StartWszystkie wpisyPorady językoweJeszcze o słowie buc

W języku potocznym sporej części krakusów nadal obecne jest powiedzenie buca! lub buca jaja! wyrażające ‘emocjonalny sprzeciw, kategoryczną niezgodę na coś, niekiedy też bezradność wobec jakiejś sytuacji czy powątpiewanie w coś’

Pisałem w poprzednim odcinku o słowie buc i o tym, że jedynie w Krakowie i okolicach ma ono jednoznacznie wulgarny wydźwięk i uznawane jest za najgorsze wyzwisko (znaczy to samo co ch…).

Gdzie indziej, jeśli ktoś powie do kogoś ty, bucu, owszem, trudno to traktować jako coś miłego, ale o wulgaryzmie nie może być mowy. Bucem nazywa się tam ‘człowieka niesympatycznego, zarozumiałego, aroganckiego, nieżyczliwego’ lub ‘kogoś otyłego i niemrawego, niekiedy także ociężałego umysłowo’.

Potwierdzeniem tego może być wypowiedź na ten temat znaleziona w internecie:

Buc to osobnik niekomunikatywny i zarozumiały. (…) Zakłada, że w kwestiach, w których zabiera głos, ma zawsze rację. Obalenie swoich argumentów w sporze uważa za atak na jego osobę, zamyka się w sobie i obraża. Buca wizualnie rozpoznać można po nadętym wyrazie twarzy. (…) Nie potrafi prowadzić dyskusji”.

Z pewnością część z Państwa pamięta sytuację z jesieni 2007 r., kiedy to były premier Józef Oleksy w rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym niezbyt pochlebnie wyraził się o Aleksandrze Kwaśniewskim, mówiąc o nim mały krętacz, o Leszku Millerze – że to dupek, a o Jerzym Szmajdzińskim – że buc nadęty.

Gudzowaty, który to wszystko wówczas nagrał, a później udostępnił telewizji, zapytał w pewnym momencie:

A co robi Szmajdziński?”.

Oleksy odparł wówczas:

Nie rozmawiam z nim w ogóle. Uważam go za «buca nadętego»”.

Dla Oleksego słowo buc musiało być niewątpliwie synonimem zarozumialca, nie zaś wyzwiskiem.

Przytoczmy jeszcze jedną wypowiedź na temat określenia buc z sieci:

„Pamiętam, jak w jakiejś kolorowej prasie zobaczyłem wypowiedź Katarzyna Cichopek, która powiedziała o kimś: «Ten buc». Byłem w szoku! W Krakowie po takim tekście byłoby ostro, a tu, publicznie, w prasie… Dopiero później dowiedziałem się, że w innych rejonach kraju wyraz ten ma o wiele lżejsze znaczenie”.

Cichopek, mówiąc wtedy o kimś ten buc, również chyba nie miała na myśli wulgarnego sensu tego rzeczownika. Buc znaczył dla niej tyle co ‘bufon, zarozumialec’.

Skąd się więc wzięło ordynarne znaczenie słowa buc funkcjonujące w Krakowie?

Ciągle nie wiadomo…

W języku potocznym sporej części krakusów nadal obecne jest też powiedzenie buca! lub buca jaja! wyrażające ‘emocjonalny sprzeciw, kategoryczną niezgodę na coś, niekiedy też bezradność wobec jakiejś sytuacji czy powątpiewanie w coś’.

W przeszłości chętnie sięgali po ten wykrzyknik, wypisując gdzie popadnie Buca! (mieli ponoć pieczątki z tym słowem…) aktor Leszek Herdegen i pisarz Sławomir Mrożek i dlatego zyskali potem przydomek bucyści (a nie buce…). Powstał nawet „Hymn Bucystów”:

Jesień – przedziwny smutek w niebie niesie.
Jesień – tą ręką, która nas zasmuca,
Pisze na ścianie słowo „buca”,
„buca”, „buca!

Zdarzało się, że przy znamienitych gościach niestosowne określenie buca bywało zastępowane formą czasownikową wróca (podaję za Powiedziane po krakowsku. Słownik regionalizmów krakowskich pod redakcją Donaty Ochman i Renaty Przybylskiej, Kraków 2018, s. 103).

W Krakowie do dzisiaj znany jest także wyraz bucówa (‘przekręt, dziadostwo’) i zwrot robić (zrobić) kogoś w buca (inaczej w ch…), czyli ‘oszukiwać, oszukać, robić, zrobić w balona’.

A słyszeli Państwo o określeniu piwo z bucem?

Jeśli ktoś chciał co nieco przełamać zimny trunek, zamawiał u kelnera menzurkę (probówkę szklaną) z gorącą wodą, którą wkładało się następnie do kufla. W dawnych latach panowało bowiem przekonanie, że piwa nie wolno podgrzewać, gdyż traci wtedy smak i właściwości odżywcze.

A dlaczego mówiono piwo z bucem? Cóż, długa, wąska menzurka przypominała coś bardzo charakterystycznego z anatomii mężczyzny…

MACIEJ MALINOWSKI

Dodaj komentarz

Strona wykorzystuje Akismet do ograniczania spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są Twoje dane dotyczące komentarzy.

Przewiń do góry