (‘zaopatrywać kogoś w niezbędne artykuły, zwłaszcza w żywność’), a nie aprowizować, i aprowidowanie, a nie: aprowizowanie, oraz aprowidowany (zaaprowidowany), a nie aprowizowany (zaaprowizowany).
Melchior Wańkowicz w Prosto od krowy (Warszawa 1965, Państwowe Wydawnictwo „Iskry”, s. 17) pisał:
Są świetnie zaopatrzeni i zaaprowidowani. Dietetyści dobrali im produkty żywnościowe.
Maciej Malinowski