StartWszystkie wpisyPorady językoweMój ruch – rój much, czyli gra półsłówek (spuneryzm)

Spuneryzmu, to znaczy żartu polegającego na zamianie liter, nie należy utożsamiać z malapropizmem, czyli myleniem znaczenia podobnie brzmiących wyrazów

 – Czy może Pan coś więcej napisać o „spuneryzmach”? Podobno są to żarty językowe polegające na celowym przekręcaniu wyrazów, umyślnym przejęzyczaniu się, wskutek czego powstają nowe wyrazy, często zabawne, ale i nieprzyzwoite (e-mail do internauty; szczegółowe dane personalne i adresowe do wiadomości redakcji).

Wszystko się zgadza. Spuneryzm (z ang. spoonerism) to zabawa językowa polegająca na celowej (zamierzonej) zamianie miejscami początkowych liter (głosek) stojących koło siebie wyrazów, żeby ukryć nierzadko wulgarną treść wyrażenia czy zwrotu.

Rodzimym odpowiednikiem owego anglicyzmu jest wyrażenie gra półsłówek (i w tym wypadku łatwo o żart słowny, niezbyt jednak wyrafinowany, jeśli przestawi się literki g i s…).

Warto wiedzieć, że mamy do czynienia z eponimem, czyli wyrazem pospolitym, powstałym od nazwiska angielskiego jegomościa Williama Archibalda Spoonera, uczonego i anglikańskiego pastora (wykładał na Uniwersytecie Oksfordzkim historię starożytną, filozofię oraz teologię, zmarł w 1930 roku).

Ów niewątpliwie inteligentny i niepowtarzalny profesor słynął na uczelni z roztargnienia i przejęzyczania się (podobno miał wadę wymowy…).

Jak można się dowiedzieć z wielu zachowanych o nim opowieści, w czasie jednego z uroczystych przyjęć w obecności ważnych osobistości wzniósł toast, wypowiadając słowa

Let us toast to the queer old dean (‘wznieśmy toast za starego geja rektora’)

zamiast

Let us toast to the dear old Queen (‘wznieśmy toast za starą [tutaj w znaczeniu ‘dobrą, kochaną’] królową’).

Innym razem zaprosił na obiad wydany z okazji przyjęcia w poczet grona profesorskiego uczelni naukowca, o którego właśnie chodziło. Kiedy tenże się przedstawił i wyjaśnił, że on jest tym nowo przyjętym, Spooner miał odpowiedzieć:

„Nie szkodzi, i tak może pan przyjść…”.

Zdarzyło mu się również pomylić restaurację u Greenhama w miejscowości Dulwich i z restauracją Dulhama w Greenwich.

Dlatego po jego śmierci władze i studenci wpadli na pomysł, by jedną z sal Uniwersytetu Oksfordzkiego nazwać

The Rooner Spoom

zamiast

The Spooner Room (‘sala Spoonera’).

Spuneryzmu, to znaczy żartu polegającego na zamianie liter, nie należy utożsamiać z malapropizmem (fr. mal-à-propos dosł. ‘nie w porę; nie na miejscu, nie na temat’’) – myleniem znaczenia podobnie brzmiących wyrazów, np.

Są na tym świecie rzeczy, które się nawet fizjologom nie śniły [zamiast: filozofom]; z serialu „Świat według Kiepskich”;

ja bynajmniej to dobrze zniosłem [zamiast: przynajmniej];
grać z ikrą bożą [zamiast: z iskrą bożą].

Uznaje się to za sporą wpadkę językową.

Oto wybrane spuneryzmy (pominąłem te wulgarne, polegające na wymianie głosek lub sylab, typu Stój, Halina czy chór wujów):

bajka dla Jasi (jajka dla Basi)
całe mycki (małe cycki)
głodna prządka (płodna grządka)
jak w bajkach (bak w jajkach)
mycki cacane (cycki macane)
tenis w porcie (penis w torcie)
pysk w zupie (zysk w pupie)
tama na macie (mama na tacie)
tani pyłek (pani tyłek)
wąsy na paginie (pąsy na waginie)
Zosi gad (Gosi zad)
galant z pumą (palant z gumą)
kawały w dole (dawały w kole)
mata się toczy (tata się moczy)
nawał zarządów (zawał narządów)
tani pyłek (pani tyłek)
zuchy Radka (ruchy zadka)
zupa z denka (dupa z Zenka)
domki w Słupsku (słomki w dupsku)
w duchu się puszę (w puchu się duszę)
krople w soku (sople w kroku)
zupa z gębami dorsza (dupa z zębami dorsza)
trzeszczy wrzos (wrzeszczy trzos).

MACIEJ  MALINOWSKI

6 komentarzy

  1. Jeszcze w okresie peerelowskim wybrałem się do kina „Warszawa” w Krakowie na film z gatunku fantasy „Zaklęta stodoła”. Taki tytuł wyczytałem (chyba?) w Dzienniku Polskim. Na miejscu okazało się, że właściwy tytuł tego filmu to „Zaklęta w sokoła”. Jak nazwać taki błąd związany z podobieństwem fonetycznym? Przypuszczam, że zniekształcono tytuł dyktując go przez telefon komuś, kto był odpowiedzialny za przygotowanie materiałów do druku (koniec lat osiemdziesiątych). Pozdrawiam

Komentowanie jest niedostępne.

Przewiń do góry