StartWszystkie wpisyPorady językoweZ (czyjegoś) poduszczenia

Wyrażenie z czyjegoś poduszczenia, a także jego wariant za czyimś poduszczeniem traktuje się współcześnie jako frazeologizmy o znaczeniu ‘będąc przez kogoś poduszczonym’, czyli ‘namówionym do czegoś, zwłaszcza złego’

Co znaczy „z czyjegoś poduszczenia” i czy można się jeszcze tym słowem dzisiaj bez obaw posługiwać? Wiem, że jest dość archaiczne, spotykam się z nim nieraz w XIX-wiecznych powieściach i tekstach historycznojęzykowych (e-mail nadesłany przez internautkę).

Wyrażenie z czyjegoś poduszczenia, a także jego wariant za czyimś poduszczeniem traktuje się współcześnie jako frazeologizmy o znaczeniu ‘będąc przez kogoś poduszczonym’, czyli ‘namówionym do czegoś, zwłaszcza złego’ (vide Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod redakcją Stanisława Dubisza, Warszawa 2003, t. III, s. 583).

A zatem z czyjegoś poduszczenia, za czyimś poduszczeniem znaczy ‘z czyjejś namowy, za czyjąś namową’. Jeśli owa namowa dotyczy czegoś dobrego, pożytecznego, staje się dla kogoś inspiracją do działania – np. Poszłam na rozmowę o pracę z poduszczenia koleżanki i udało się – wówczas całe powiedzenie nabiera treści jak najbardziej pozytywnych.

Pamiętam, jak pewien nieżyjący nauczyciel akademicki powiedział kiedyś do mnie:

Maćku, idź do tej redakcji i zakomunikuj, że chciałbyś właśnie tam odbyć praktyki. Dodaj, że przychodzisz z mojego poduszczenia.

Owo z mojego poduszczenia oznaczało tyle co ‘za moją namową, sugestią, zachętą, podpowiedzią, wskazówką’.

Ten sam sens słowa poduszczenie znajdujemy w zdaniu (znalezionym w internecie):

Do Klubu Poszukiwaczy Sprzeczności – który w 1962 roku z poduszczenia Jana Józefa Lipskiego założyłem trochę przeciwko Jackowi Kuroniowi – zapraszaliśmy m.in. Janusza Zabłockiego, który jeszcze przed 1956 rokiem razem z Mazowieckim rzucił PAX i po Październiku razem z nim założył „Więź”.

Przeważnie jednak poduszczenie miało w przeszłości wydźwięk pejoratywny, rozumiano je jako coś negatywnego – namawianie kogoś do zrobienia czegoś złego, do występowania przeciwko komuś. Było synonimem podjudzania, podżegania, podburzania.

Oto przykłady takiego właśnie użycia przed wiekami rzeczownika poduszczenie (poduszczanie), a także imiesłowu przymiotnikowego poduszczony (w l. mn. poduszczeni):

W improwizacji Konrada za poduszczeniem złego ducha Bóg zostaje mianowany carem; Posłowie litewscy przez Sapiehów poduszczeni sejm zerwać byli gotowi;[Król] kazał pozwać Krzysztofa przed sąd sejmowy (…) o poduszczanie Kozaków do napadania państw sąsiednich.

Nasi przodkowie właśnie tak – jednoznacznie negatywnie ‘podburzać, podżegać do czegoś złego’ – rozumieli znaczenie czasownika poduszczyć (pierwotnie poduścić, w aspekcie niedokonanym poduszczać).

Zwykle poduszczano kogoś do czegoś, np. do kłótni, rozmaitych zatargów, bójek czy nawet zbrodni, ale również poduszczano kogoś przeciw komuś, czemuś, np. wyzyskiwanych chłopów przeciw panom, przeciw właścicielom ziemskim.

Były również w użyciu takie wyrazy, jak poduszczacz lub poduszczyciel (‘ten, który poduszcza, podżegacz, prowodyr, instygator’) oraz żeńska forma poduszczycielka. Słownik języka polskiego (tzw. warszawski) Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego (Warszawa 1908, t. IV, s. 432) odnotowuje cytat:

Nie będziesz oskarżaczem ani poduszczaczem miedzy [nie: między] ludźmi.

Akurat tych derywatów współczesne słowniki już nie odnotowują, wciąż jednak zamieszczają czasowniki poduszczyć, poduszczać i ich warianty zwrotne poduszczyć się, poduszczać się.

Poduszczyć się znaczy ‘nawzajem sprzeciwić się sobie, wystąpić wzajemnie przeciwko sobie, jeden przeciw drugiemu’ (np. poduszczyć się podstępnie, zdradliwie; podaję za Praktycznym słownikiem współczesnej polszczyzny Wydawnictwa „Kurpisz” pod redakcją Haliny Zgółkowej, Poznań 2000, t. 29, s. 461-462).

MACIEJ MALINOWSKI

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przewiń do góry