StartWszystkie wpisyPorady językoweOryginalny, cyjanek, firmament

Nie należy przekręcać tych wyrazów, czyli w dwóch pierwszych połykać głoski „y”, a w trzecim zamieniać któreś „m” na „n”…

Do wcale nierzadkich uchybień językowych należy przekręcanie bądź zniekształcanie wyrazów pochodzenia obcego, które weszły do polszczyzny i zostały zaadaptowane w brzmieniu prawie że identycznym. Najczęściej błędy dotyczą gubienia głoski w sylabie początkowej jakiegoś słowa bądź eliminowania dwóch identycznych głosek występujących obok siebie i zastępowania jednej z nich inną głoską.

Dobrym przykładem ilustrującym to, o czym chcę napisać, są wyrazy oryginalny, cyjanek oraz firmament. Zaskakująco często widuje się i słyszy przekręcone formy orginalny, cjanek, firmanent albo firnament, np. (wynotowałem z internetu):

Kup orginał, wtedy mając orginalny nośnik, możesz się ubiegać o klucz do płyty CD w Microsofcie;

Cjanowodór oraz chlorek cjanku są bezbarwnymi gazami;

Spójrz w górę w firnament nieba;

Czy widzisz rozstąpione chmury w korytarzu gwiazd?

Poczekaj na taką, która cię uniesie w podniebny firmanent.

Powodem przeinaczania wyrazów oryginalny i cyjanek, czyli pomijania (głównie w wymowie) głoski y, jest nieuświadamianie sobie, że obydwa mają rodowód obcy. Nie wszyscy wiedzą, że przymiotnik oryginalny powstał z łacińskiej formy originalis (czyli ‘pierwotny’) przez dodanie do podstawy słowotwórczej oryginal- przyrostka -ny, tylko że cząstki ri- i gi- zgodnie z regułami ortograficznymi przeszły w ry- i gy-.

Tak samo musimy mówić i pisać oryginalnie, oryginalność i oryginał (z niem. Original, fr. original 1. ‘rzecz niebędąca kopią czy przeróbką’, 2. ‘ekscentryk, dziwak’). Warto zapamiętać, że ostatni wyraz, w zależności od znaczenia, przyjmuje w dopełniaczu bądź końcówkę -u (np. Coś znacznie odbiegało od oryginału), bądź końcówkę -a (np. Artysta miał od dawna opinię oryginała).

Rzeczownik cyjanek z kolei to zdrobnienie słowa cyjan, zapożyczonego przez nas z języka niemieckiego (Zyan, także fr. cyane), ale o rodowodzie greckim (kyáneos), w którym zachowano początkową sylabę cy-, żeby twór rodzimy nie stracił graficznego związku z pierwowzorem. W wymowie rzeczywiście „znika” głoska y, mówi się raczej [cjanek] niż przesadnie [cy-janek], stąd mimowolne przenoszenie brzmienia cjanek do pisowni.

Zamiast nazwy cyjanek używa się czasem przestarzałego określenia cyjankali, notowanego jeszcze we współczesnych słownikach. To wyraz rodzaju nijakiego (nieodmienny), prawie nienaruszona postać graficzna niemieckiego Zyjankali (np. Zażyć cyjanek lub zażyć cyjankali).

Mówiąc o cyjanku, ma się zwykle na myśli cyjanowodór (‘silnie trującą, lotną, bezbarwną ciecz o zapachu gorzkich migdałów, którą miesza się z wodą, tworząc kwas cyjanowodorowy, dawniej stosowaną jako gaz bojowy, obecnie m.in. do dezynfekcji i dezynsekcji’), a także cyjanek potasu (‘sól kwasu cyjanowodorowego, białe, krystaliczne ciało stałe, rozpuszczalne w wodzie, silnie trujące, mające zastosowanie w metalurgii srebra i złota oraz w fotografice’) i cyjanek sodu (‘sól kwasu cyjanowodorowego, białe, krystaliczne ciało stałe, rozpuszczalne w wodzie, także mocno trujące, mające zastosowanie podobne do cyjanku potasu’).

Znane jest też schorzenie zwane z łacińska cyjanozą (od łac. cyanosis) albo sinicą (to ‘sinoniebieskie zabarwienie skóry spowodowane niedotlenieniem organizmu i nagromadzeniem się dwutlenku węgla’) i minerał cyjanit (ma też inną nazwę – dysten), czyli ‘krzemian glinu, zwykle niebieski, o szklistym połysku, używany w produkcji materiałów ogniotrwałych i kwasoodpornych’.

Innego rodzaju „modyfikację” spotyka się w rzeczowniku firmament (z łac. firmamentum ‘sklepienie niebieskie; niebo’). Pod wpływem słowa remanent, także łacińskiej proweniencji (od imiesłowu remanent, w dopeł. remanentis – dosłownie ‘pozostający’), niektórzy błędnie mówią i piszą firmanent. Spotyka się także brzmienie firnament, czyli z głoską n zamiast m na początku.

I w jednym wypadku, i w drugim mamy do czynienia ze zjawiskiem zwanym dysymilacją fonetyczną, tzn. rozpodobnieniem jednakowo brzmiących głosek występujących w danym słowie (mm przeszło w m – n lub n – m). Stało się tak chociażby z wyrazami folwark i biszkopt, które powstały z tworów obcych: niem. Vorwerk i łac. bis + coctus (‘dwukrotnie gotowany’).

Właściwie powinny one mieć polską postać forwark i biszkokt, tymczasem właśnie wskutek dysymilacji fonetycznej funkcjonują dziś w polszczyźnie formy folwark i biszkopt, gdyż w forwarku pierwsze r przeszło w l, a w biszkokcie końcowe k przeszło w p. Teoretycznie więc owo zjawisko mogłoby objąć i wyraz firmament, a wtedy brzmienia firmanentfirnament nie budziłyby wątpliwości.

MACIEJ MALINOWSKI

Przewiń do góry