StartWszystkie wpisyKłopoty ze słowem chłopak

Jak łatwo się domyślić, słowa chłopiec i chłopak muszą się łączyć z rzeczownikiem chłop, który na samym początku oznaczał ‘niewolnika, sługę’. Ponieważ tacy poddani panu osobnicy wykonywali zazwyczaj prace rolne, słowo chłop stało się w końcu synonimem rzeczownika rolnik.

Przez długi czas określenie chłop uważano za pogardliwe. Istniał nawet czasownik chłopać. Jeśli ktoś chłopał komuś, czyli zwracał się do tego kogoś per chłop, to znaczyło, że okazywał tej osobie pogardę.

Dopiero później wyraz chłop nabrał bardziej pozytywnego sensu, zaczęto tak mówić ogólnie o ‘człowieku dorosłym płci męskiej’, stąd funkcjonujące jeszcze teraz powiedzenia mój chłop (inaczej ‘mój mąż’), chłop jak dąb lub kawał chłopa (czyli ‘dobrze zbudowany, wysoki, silny mężczyzna’) czy równy chłop, swój chłop (‘godny uznania, dzielny, sympatyczny mężczyzna’).

Za pomocą przyrostków , -ec, -ak od słowa chłop utworzono następnie trzy zdrobnienia: chłopię, chłopiec i chłopak.

Najchętniej posługiwano się formą chłopię (‘dziecię płci męskiej’), gdyż owo od razu wskazywało na istotę młodą (jak źrebię, szczenię, pisklę). Od początku był też w obiegu wyraz chłopiec, brzmieniem i budową przypominający ukraiński rzeczownik chłópec i białoruski chłapiéc.

Najpóźniej znalazło się w polszczyźnie ogólnej słowo chłopak (do dziś zresztą uważane za potoczne). Stworzyli je ludzie mieszkający na Mazowszu, którzy mówili np. kurczak, szczeniak, dzieciak, niemowlak zamiast kurczę, szczenię, dziecię, niemowlę. Dlatego i (to) chłopię zamienili na formę męską (ten) chłopak.

A zatem istnieją dzisiaj w języku polskim słowa chłopiec i chłopak (chłopię wyszło z użycia), jednak to drugie sprawia trudność, kiedy w zdaniu wchodzi w związek z innymi wyrazami. Popatrzcie.

Chociaż w sensie realnym chłopak to ‘młody mężczyzna’, gramatycznie mamy do czynienia z wyrazem, który w l.mn. przyjmuje postać niemęskoosobową (te) chłopaki (jak np. ten niemowlak i te niemowlaki).

A zatem nie ma innego wyjścia – musimy powiedzieć czy napisać: Chłopaki poszły grać w piłkę; Chłopaki nabroiły; Chłopaki są sobie same winne. Nie wszyscy o tym wiedzą i używają błędnych zwrotów: Chłopaki poszli grać w piłkę; Chłopaki nabroili; Chłopaki są sobie sami winni.

Okazuje się jednak, że od słowa (ten) chłopak można utworzyć inną formę pluralną –

(ci) chłopacy (jest przecież ten Polak, są ci Polacy), a wtedy powie się i napisze: Chłopacy poszli grać w piłkę; Chłopacy nabroili; Chłopacy są sobie sami winni.

Konstrukcje z rzeczownikiem chłopacy nie wszystkim się jednak podobają, podobnie jak te z wyrazem chłopaki i orzeczeniem w rodzaju niemęskoosobowym, dlatego najbezpieczniej jest mówić i pisać: Chłopcy poszli grać w piłkę; Chłopcy nabroili; Chłopcy są sobie sami winni.

Pan Literka

Przewiń do góry