6 komentarzy

  1. Jaber pisze:

    Jeszcze w okresie peerelowskim wybrałem się do kina „Warszawa” w Krakowie na film z gatunku fantasy „Zaklęta stodoła”. Taki tytuł wyczytałem (chyba?) w Dzienniku Polskim. Na miejscu okazało się, że właściwy tytuł tego filmu to „Zaklęta w sokoła”. Jak nazwać taki błąd związany z podobieństwem fonetycznym? Przypuszczam, że zniekształcono tytuł dyktując go przez telefon komuś, kto był odpowiedzialny za przygotowanie materiałów do druku (koniec lat osiemdziesiątych). Pozdrawiam

  2. Anonim pisze:

    Stój Halina, słynna praczka, tenis w porcie, Pędzie glizda o kiju i chucha.

  3. Jerzy Zborucki pisze:

    A któżby tam go i dusił! :o)

  4. Radek Doboszewski pisze:

    Wzorem niech nam będzie JPII: Ducha nie gaście!

  5. Jerzy Zborucki pisze:

    Kali nie bać się jeleni! :o)

  6. Stanislaw Winiecki pisze:

    Kłaniam się.
    Zapewne miało być „dupa z zębami gorsza”. ????
    Pozdrawiam
    Staszek

Dodaj komentarz

Strona wykorzystuje Akismet do ograniczania spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są Twoje dane dotyczące komentarzy.